Zyzek: W obecnej sytuacji nikt poważny nie podejmie się kierowania resortem zdrowia
Wczoraj minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet propozycji uzdrowienia systemu ochrony zdrowia. Jak oceniła w Radiu Republika wicenaczelna portalu tvrepublika.pl Anna Zyzek, propozycje te to jedynie łatanie dziury i świadoma próba odwrócenia uwagi od rzeczywistych patologii w zarządzaniu placówkami medycznymi.
Minister odnalazła się po burzliwym okresie, w którym nie organizowała konferencji prasowych i nie wyjaśniała kolejnych doniesień o nieprawidłowościach. Propozycje przygotowała pod wyraźną presją premiera Donalda Tuska. We wtorek podczas posiedzenia rządu Tusk jasno zapowiedział, że „włos z głowy nie spadnie” minister i oczekuje od niej uzdrowienia NFZ oraz całego systemu ochrony zdrowia. Dzień później, w środę, Sobierańska-Grenda wystąpiła z pakietem zmian.
Zyzek podkreśla chronologię wydarzeń i ich cel:
To jest taka próba skanalizowania całego problemu do kwestii zarobków lekarzy, no bo ci lekarze źli, prawda, bo chcieli i zarabiają za dużo.
Wśród propozycji znalazła się m.in. stawka wyjściowa około 240 zł brutto za godzinę dla lekarzy oraz system monitorowania kolejek. Były minister zdrowia Marek Balicki określił je jako „kurację objawową, która nie rozwiązuje problemów systemowych”. Zyzek dodaje, że monitoring kolejek bez realnego ich skracania „nie stanowi ulgi dla pacjentów, tylko możemy sobie poobserwować jak długa jest ta kolejka”.
Wicenaczelna portalu tvrepublika.pl zwraca uwagę, że nie chodzi o to, by konsekwencje patologii w Szpitalu Południowym ponosili wszyscy lekarze w Polsce.
Według Zyzek cały spektakl ma jeden cel – skupić uwagę mediów i opinii publicznej na minister zdrowia i jej propozycjach zamiast na źródle problemu, czyli patologiach w zarządzaniu szpitalami. Przypomniała, że do 2025 roku Sobierańska-Grenda zarządzała spółką Szpitale Pomorskie (właściciel – samorząd województwa pomorskiego) i otrzymywała wysokie wynagrodzenie za zakaz konkurencji.
Zdaniem Anny Zyzek, w obecnej, mocno splamionej aferami sytuacji nikt poważny nie podejmie się kierowania resortem zdrowia. Propozycje w dużej części to zapowiedzi na później, a rozmowy ze środowiskiem lekarskim i stroną społeczną dopiero się rozpoczną. Zyzek nie spodziewa się też rekonstrukcji rządu w resorcie zdrowia do końca kadencji:
To po prostu „ciężka, patowa sytuacja”, której obecna ekipa nie chce lub nie potrafi naprawić.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X