Prezydent zdecydował ws. trzech ustaw. „Nie ma we mnie zgody..."
Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie trzech ustaw przyjętych przez parlament. Prezydent podpisał przepisy dotyczące opieki nad dziećmi do lat trzech, zawetował ustawę dotyczącą publicznego transportu zbiorowego, a regulacje określane jako „Lex Szarlatan” skierował do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Jednocześnie zapowiedział własny projekt, który ma skuteczniej uderzać w osoby żerujące na ludzkiej chorobie i strachu.
Jedna ustawa dostała zielone światło
Prezydent zdecydował o podpisaniu ustawy dotyczącej systemu opieki nad dziećmi do lat trzech. Jak argumentował, przepisy mają poprawić bezpieczeństwo najmłodszych oraz wprowadzić jednolite standardy funkcjonowania żłobków i klubów dziecięcych.
Ustawa przewiduje m.in. stworzenie elektronicznego rejestru placówek oraz dodatkowe wymagania dotyczące ich funkcjonowania. Wprowadzono również zakaz publicznego udostępniania przez placówki wizerunku dzieci w celach marketingowych.
– Chronimy w ten sposób dzieci przed zagrożeniami cyfrowymi, takimi jak cyberprzemoc czy materiały typu deepfake
– wskazał Nawrocki.
Prezydent zaznaczył jednak, że również w tej ustawie dostrzega problem. Jego zdaniem zabrakło systemowego mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń pracowników opieki nad dziećmi.
Weto dla ustawy o transporcie
Znacznie bardziej stanowcza była decyzja dotycząca zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy.
Prezydent zwrócił uwagę, że podobne rozwiązania zawetował już w listopadzie ubiegłego roku. Tym razem ponownie zakwestionował skrócenie maksymalnego okresu obowiązywania umów na przewozy – do pięciu lat.
W jego ocenie takie rozwiązanie może utrudnić przewoźnikom oraz samorządom planowanie inwestycji.
– Trudno oczekiwać od lokalnego PKS-u czy przedsiębiorcy milionowych inwestycji, jeśli nie wie, czy za kilka lat nadal będzie miał kontrakt
– argumentował.
Prezydent wskazał również na sytuację mniejszych miejscowości i polskiej wsi. Według niego ustawa ogranicza rolę gmin w dostępie do środków z funduszu transportowego.
– Najbardziej mogą na tym stracić małe miejscowości i polska wieś – ocenił.
Nawrocki skrytykował także pomysł zastępowania regularnych połączeń tzw. transportem na żądanie realizowanym samochodem osobowym. Zwrócił uwagę, że w takim rozwiązaniu nie zagwarantowano ustawowych ulg m.in. dla seniorów, uczniów i osób z niepełnosprawnościami.
– Takie rozwiązanie to nie jest walka z wykluczeniem transportowym – powiedział.
Prezydent podkreślił, że podczas konsultacji jego kancelaria wysłuchała samorządowców, przewoźników i ekspertów. Jak przekazał, wskazywali oni m.in. na ryzyko ograniczenia liczby połączeń.
– Nie podpiszę ustawy, która zamiast poprawiać lokalny transport, może doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń
– zapowiedział.
„Lex Szarlatan” trafi do Trybunału
Trzecia decyzja dotyczy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanej jako „Lex Szarlatan”. Prezydent nie podpisał jej, ale również nie zdecydował się na weto.
Karol Nawrocki skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Wskazał, że cel regulacji – ochrona pacjentów przed osobami wykorzystującymi chorobę i strach dla własnego zysku – jest słuszny. Zastrzeżenia dotyczą jednak sposobu, w jaki przepisy mają być stosowane.
Prezydent zwrócił uwagę na ryzyko, że nowe regulacje mogą objąć nie tylko rzeczywistych oszustów, ale także uczciwych przedsiębiorców i osoby działające m.in. w obszarze zielarstwa czy medycyny komplementarnej.
Wątpliwości dotyczą również możliwości nakładania sankcji przed prawomocnym rozstrzygnięciem sądu oraz roli urzędnika przy ocenie określonych działań.
– Kluczowym problemem jest pozbawienie obywateli realnego prawa do sprawiedliwego procesu i skutecznej obrony
– ocenił Nawrocki.
Prezydent zapowiada własną ustawę
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Karol Nawrocki zapowiedział własną inicjatywę legislacyjną, która ma być odpowiedzią na problem działalności osób rzeczywiście szkodzących pacjentom.
– Dlatego ogłaszam dzisiaj moją własną inicjatywę legislacyjną przeciw szarlatanom – poinformował prezydent. Jak dodał, przygotowany projekt nowelizacji Kodeksu karnego ma być rozwiązaniem skutecznym, a jednocześnie bezpiecznym dla demokracji.
Zgodnie z zapowiedzią odpowiedzialność miałaby dotyczyć osób, które dla zysku lub innych korzyści świadomie zniechęcają pacjentów do leczenia opartego na nauce. O winie i karze miałby decydować niezawisły sąd, a nie pojedynczy urzędnik.
– O winie i karze nie będzie decydował jeden urzędnik, ale niezawisły sąd, po rzetelnym procesie
– podkreślił Nawrocki.
„Nie ma we mnie zgody na automatyczne popieranie”
Prezydent odniósł swoje decyzje do szerszej zasady dotyczącej współpracy z rządem. Podkreślił, że nie zamierza ani automatycznie akceptować ustaw przygotowywanych przez większość rządzącą, ani odrzucać ich wyłącznie dlatego, że pochodzą od obecnego gabinetu.
– Nie ma we mnie zgody na automatyczne popieranie projektów rządowych, ale nie ma też zgody na automatyczne ich odrzucanie
– zaznaczył.
Nawrocki przypomniał również, że w ciągu pierwszego roku urzędowania podpisał 264 ustawy, a zawetował 41. Do Sejmu skierował natomiast 22 własne inicjatywy ustawodawcze.
– Naprawdę, by ustawa była podpisana, nie potrzebna jest boska interwencja. Tu wystarczy dobre prawo, bez niemądrych wrzutek, służące obywatelom państwa polskiego
– powiedział prezydent.
Prezydent ponownie zaapelował także do większości parlamentarnej o zajęcie się jego projektami, które – jak wskazał – pozostają w Sejmie. Wśród nich wymienił m.in. „Tak dla CPK”, rozwój polskich portów, obniżenie rachunków za prąd, „PIT Zero. Rodzina na Plus” oraz projekt „Stop Banderyzmowi”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
HIT DNIA
Morawiecki rozjeżdża plan Tuska! „Nie 130, a 200 tysięcy”. Pokazał, jak ulżyć Polakom
Kowalski: Tusk topi Polskę. W 2027 roku czeka nas gigantyczny problem
Był w mafii śmieciowej i tworzył nielegalne składowiska odpadów. Ma zarzuty!
TRZEBA ZOBACZYĆ!