Tusk się wścieknie? O ile zapozna się z tym sondażem
Koalicja Obywatelska pozostaje liderem najnowszego badania poparcia dla partii politycznych, jednak pozostałe wyniki pokazują, że obecny obóz rządzący nie mógłby liczyć na samodzielną większość w Sejmie. Z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że ugrupowania opozycyjne mogłyby razem zdobyć 246 mandatów.
Kto wchodzi, kto nie?
Według badania, gdyby wybory parlamentarne odbyły się już w najbliższą niedzielę, na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 30,2 proc. ankietowanych. To o 2,9 punktu procentowego więcej niż w poprzednim sondażu przeprowadzonym pod koniec sierpnia.
Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość. Partię wskazało 19,2 proc. respondentów, co oznacza spadek poparcia o 1,4 punktu procentowego. Podium zamyka Konfederacja z wynikiem 15,1 proc. Ugrupowanie poprawiło swój rezultat o 1 punkt procentowy.
W Sejmie znalazłyby się również trzy kolejne partie. Czwartą pozycję zajęłaby Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która uzyskała 6,8 proc. poparcia. W porównaniu z poprzednim badaniem oznacza to spadek o 1,6 punktu procentowego.
Niewiele mniej zdobyłaby Lewica. Na to ugrupowanie chce oddać głos 6,6 proc. badanych, co oznacza spadek o 0,5 punktu procentowego. Próg wyborczy przekroczyłoby także ugrupowanie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, wskazane przez 6,0 proc. respondentów. W tym przypadku poparcie zmniejszyło się o 0,5 punktu procentowego.
Poza parlamentem znalazłaby się Partia Razem. Jej wynik wyniósł 4,0 proc., czyli dokładnie tyle samo co w poprzednim badaniu. Pod progiem pozostałoby również Polskie Stronnictwo Ludowe, które wskazało 3,7 proc. ankietowanych. To wzrost o 0,7 punktu procentowego.
Jeszcze słabszy wynik odnotowała Polska 2050. Ugrupowanie uzyskało zaledwie 0,5 proc. poparcia, tracąc 0,3 punktu procentowego w stosunku do poprzedniego sondażu.
7,9 proc. respondentów nie potrafiło wskazać, na którą partię oddałoby swój głos.
Rząd bez większości
Ciekawie przedstawia się przeliczenie sondażowych procentów na mandaty. Z wyliczeń przygotowanych przy wykorzystaniu kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że obecny blok rządzący nie uzyskałby wymaganej większości.
Koalicja Obywatelska mogłaby wprowadzić do Sejmu 189 posłów, natomiast Lewica zdobyłaby 25 mandatów. Łącznie dawałoby to 214 miejsc w parlamencie. Do uzyskania większości potrzeba natomiast 231 mandatów. Oznacza to, że rządzącym zabrakłoby 17 posłów.
Znacznie lepiej w takim układzie wyglądałby wynik ugrupowań opozycyjnych. Łącznie mogłyby one liczyć na 246 mandatów, a więc dysponowałyby wyraźną większością w Sejmie.
Największą partią po stronie opozycyjnej pozostałoby Prawo i Sprawiedliwość, które zdobyłoby 113 mandatów. Konfederacja mogłaby wprowadzić do parlamentu aż 85 posłów. Swoją reprezentację uzyskałaby również Konfederacja Korony Polskiej, z 27 mandatami.
Do Sejmu weszłoby także ugrupowanie Rozwój Plus, które według wyliczeń otrzymałoby 21 mandatów.
****
Sondaż United Surveys by IBRiS został przeprowadzony na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 4–6 września 2026 roku. Badanie przeprowadzono metodą mix-mode, łączącą internetowe wywiady CAWI z telefonicznymi wywiadami wspomaganymi komputerowo CATI.
W badaniu uczestniczyło 1000 osób deklarujących udział w wyborach. Przyjęty błąd oszacowania wynosi 3 proc., a poziom ufności to 0,95. Wyniki zestawiono z poprzednim badaniem, przeprowadzonym w dniach 21–23 sierpnia 2026 roku.
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bp Mendyk: jeśli będziemy biernie czekali, aż Pan Bóg wysprząta nam Polskę – możemy nie doczekać
Patriota podsumowuje Hiszpanię pod rządami Sancheza: "Inwazja przestępców"
Estonia buduje schrony, podczas gdy w Polsce mogą one pozostać tylko na papierze