Tusk może nie mieć z kim rządzić. Ten sondaż mówi wszystko
Koalicja Obywatelska pozostaje największą partią, ale najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje, że Donald Tusk nie miałby dziś powodów do spokoju. KO zdobywa 27,3 proc. poparcia, jednak jej potencjalni koalicjanci – Polska 2050 i PSL – znaleźliby się pod progiem wyborczym. W efekcie obecny obóz rządzący wraz z Lewicą miałby zaledwie 198 mandatów, czyli o 33 za mało do samodzielnej większości.
KO traci, PiS mocno zyskuje
Koalicja Obywatelska nadal otwiera stawkę, ale jej wynik jest słabszy niż w poprzednim badaniu. Dwa tygodnie wcześniej ugrupowanie mogło liczyć na 28,7 proc. poparcia. Teraz jest to 27,3 proc., co oznacza spadek o 1,4 pkt proc.
W tym samym czasie wyraźnie poprawił się wynik Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała 20,6 proc., czyli o 2,8 pkt proc. więcej niż w poprzednim pomiarze.
Duży wzrost odnotowała również Konfederacja. Ugrupowanie zdobyło 14,1 proc. poparcia i umocniło się na trzecim miejscu. W ciągu dwóch tygodni jej wynik zwiększył się aż o 3,5 pkt proc.
Powyżej progu wyborczego znalazły się jeszcze Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 8,4 proc., Lewica – 7,1 proc. oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – 6,5 proc.
Pod kreską znalazła się natomiast Partia Razem z wynikiem 4 proc. Jeszcze gorzej wypadają ugrupowania współtworzące obecny obóz rządzący. PSL może liczyć na 3 proc., a Polska 2050 zaledwie na 0,8 proc. Niezdecydowanych pozostaje 8,2 proc. badanych.
Arytmetyka nie jest korzystna dla Tuska
Najciekawsze są jednak nie same procenty, lecz ich przełożenie na mandaty. Przy takim rozkładzie poparcia KO otrzymałaby 169 miejsc w Sejmie, a PiS – 122. Konfederacja mogłaby liczyć na 77 mandatów.
Do tego doszłoby 38 posłów Konfederacji Korony Polskiej, 29 z Lewicy oraz 25 z Rozwoju Plus. Wyliczenia przeprowadzono metodą przybliżoną prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dlatego rzeczywisty podział mandatów mógłby się różnić o kilka miejsc.
Dla obecnej koalicji problem jest zasadniczy. KO i Lewica miałyby razem 198 mandatów. Do uzyskania większości potrzeba 231, a więc brakuje aż 33 posłów. Nie ma też oczywistego źródła dodatkowych mandatów, ponieważ PSL i Polska 2050 znalazłyby się poza Sejmem.
Prawica też nie ma łatwej drogi
Sama przewaga PiS nad KO nie wystarczyłaby jednak do przejęcia władzy. PiS, Konfederacja i Rozwój Plus uzyskałyby łącznie 224 mandaty – siedem mniej niż wynosi większość.
Arytmetyka zmienia się dopiero po doliczeniu Konfederacji Korony Polskiej. W takim układzie prawicowy blok dysponowałby 262 mandatami i przekroczyłby próg wymagany do utworzenia większości.
Sondaż nie uwzględnia jeszcze jednej głośnej sprawy
Warto zwrócić uwagę na moment przeprowadzenia badania. Ankietowani odpowiadali w dniach 21–23 sierpnia, a więc przed publikacją informacji Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczących zegarka Patek Philippe o wartości około 40 tys. euro, który miał otrzymać prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.
Oznacza to, że ewentualnego wpływu tej sprawy na poparcie dla poszczególnych ugrupowań w tym badaniu jeszcze nie widać. Jej znaczenie będzie można ocenić dopiero w kolejnych pomiarach.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono w dniach 21–23 sierpnia 2026 roku metodami CATI i CAWI na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski. Wyliczenia mandatów są szacunkowe i – jak zaznaczono – rzeczywisty wynik może różnić się o około 3–5 mandatów dla poszczególnych komitetów.