Sójka: Pani minister jest albo zimnokrwista albo jest technokratą korporacyjnym
Posłanka PiS Katarzyna Sójka, w wywiadzie dla Radia Republika ostrzegła, że rząd Donalda Tuska konsekwentnie realizuje plan oszczędnościowy w ochronie zdrowia na ponad 10 miliardów złotych, co oznacza dramatyczne cięcia w diagnostyce i dostępie do leczenia. Jej zdaniem obecna minister Jolanta Sobierańska-Gręda nie tylko nie wprowadza reform, ale wręcz pogłębia kryzys.
W rozmowie z Radiem Republika Katarzyna Sójka, była minister zdrowia, powiedziałam że Prawo i Sprawiedliwość złożyło już wniosek o odwołanie minister zdrowia, jednak posłanka nie ma złudzeń, że zmiana personalna sama w sobie niewiele zmieni. Jej zdaniem obecna szefowa resortu zdrowia „prawdopodobnie o ochronie zdrowia, o systemie wie trochę więcej niż jej poprzedniczka z różdżką”, ale problem leży w podejściu zarządczym.
Kluczowym elementem polityki rządu jest, według Sójki, plan oszczędnościowy przygotowany na polecenie ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
Pani minister Gręda to zrobiła. Przygotowała tabelkę, pokazała ile miliardów za którą obciętą procedurę uzyska, zaoszczędzi. I w sumie stworzyła taki plan na ponad 10 miliardów złotych i dzisiaj go realizuje – ujawniła.
Pierwsze cięcia dotknęły już kolonoskopii, gastroskopii i obrazowania. Kolejny etap to prawie 3,5 miliarda złotych oszczędności w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Ludzie będą zmuszeni pójść na SOR, żeby odbyć to badanie, czyli szpitale będą bardziej obciążone, a to znowu kosztuje więcej – ostrzegła posłanka.
Sójka, jako lekarz POZ, przytoczyła dramatyczny przypadek pacjentki:
W marcu dostała skierowanie na kolonoskopię, ponieważ ma krwawienie do przewodu pokarmowego, ma dodatni wynik na krew w kale, ma dodatkowo obciążenie rodzinne nowotworem jelita grubego […] termin najwcześniejszy, który znalazła, to jest grudzień tego roku, czyli prawie 10 miesięcy!
Pani minister albo nie otwiera oczu, albo jest tak zimno krwista, albo jest takim technokratą korporacyjnym, który tylko widzi tabelki w Excelu” – oceniła ostro Katarzyna Sójka.
Zdaniem posłanki PiS polska ochrona zdrowia nie potrzebuje w pierwszej kolejności więcej pieniędzy, lecz głębokiej, odważnej reformy organizacyjnej.
Kluczowe elementy proponowanej reformy to:
- centralizacja nadzoru nad szpitalami powiatowymi,
- weryfikacja mapy potrzeb zdrowotnych i likwidacja powielania usług (np. kilka hemodynamik w sąsiednich szpitalach),
- racjonalizacja wycen procedur – szczególnie tych nadmiernie opłacalnych, z których korzystają prywatne podmioty,
- radykalne podniesienie wyceny porodu, by szpitale walczyły o oddziały położnicze zamiast je zamykać.
Uważam, że poród powinien być doskonale wyceniony, taki, żeby nikt nie miał wątpliwości, żeby szpitale walczyły o jakość swojego oddziału porodowego. Jeżeli nawet będzie to wysokopłatna procedura i spowoduje, że będzie nadwykonalność tej procedury, to znaczy, że będziemy mieć wyż demograficzny i będzie to dobra rzecz – argumentowała Sójka.
Posłanka nie ukrywała, że obecna sytuacja to celowa polityka przesuwania pacjentów do prywatnej opieki zdrowotnej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X