Saryusz-Wolski: Między nami, a Węgrami jest pełna zgodność, z wyjątkiem
W Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej prezydent Karol Nawrocki złoży wizytę na Węgrzech, spotykając się z Wiktorem Orbánem. Planowana wizyta spotkała się z ostrą krytyką ze strony premiera Donalda Tuska i koalicji rządzącej, co – zdaniem doradcy prezydenta Jacka Saryusza-Wolskiego – wpisuje się w szerszą kampanię medialną promującą narrację o rzekomym polexicie forsowanym przez prawicę.
W porannym programie Radia Republika europoseł i doradca prezydenta RP Jacek Saryusz-Wolski odniósł się do wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech, która odbędzie się dziś, w Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Gość podkreślił, że spotkanie ma charakter symboliczny i historyczny, a nie polityczny, bieżący.
To jest coś co trwa ponad zmianami politycznymi – mówił Saryusz-Wolski, przypominając kluczowe momenty wspólnej historii: pociąg z amunicją dla Bitwy Warszawskiej 1920 roku, wsparcie Węgrów podczas Powstania Warszawskiego oraz przyjęcie węgierskich dzieci po stłumieniu powstania w 1956 roku.
Były minister ds. europejskich ostro skrytykował ataki premiera Donalda Tuska i koalicji rządzącej na tę wizytę, nazywając je nie na miejscu i częścią szerszej operacji medialnej.
Wplątywanie tej sprawy w aktualne przepychanki politycznej w Polsce, nie jest na miejscu – stwierdził.
Według niego krytyka ma na celu dyskredytację prezydenta i prawicy poprzez sugestie, że popierają polexit.
Saryusz-Wolski przypomniał, że narrację o polexicie lansowano już w 2017 roku i ironicznie skomentował:
Polexit to jest takie wymawianie dziecka w brzuch, używając polskiego przysłowia. Polacy nie zamierzają wychodzić z Unii Europejskiej.
Zaznaczył, że PiS i prezydent Nawrocki jednoznacznie opowiadają się za obecnością Polski w UE, ale chcą w niej skutecznie bronić polskich interesów – zwłaszcza w kwestiach polityki klimatycznej, ETS, migracji, energetyki i centralizacji kompetencji.
Między nami, a Węgrami jest pełna zgodność jeśli chodzi o politykę Unii Europejskiej – powiedział gość, wymieniając wspólne stanowisko wobec Zielonego Ładu, ETS, polityki migracyjnej i energetycznej.
Jednocześnie zaznaczył różnice w polityce wobec Rosji, ale uznał, że „należy wyłączyć to, co dzieli, poza nawias” i stosować zasadę „agree to disagree”.
Odnosząc się do ostatniej Rady Europejskiej i dyskusji o reformie ETS, Saryusz-Wolski ocenił wyniki jako rozczarowujące:
Z dużej chmury mały deszcz, albo w ogóle nie ma deszczu.
Komisja Europejska ma przygotować propozycje modyfikacji systemu, ale – jego zdaniem – będą to jedynie „zmiany kosmetyczne”, a Polska pod rządami Tuska nie będzie ich skutecznie forsować.
Gość odniósł się także do wyborów lokalnych we Francji (zwycięstwo Érica Ciotti w Nicei), sytuacji na Bliskim Wschodzie i polityki administracji Donalda Trumpa wobec Europy. Podkreślił, że Polska powinna skupić się na wzmacnianiu wschodniej flanki NATO, a nie angażować się militarnie w innych regionach, i że narracja o rzekomym poparciu prawicy dla konfliktu na Bliskim Wschodzie jest absurdalna.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X