Kolejna odsłona afery z udziałem Giertycha. Jadczak: "Może przestanie pan kłamać"
Pojawiają się kolejne wątki afery związanej z przelewami na konto kancelarii Romana Giertycha. Na kolejne nieporadne tłumaczenia Giertycha odpowiedział ponownie dziennikarz Szymon Jadczak.
Tym razem Giertych wysunął tezę, że zlecając usługę dużej firmie prawniczej, nie sprawdza się obywatelsta osób, które będą prowadziły tę sprawę, więc tematu jego zdaniem w ogóle nie ma.
Szymon Jadczak tylko na to czekał i znów przycisnął do ściany polityka KO, bliskiego kumpla Tuska i Sikorskiego.
"Patrzcie jak zmienia wersję. Najpierw nic nie pamięta. Teraz raz usługę zleca on, raz żona. Usługę prawną Rosjance, która nie jest prawniczką, ale ma sieć spółek do ukrywania majątku."
- napisał Jadczak na platformie X.
Jak się okazuje nie trzeba zbytnio się natrudzić, aby dane dotyczące spółek sprawdzić w sieci, w publicznym rejestrze. Przy okazji wprost zarzucił już Giertychowi kolejne kłamstwo.
Jeśli Giertych nie umie tego sprawdzić sam w KRS w Liechtensteinie, może poprosić Fokę albo Wierzejskiego. Albo minister Radek Sikorski drogą dyplomatyczną mu to sprawdzi. Może wtedy przestanie kłamać. Ma Pan czas jutro do południa Panie Giertych.
Przypomnijmy, że w całej sprawie chodzi o przelewy na konto kancelarii Romana Giertycha. A w sprawę ma być zamieszana Rosjanka mająca bliskie związki z reżimem Putina.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X