Sakiewicz: Pośpiech i błędy władzy w tej sprawie doprowadzą do ujawnienia prawdy
W rozmowie z Radiem Republika prezes Telewizji Republika, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, Tomasz Sakiewicz ocenił zatrzymanie czterech młodych mężczyzn odpowiedzialnych za falę fałszywych alarmów bombowych i zgłoszeń jako element szerszej akcji wymierzonej w środowisko opozycyjne i media niezależne. Zdaniem Sakiewicza działania służb wskazują na współdziałanie części obozu władzy z cyberterrorystami.
W wywiadzie Sakiewicz podkreślił, że ofiarami fali wezwań padli dziennikarze Telewizji Republika, Sławomir Cenckiewicz, Jarosław Kaczyński oraz prezydent Karol Nawrocki, do którego mieszkania służby wparowały dwukrotnie – w tym do lokalu jego matki.
Gość Radia Republika wskazywał na liczne nieprawidłowości w działaniach policji i prokuratury. Zwrócił uwagę na precyzyjną wiedzę sprawców o adresach, w tym zastrzeżonych, numerach telefonów oraz na monitoring działań służb w czasie rzeczywistym.
Dziennikarz nie pozostawił wątpliwości co do roli władzy:
Nie ma możliwości, żeby nie było domniemanego lub celowego współdziałania władzy z cyberterrorystami.
Jego zdaniem policja i służby działały poza procedurami – wyrwano drzwi, odmawiano przedstawienia się, ignorowano standardowe rutynowe sprawdzenia.
Jeżeli na takie same wezwanie, 12 godzin wcześniej wystarczył telefon do mnie, a powtórzone wezwanie wywołuje fizyczny atak na mieszkanie… to wiadomo, że ta władza współdziała z cyberterrorystami – stwierdził stanowczo.
Sakiewicz przypomniał zapowiedź „zemsty” po sprawie Zbigniewa Ziobry i szybką reakcję rządu po zatrzymaniach.
To naprawdę było kilkanaście godzin od momentu ostatecznej decyzji do realizacji.
Zdaniem redaktora akcja była „laboratoryjnie wypreparowana” – wykorzystano wcześniej zatrzymane osoby i schematy, a nawet usunięto prokuratora prowadzącego sprawę. Prokuratura krajowa powołała specjalny zespół prokuratorów do ścigania dziennikarzy Telewizji Republika za rzekome naruszenie miru domowego. Sam Sakiewicz został ukarany za odmowę zeznań w sprawie, w której – jak twierdzi – w ogóle go nie było.
Ja zostałem ukarany, bo według komunikatu odmówiłem zeznań 19 maja. Rzeczywiście, ponieważ mnie tam nie było 19… – ironizował, opisując absurdalną sytuację, w której wezwano go w jednej sprawie, a przesłuchiwano w innej.
Porównując działania obecnej władzy do czasów PRL, Sakiewicz mówił:
Retoryka Kierwińskiego to jest czysta retoryka rzecznika MSW z czasów Kiszczaka.
Podkreślił, że mimo groteskowości działań, są one uciążliwe i niebezpieczne, a mentalność decydentów pozostaje taka sama jak w czasach stanu wojennego.
Na koniec redaktor wyraził przekonanie, że pośpiech i błędy władzy w tej sprawie doprowadzą do ujawnienia prawdy.
Zawsze ktoś coś nagrywa, zawsze ktoś coś powie, zawsze ktoś dopuści do jakiegoś przecieku.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X