„To amatorszczyzna”. Poseł Józefaciuk po kontroli w MEN ws. prac domowych
Wnioski jakie płyną z kontroli przeprowadzonej przez Marcina Józefaciuka w Ministerstwie Edukacji Narodowej w sprawie rozporządzenia ograniczającego zadawanie prac domowych w szkołach są "szokujące". MEN nie tylko nie przeprowadziło analiz wpływu zmian na wyniki uczniów przed wydaniem rozporządzenia, ale również nie ma planu monitorowania skutków reformy. -"To nie jest sposób prowadzenia polityki edukacyjnej. To amatotszczyzna". - zauważył poseł.
Poseł sprawdził MEN. „Nie było analiz, monitoringu ani planu”
W dniach 5.02-5.03 poseł niezrzeszony i nauczyciel, Marcin Józefaciuk przeprowadził kontrolę w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Poseł sprawdził dokumentację dotyczącą rozporządzenia dotyczącego prac domowych.
Na podstawie przekazanych dokumentów wnioski są szokujące.
- MEN nie przeprowadziło analiz wpływu zmian na wyniki uczniów przed wydaniem rozporządzenia.
- Nie ma dokumentów pokazujących proces decyzyjny.
- Nie ma planu monitorowania skutków reformy.
- Nie było zabezpieczenia finansowego.
- Nie zlecono ani razu IBE przeprowadzenia badań dotyczących prac domowych.
- Nie opracowano harmonogramu reagowania w obecnej, kryzysowej sytuacji - MEN czeka na niezlecone rekomendacje bez planowanego terminu.
Jedyny materiał, którym dysponuje ministerstwo, to raport IBE przygotowany przez Instytut z własnej inicjatywy już po wprowadzeniu rozporządzenia - i to raport oparty głównie na ankietach dobrostanu.
Nie analizowano:
- wyników egzaminów
- wpływu na uczniów zdolnych
- wpływu na uczniów ze SPE
- jakości kształcenia Szkoły dostały jedynie poradniki i webinar.
Poseł Józefaciuk wskazał przy tym, że nie było: szkoleń, monitoringu, analiz prawnych, rozmów ze środowiskiem A skarg w ogóle nie przekazano.
Jednocześnie w konsultacjach wiele instytucji wskazywało, że zmiany mogą ograniczać autonomię nauczycieli i przekraczać delegację ustawową.
Mimo to większość uwag została zignorowana. To nie jest sposób prowadzenia polityki edukacyjnej. To amatotszczyzna. Raport z kontroli trafi teraz do właściwych organów. Systemowe decyzje dotyczące milionów uczniów powinny opierać się na danych, analizach i odpowiedzialności - nie na narracji
- zauważył poseł niezrzeszony.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X