Spór o środki z NBP na obronność. PSL składa własny projekt ustawy
Oczekuję, że projekt PSL ws. „SAFE 0 proc.” będzie procedowany na pierwszym posiedzeniu Sejmu po świętach - powiedział w sobotę wicepremier, szef MON, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas posiedzenia Rady Naczelnej PSL.
PSL chce zagospodarować zyski NBP
W sobotę przed południem zebrała się Rada Naczelna PSL, będąca najwyższą władzą partii między kongresami. Gremium ma rozmawiać nt. m.in. kampanii wyborczej, analizy bieżącej sytuacji politycznej oraz planowanego na jesień kongresu programowego.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się m.in. do przygotowanego przez PSL projektu ustawy, który we wtorek trafił do Sejmu. Według deklaracji autorów - to poprawiona wersja prezydenckiego projektu o tzw. SAFE 0 proc. Chodzi o projekt przygotowany przez KPRP, przewidujący powołanie nowego Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Fundusz byłby przeznaczony na cele związane z bezpieczeństwem i miałby być zasilany przede wszystkim zyskami generowanymi przez NBP.
Jak mówił szef PSL o projekcie Stronnictwa „Bezpieczna Polska”, absorbuje, czyli zagospodarowuje środki z zysku z Narodowego Banku Polskiego na rzecz szeroko pojętego bezpieczeństwa.
Nie tylko dla armii, ale właśnie dla tych służb, jak policja i straż graniczna, które zostały przez weto prezydenta osłabione. My je wzmacniamy. Budujemy silne formacje do obrony państwa polskiego i obrony ludności
- ocenił Kosiniak-Kamysz.
Dodał, że propozycja PSL nie nosi już błędów poprzedniego projektu. - Jest też wyciągniętą ręką do wszystkich środowisk w parlamencie, żebyśmy razem mogli te środki natychmiast zagospodarować. Oczekuję, że ustawa na pierwszym posiedzeniu po świętach będzie procedowana. Tutaj PSL nie odpuści - zaznaczył.
Jak mówił, istnieje też „powód polityczny, dla którego warto zachęcać do pracy nad tym projektem”. -
Jeżeli my nie zagospodarujemy tych środków z Narodowego Banku Polskiego, one za chwilę będą stanowić główną obietnicę partii opozycyjnej
- zwrócił uwagę Kosiniak-Kamysz.
Za transfer i za rzetelność tego procesu, za prawidłowość i możliwość, odpowiada jeszcze raz to powtórzę: Narodowy Bank Polski, więc nie parlament, nie posłowie, nie senatorowie, nie jakakolwiek partia polityczna. Ktoś zgłosił ten pomysł, ktoś nadał temu określone ramy, więc my nie bądźmy tymi, którzy będą dzisiaj stać i weryfikować możliwe czy niemożliwe. Po prostu to sprawdźmy dla bezpieczeństwa Polski i przed obłudą wyborczą, która za chwilę dosięgnie ten proces
- przekonywał szef PSL.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X