Co się stało, że Kosiniak-Kamysz zmienił zdanie nt. jawności donacji dla Ukrainy?
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Jeszcze kilka miesięcy temu wicepremier mówił, że szczegóły nt. donacji są niejawne. Na brak ustania przesłanek dot. ujawnienia tych informacji zwrócił uwagę Artur Hejne, były pułkownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Z kolei już w sobotę wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak, alarmował, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot. Z kolei szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że wg jego informacji rząd Donalda Tuska odstąpił kolejkę w amerykańskich fabrykach. Tym samym Ukraińcy otrzymają szybciej pociski, niż strona polska.
Kosiniak-Kamysz pod ostrzałem po decyzji o odtajnieniu
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. To efekt wpisu na X wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który alarmował o tym, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot.
Artur Hejne, były pułkownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego odniósł się do działań szefa MON.
22 kwietnia w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że szczegóły nt. donacji są niejawne. Zgadzam się z tym, szczególnie jeśli chodzi o zasoby amunicji. Dziś minister obrony narodowej oświadczył że te dane będą jawne. Ustały ustawowe przesłanki ich ochrony? Nie
- napisał członek Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP.
W mediach społecznościowych fragment kwietniowego wywiadu szefa resortu obrony z Bogdanem Rymanowskim opublikował użytkownik o pseudonimie PikuśPOL.
Kosiniak-Kamysz mówił wówczas, że są różne sposoby wspierania Ukrainy, ale o szczegółach pomocy dla Ukrainy "nie może mówić bo są to kwestie klauzulowane".
Polskie Patrioty dla Ukrainy. Bosak stawia zarzuty rządowi
Już kilka miesięcy temu strona ukraińska dziękowała partnerom ze Stanów Zjednoczonych, Niemców, Polski, Hiszpanii, Rumunii oraz Królestwa Niderlandów za dostawy Patriotów i amunicji do tych systemów. Do tych szokujących informacji odniósł się w sobotę wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak.
Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot. Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w mediach, a który do dziś nie jest ukończony. To jedyne pociski, którymi dysponowała/dysponuje Polska, zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander, zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim
- napisał Bosak.
Z kolei w Polsat News szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówił o tym, że według jego informacji rząd Donalda Tuska wiosną nie tylko przekazywał Ukrainie rakiety do systemu Patriot, a także odstąpił kolejkę w amerykańskich fabrykach.
Byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami. Rząd odstąpił Ukrainie swoje miejsce, także Polacy będą dłużej czekać na Patrioty
- mówił Przydacz.
Źródło: Republika, X, Radio Zet.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Klaudia Halejcio nie wytrzymała. Odpowiedziała Katarzynie Zielińskiej i stanęła w obronie męża: „Każdy utopiłby drugiego w łyżce wody”
„Wygramy i będziemy rządzić”. Mocne deklaracje liderów AfD
Warszawa: autobus staranował kilka pojazdów i wjechał do przejścia podziemnego