Nisztor o aferze szpitalnej: To jest skandal, który nie jest przypadkowy
W podcaście „13 piętro” dziennikarz Piotr Nisztor szczegółowo opisał kulisy afery Szpitala Południowego w Warszawie. Podkreślił, że skandal, który wybuchł po ujawnieniu saloniku VIP dla polityków Platformy, nie jest przypadkowy i stanowi efekt wieloletnich problemów w służbie zdrowia pod rządami Donalda Tuska.
Według Nisztora nowoczesny szpital otwarty w 2021 roku jako wizytówka Warszawy stał się symbolem kumoterstwa i obchodzenia systemu przez działaczy Koalicji Obywatelskiej. Podkreślił, że Dawid Kacprzyk, młody działacz KO zatrudniony we wrześniu 2023 roku, szybko zyskał realną władzę w placówce.
Człowiek, który jest świeżo upieczonym lekarzem, on przecież dopiero specjalizację robił, rządzi jednym z największych warszawskich szpitali – ocenił Nisztor, dodając, że Kacprzyk miał zarabiać ponad półtora miliona złotych rocznie i był chroniony przez silne polityczne koneksje.
Kluczowym momentem był lipiec 2025 roku, kiedy oddział chirurgii kierowany przez doktora Emila Jędrzejewskiego złożył oficjalne pismo do ówczesnej prezes szpitala, opisujące poważne patologie wynikające z działań Kacprzyka. Nisztor ujawnił, że o problemach wiedzieli od co najmniej roku zarówno prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (otrzymał pismo na WhatsAppie), jak i Marcin Kierwiński (był informowany przez lekarzy poprzez SMS-y).
Po złożeniu pisma Emil Jędrzejewski został zwolniony z pracy. Jako pretekst podano zagubienie protezy pacjenta. Nisztor zdecydowanie broni lekarza:
Doktor Jędrzejewski to jest człowiek, który przeprowadził tysiące operacji. On uratował tysiącom ludzi życie.
Gość stwierdził, że Jędrzejewski „powinien być objęty ochroną”, ponieważ posiada rozległą wiedzę o mechanizmach funkcjonowania szpitala i kontaktach z wpływowymi osobami z obu stron sceny politycznej.
Nisztor alarmował również o dalszych, szokujących rewelacjach: „dochodziło tam do dziwnych zgonów, błędów lekarskich” oraz absurdalnych procedur wykonywanych nawet na denatach, w tym tomografii komputerowej czy rezonansu.
Ta historia, jak w soczewce, skupia wszystkie możliwe patologie służby zdrowia w Polsce – podsumował Nisztor.
Podkreślił, że wielu lekarzy boi się publicznie mówić ze względu na możliwe represje i utratę pracy w Warszawie, ale jest gotowych zeznawać w prokuraturze. Apelował o powołanie sejmowej komisji śledczej do spraw wyjaśnienia afery Kacprzyka, bo nie ufa prokuraturze Waldemara Żurka, która jego zdaniem ma jeden priorytet – rozliczanie PiS.
Nisztor ocenił, że sprawa stanowi pierwszy naprawdę poważny kryzys rządu Donalda Tuska od objęcia władzy w grudniu 2023 roku i będzie się dalej rozwijać.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X