W 2003 roku dług przestał być sprawą prywatną. KRD skończył dziś 23 lata
4 sierpnia 2003 roku, wraz z uruchomieniem Krajowego Rejestru Długów – najstarszego biura informacji gospodarczej w Polsce – niespłacone zobowiązanie przestało być prywatną sprawą wierzyciela i dłużnika, a stało się wiedzą powszechnie dostępną. Przez kolejne lata wpis do KRD był dla osoby zadłużonej publicznym podważeniem jej rzetelności płatniczej. Obecnie dużo bardziej poważną konsekwencją figurowania w rejestrze od reakcji otoczenia jest ograniczenie dostępu do pieniędzy. Problemy z uzyskaniem kredytu lub pożyczki wskazuje 76 proc. konsumentów i 66 proc. przedsiębiorców znających KRD.
Jak informuje KRD, ponad 70 proc. przedsiębiorców za najpoważniejszą konsekwencję wpisu do rejestru uznaje problemy z zaciągnięciem kredytu w banku; tak wynika z badania „Informacja gospodarcza w decyzjach firm i konsumentów”, przeprowadzonego przez IMAS International w lipcu tego roku. Utratę wiarygodności i dobrego imienia wskazuje 49 proc. przedstawicieli firm, a odmowę sprzedaży produktów lub usług z odroczonym terminem płatności – 39 proc. Problemy ze skorzystaniem z leasingu deklaruje 32 proc. badanych, stratę obecnych lub potencjalnych klientów – 28 proc., a wstyd przed reakcją innych – 11 proc.
"Podobnie jest wśród konsumentów. 3/4 badanych obawia się, że wpis do KRD może im utrudnić uzyskanie kredytu lub pożyczki. Dla 58 proc. poważną konsekwencją obecności w rejestrze jest odmowa zakupów na raty, dla 46 proc. utrata wiarygodności i dobrego imienia, a dla 43 proc. trudności z zawarciem umowy abonamentowej na telefon, Internet lub telewizję. Wstyd przed tym, co powiedzą inni, wskazuje natomiast 13 proc. respondentów", czytamy w portalu krd.pl.
"Tegoroczne badanie ujawnia, że zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci zdecydowanie bardziej obawiają się utraty dostępu do kredytu lub pożyczki niż reakcji otoczenia. Informacja o zaległości może bowiem wpłynąć na decyzję banku, firmy leasingowej, operatora telekomunikacyjnego czy kontrahenta, a w konsekwencji utrudnić zakup na raty, sfinansowanie inwestycji lub realizację kolejnego zlecenia. Taka finansowa blokada i zamknięcie drogi do pozyskania pieniędzy okazuje się dzisiaj znacznie bardziej dotkliwa od samego wstydu", mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (cytat za krd.pl).
Jak zauważa krd.pl, już sama perspektywa, że można zostać wpisanym do rejestru dłużników decyduje o kolejności regulowania zobowiązań. Gdy firma nie ma wystarczających środków na opłacenie wszystkich rachunków i faktur, w pierwszej kolejności (zawsze lub często) spłaca należność wobec podmiotu współpracującego z KRD. Taką odpowiedź wskazuje 75 proc. przedsiębiorców. Podobny mechanizm działa w przypadku konsumentów. Możliwość wpisania do rejestru ma duży lub bardzo duży wpływ na kolejność opłacania rachunków dla 59 proc. Polaków, którzy wiedzą, czym jest KRD.
W Krajowym Rejestrze Długów figuruje obecnie 2,2 mln dłużników, których łączne zadłużenie wynosi 52,1 mld zł. Z tego 40,4 mld zł stanowią zaległości konsumentów, a 11,7 mld zł – przedsiębiorców. Informacje o zadłużeniu mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Pozytywny wpływ KRD na polską gospodarkę dostrzega 75 proc. przedstawicieli firm i 66 proc. konsumentów znających rejestr.
"Wpis do KRD nie służy wyłącznie do mobilizowania dłużnika, gdy termin zapłaty minął. Coraz większe znaczenie ma też sprawdzanie drugiej strony przed zawarciem transakcji lub podpisaniem umowy. Nie po to, by zrezygnować ze współpracy, ale po to, aby dodatkowo zabezpieczyć się przed ewentualnym ryzykiem. Taką formą zabezpieczenia może być chociażby zaliczka, krótszy termin płatności lub odpowiedni limit kredytowy", tłumaczy Adam Łącki.
Znajomość Krajowego Rejestru Długów deklaruje już 85 proc. przedsiębiorców i 76 proc. konsumentów. Do KRD trafiają zarówno firmy, jak i osoby fizyczne, które nie regulują m.in. faktur, rat kredytów i pożyczek, rachunków za prąd, telefon lub telewizję, a także alimentów. Minimalna kwota zaległości umożliwiająca wpis wynosi 200 zł w przypadku konsumenta i 500 zł w przypadku przedsiębiorcy.
"W pierwszym roku funkcjonowania z bazy danych KRD pobrano 7 tys. raportów, a obecnie udostępnianych jest około 56 mln rocznie. Od początku działalności ich liczba przekroczyła pół miliarda", czytamy w krd.pl.
Źródło: krd.pl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
82 lata temu, w czwartym dniu Powstania Warszawskiego, zginął Krzysztof Kamil Baczyński
Rafał Brzozowski nie oszczędzał na ślubie. Ujawniono, ile mogło kosztować bajkowe wesele
W 2003 roku dług przestał być sprawą prywatną. KRD skończył dziś 23 lata