Prezydent odpowiada Tuskowi: nie walczy się z bezprawiem za pomocą innego bezprawia
Donald Tusk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego po decyzji ws. „Lex Szarlatan”. Jak jednak zauważył prezydent Polski "nie walczy się z bezprawiem za pomocą innego bezprawia. -"Państwo nie może tworzyć administratury, która metodami rodem z poprzedniego ustroju, będzie charakteryzować się wszechwładzą urzędnika" - mówił prezydent Nawrocki.
Pałac Prezydencki odpowiada Tuskowi ws. "Lex Szarlatan"
Prezydent Polski Karol Nawrocki regulacje określane jako „Lex Szarlatan” skierował do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Jednocześnie prezydent zapowiedział własny projekt, który ma skuteczniej uderzać w osoby żerujące na ludzkiej chorobie i strachu. Działania podjęte nie spodobały się premierowi Polski
Trudno w to uwierzyć, ale Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów
- napisał Tusk na portalu "X".
Wpis lidera Koalicji Obywatelskiej spotkał się ze stanowczą reakcją szefa Gabinetu Prezydenta RP Karola Nawrockiego, Pawła Szefernakera.
Chcieliście ustawą dać jednemu urzędnikowi możliwość zamykania stron internetowych i uderzania w małe polskie firmy. Do jednego worka wrzuciliście prawdziwych szarlatanów i uczciwy polski biznes. Teraz zgodność tych przepisów z Konstytucją oceni Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zaproponował konkret: odpowiedzialność karną za oszustwa oraz za nakłanianie pacjentów do porzucenia leczenia. Wasza ustawa to medialny humbug. Prezydencki projekt to realna ochrona pacjentów przed prawdziwymi szarlatanami bez niszczenia uczciwych przedsiębiorców
- napisał Szefernaker.
Głos w tej sprawie zabrał również prezydent Polski Karol Nawrocki, który przypomniał, że "kluczowym problemem jest pozbawienie obywateli realnego prawa do sprawiedliwego procesu i skutecznej obrony". Jak zauważył proponowane zmiany "pozwalały na wykonanie kar i blokad przed prawomocnym wyrokiem sądu".
Przedsiębiorca może zbankrutować zanim doczeka się sądu. Procedura nie gwarantuje też udziału niezależnych ekspertów medycznych, a decyzję o rzekomej dezinformacji podejmuje jednoosobowo urzędnik. Może to godzić w wolność działalności gospodarczej zapisaną w Konstytucji, łamać przy tym zasadę proporcjonalności. Może stanowić także bezpośrednie zagrożenie dla wolności debaty naukowej i prowadzenia badań przed czym przestrzegają eksperci
- powiedział.
W opinii prezydenta Nawrockiego "ustawa z jednej strony może okazać się groźna dla uczciwych działalności, z drugiej nieskuteczna w walce z realnymi szarlatanami".
Nie walczy się z bezprawiem za pomocą innego bezprawia. Państwo nie może tworzyć administratury, która metodami rodem z poprzedniego ustroju, będzie charakteryzować się wszechwładzą urzędnika
- zauważył.
Co istotne, w ślad za decyzją o skierowaniu tzw. Lex Szarlatan do Trybunału Konstytucyjnego prezydent Nawrocki proponuje swoje rozwiązanie prawne, które z jednej strony będzie skutecznie chronić pacjentów, a z drugiej strony surowo i bezwzględnie karać szarlatanów.
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X