Możdżonek: Macron „powinien spotkać się z prezydentem”
Były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce, mistrz świata i Europy Marcin Możdżonek, dziś polityk Konfederacji i prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, w ostrych słowach skrytykował w Radiu Republika rządowe działania wokół unijnej pożyczki SAFE, wizyty Macrona oraz interwencje obcych ambasad w polskie sprawy.
Możdżonek ostro skrytykował przede wszystkim działania rządu Donalda Tuska w sprawie unijnego mechanizmu SAFE. Rząd dąży do finalizacji pożyczki na obronność o wartości blisko 44 mld euro, mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego i informacji, że polskie firmy zbrojeniowe nie spełniają unijnych warunków – co oznacza, że pieniądze w dużej części trafią za granicę.
Żeby zawrzeć jakikolwiek traktat międzypaństwowy, umowę międzynarodową, żeby wprowadzić jakikolwiek mechanizm finansowy, który nas obciąża w znacznym stopniu, a niewątpliwie umowa SAFE jest takim mechanizmem, należy taką umowę ratyfikować. To jest zgodne z naszą konstytucją – podkreślił Możdżonek.
Zdaniem gościa próba obejścia weta poprzez delegowanie podpisów na ministrów (Domańskiego i Kosiniaka-Kamysza) to „bardzo poważne naruszenie prawa”.
Polityk Konfederacji wskazał, że nikt z rządzących nie potrafi odpowiedzieć, ile Polska ostatecznie zwróci z tych środków, a polski przemysł zbrojeniowy nie zyska na programie.
Skoro nie potrafimy mądrze skorzystać z europejskich środków, nie bierzmy ich w ogóle – stwierdził, przypominając, że Polska wydaje już ponad 200 mld zł rocznie na obronność (sześciokrotnie więcej niż dekadę temu).
Możdżonek odniósł się też do wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Gdańsku, który nie spotkał się z prezydentem Nawrockim.
Pozycja Polski jest na arenie międzynarodowej słaba. Nasza służba zagraniczna jest słaba – ocenił.
Skrytykował „małostkowość” i „partyjność” rządu, podkreślając, że Macron „powinien spotkać się z prezydentem”.
Gość ostrzegł przed nadmiernym uzależnianiem bezpieczeństwa od Europy (szczególnie Francji i Niemiec), kosztem relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Polskie bezpieczeństwo możemy zapewnić sobie tak naprawdę tylko sami. [...] Liczenie tylko albo na Stany Zjednoczone, albo tylko na Europę, albo tylko na Francję jest po prostu niepoważne – powiedział.
Zauważył też rusofilskie tendencje we Francji i Niemczech oraz ich niechęć do obecności Amerykanów w Europie.
W kontekście interwencji Ambasady Izraela, która skrytykowała posła Konfederacji Grzegorza Berkowicza i sugerowała usunięcie go z Sejmu, Możdżonek nazwał to „skandalem po trzykroć”.
Jakim prawem ambasada obcego kraju, która jest tutaj u nas tak naprawdę gościem, będzie decydowała o tym, kto może być w Polsce parlamentarzystą, a kto nie. [...] Żaden obcy kraj, ani Tel Awiw, ani Waszyngton, ani Bruksela, ani Berlin nie będą nam wybierali posłów. Zrobią to Polacy – podkreślił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X