Geopolityczny zwrot. Mocne słowa Morawieckiego
Były premier Polski Mateusz Morawiecki powiedział w środę na konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie, że nie wierzy, by Rosja mogła zostać odciągnięta od Chin. Wysłannik prezydenta Donalda Trumpa ds. misji specjalnych Richard Grenell pochwalił Polaków za to, że są „niezwykłymi partnerami Ameryki”.
Środa to pierwszy dzień konferencji CPAC w Dallas, która gromadzi konserwatywnych polityków, aktywistów i dziennikarzy. Wydarzenie zainaugurowała modlitwa odmówiona przez jednego z pastorów prezydenta Trumpa. Następnie odbył się panel poświęcony religii oraz dyskusja z udziałem gości z zagranicy, w tym Mateusza Morawieckiego.
Richard Grenell, wysłannik prezydenta USA ds. misji specjalnych, zwrócił uwagę na reakcję krajów europejskich na wojnę z Iranem. – Prezydent Trump wyraźnie powiedział, że to jest zagrożenie dla USA, a mamy do czynienia z tym, że nasi sojusznicy z NATO nie są w stanie podzielić się bazą, terytorium, nie są w stanie pomóc pod względem operacyjnym – powiedział Grenell, który pierwotnie typowany był jako czołowy kandydat na szefa dyplomacji USA. Jako specjalny wysłannik Trumpa brał udział m.in. w początkowych rozmowach z reżimem Nicolása Maduro w Wenezueli, po czym jego rola została zmarginalizowana.
W USA trwa duża debata na temat NATO i ilości pieniędzy, które dajemy; na temat tego, że nie wszyscy dzielimy się ciężarem tak, jak powinniśmy.
kontynuował. Podkreślił też, że „Polacy to niezwykły partner Ameryki”. Krytykę postawy niektórych państw NATO w obliczu wojny z Iranem wygłaszał wcześniej prezydent USA Donald Trump.
Mateusz Morawiecki rozpoczął swoje wystąpienie:
Mogę powiedzieć w imieniu wielu Polaków, że naprawdę wierzymy w wartości wolności, suwerenności narodowej, odpowiedzialności i wzajemności. Nasz kraj nigdy się nie poddaje, więc przed nami jest świetlana przyszłość.
Pytany o wojnę z Iranem, Morawiecki zaznaczył, że widzi ją z perspektywy tego, co dzieje się w Europie Środkowej. – Być może ktoś myśli, że Rosja może być odciągnięta od Chin i dzięki temu USA będą mogły skoncentrować się na Indo-Pacyfiku. (…) Ja patrzę na to inaczej. Rosja jest mniejszym partnerem Chin i jest bardzo z nimi związana. Nie wierzę, że może wydarzyć się odwrócony Nixon czy Kissinger – dodał, odnosząc się do potencjalnej zmiany sojuszy w trójkącie dyplomatycznym Chiny–Rosja–USA, znanej pod tymi dwoma hasłami.
Dlatego patrzę na to, co dzieje się w Iranie, przez pryzmat najważniejszego partnera Chin, czyli Rosji – kontynuował Morawiecki. Podkreślił, że kraje należące do „osi zła”, czyli Rosja, Chiny, Korea Płn. i Iran, są ze sobą niezwykle blisko. Zwrócił uwagę, że obecnie, ze względu na wojnę, cena ropy jest bardzo wysoka i korzysta z tego Moskwa, czerpiąc duże zyski. – To ich jedyne źródło dochodu, bo ich gospodarka jest dziś w opłakanym stanie – dodał.
Więc zamiast wierzyć w to, moi drodzy amerykańscy przyjaciele, że Rosja może być odcięta od Chin, myślę, że powinniśmy wzmocnić działania na rzecz wsparcia Ukrainy i prezydenta Donalda Trumpa, by wypracować realne rozwiązanie w sprawie wojny na Ukrainie. W ten sposób Rosja może zostać osłabiona – dodał.
Były polski premier wyraził nadzieję, że USA odniosą duży sukces w Iranie. – Bo jeśli nie, to Rosja będzie czuła się zachęcona, by zaatakować nie tylko kraje bałtyckie, możliwe, że mój kraj, który jest cały czas atakowany w sposób hybrydowy – dodał. Ocenił też, że przeciągająca się w czasie wojna z Iranem byłaby na korzyść Rosji i pośrednio mogą na tym również skorzystać Chiny.
W opinii Morawieckiego, jeśli Iran zgodzi się na porozumienie, cena ropy spadnie, a gospodarka wróci na normalną ścieżkę. – Rosja jest mocno dotknięta kosztami wojny na Ukrainie, pakietami sankcji i sankcjami nałożonymi przez prezydenta Trumpa. Jestem więc ostrożnie optymistyczny, że Ukraina osłabi Rosję, a przez to Chiny również będą osłabione. Tak przedstawia się kompozycja różnych części tej układanki – podkreślił.
Konferencja CPAC w Teksasie potrwa do soboty. W środę Biały Dom powiadomił, że Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej edycji konferencji. Oznacza to, że amerykański przywódca nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na CPAC.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X