Mateusz Morawiecki o demolce polskiego budżetu dokonanego przez KO
Były premier i szef stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusz Morawiecki w najnowszym wpisie na portalu X zwrócił uwagę na pogarszającą się sytuację finansów publicznych. Jego zdaniem skala problemów budżetowych jest już na tyle poważna, że Polsce może grozić obniżenie ratingu jeszcze w tym tygodniu. Morawiecki wskazuje jednocześnie na wysoki deficyt oraz konieczność ograniczania wydatków, co – jak ocenia – odbywa się kosztem inwestycji.
Były premier przyjrzał się również wpływom z podatków. Zwrócił uwagę, że dochody z VAT w okresie styczeń–lipiec 2026 r. były zaledwie o 2 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a wpływy z akcyzy wzrosły o 1,7 proc. Morawiecki zestawia te dane ze wzrostem sprzedaży detalicznej o 3,5 proc. i produkcji przemysłowej o 3,9 proc. w pierwszej połowie roku oraz prognozowanym nominalnym wzrostem PKB na poziomie 7,6 proc. Jego zdaniem tak niskie tempo wzrostu dochodów podatkowych wymaga wyjaśnienia.
Podsumowując, obecny stan finansów publicznych wysyła mocny sygnał ostrzegawczy. Przekraczający 140 mld zł deficyt wymusza już dziś doraźne ruchy oszczędnościowe, których główną ofiarą padają inwestycje – a więc właśnie ten element, który miał stanowić koło zamachowe gospodarki. Zamiast zapowiadanego dynamizmu mamy do czynienia z ratowaniem bieżącego wykonania budżetu kosztem rozwoju długoterminowego. Prawdziwy test i odpowiedź na pytanie, na ile ten stan jest trwały, przyniesie jednak dopiero zapowiadany za dwa tygodnie projekt na rok 2027 – pisze były premier Zjednoczonej Prawicy.
Morawiecki odniósł się także do tłumaczeń Ministerstwa Finansów, które wskazuje na koszty programu CPN. Jak podaje resort, mają one wynieść około 4,7 mld zł. Były premier uważa jednak, że nawet uwzględnienie tej kwoty nie wyjaśnia w pełni słabszych wpływów podatkowych. Za kluczowy moment uznaje publikację projektu budżetu na 2027 rok, który ma zostać przedstawiony za około dwa tygodnie.
Słabość dochodów z VAT i akcyzy na tle wyraźnego ożywienia w sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej jednoznacznie wskazuje, że problem leży także po stronie dochodowej, a nie tylko wydatkowej. Skoro oficjalne programy i ulgi MF pokrywają tylko ułamek tej różnicy, wniosek narzuca się sam: system podatkowy ponownie zaczyna przeciekać, a luka podatkowa zaczyna rosnąć. Dla rządzących to najgorszy z możliwych scenariuszy – bez uszczelnienia poboru podatków powrót do stabilności budżetowej będzie wymagał kolejnych, jeszcze głębszych cięć – kończy Mateusz Morawiecki.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Świątek miała problemy, ale odwróciła losy meczu! Jest awans w Cincinnati
Dworczyk o stanie Wojska Polskiego. Wskazał na największe wyzwanie
Rosjanie ogłaszają kolejne "zwycięstwa" na froncie. Raport Instytut Studiów nad Wojną podważa manipulacje Kremla