Światowy globalizm chce go zniszczyć. Oni stoją za nim murem
W obliczu zbliżających się 12 kwietnia 2026 roku parlamentarnych wyborów na Węgrzech, w których Viktor Orbán i jego partia Fidesz zmierzą się z silnym wyzwaniem ze strony opozycyjnego kandydata Péter’a Magyara, premier Węgier może liczyć na zdecydowane poparcie czołowych polityków prawicowych i konserwatywnych z całego świata. Od Donalda Trumpa po Javiera Milei i Giorgię Meloni – wszyscy oni określają Orbána jako wizjonera, obrońcę suwerenności narodowej, tożsamości kulturowej i chrześcijańskich wartości Europy.
Wiktor Orbán od lat jest jednym z najsilniejszych głosów sprzeciwu wobec centralizującej polityki Brukseli, masowej imigracji i ideologii gender. Jego rządy przyniosły Węgrom skuteczną ochronę granic, niskie bezrobocie i obronę tradycyjnej rodziny, co ściągnęło na niego ostrą krytykę ze strony Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Teraz, w kampanii przed wyborami, które mogą zadecydować o przyszłości nie tylko Węgier, ale i całej Europy narodów, Orbán otrzymuje głośne wsparcie od sojuszników.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie chwalił węgierskiego premiera, podkreślając jego „potężną i wspaniałą pracę” w walce z nielegalną imigracją, tworzeniu miejsc pracy oraz ochronie kraju. Trump udzielił Orbánowi pełnego i całkowitego poparcia, nazywając go silnym liderem potrzebnym Węgrom jak nigdy dotąd.
Prezydent Argentyny Javier Milei podczas CPAC w Budapeszcie nazwał Orbána „liderem o wyjątkowej odwadze” i pionierem w ostrzeganiu przed skutkami niekontrolowanej imigracji.
Uczynił z Węgier bastion wartości zachodnich – podkreślił Milei.
Premier Włoch Giorgia Meloni mówi o wspólnej wizji Europy opartej na suwerenności narodowej, dumie z tożsamości kulturowej i religijnej oraz obronie rodziny. Przyjaźń i wspólne batalie łączą ją z Orbánem od lat.
Lider hiszpańskiej prawicy, Santiago Abascal, wziął udział w wielkiej patriotycznej manifestacji w Budapeszcie i nazwał Orbána „jednym z najlepszych polityków tego stulecia”. Apelował do Węgrów, by nie dali się oszukać „marionetkom Brukseli” i nie pozwolili odebrać sobie osiągnięć.
Podobne słowa padły od José Antonio Kasta z Chile, który uznał politykę Orbána wobec imigracji za inspirację dla własnego rządu, Alice Weidel z niemieckiej AfD (która według sondaży jest dziś najsilniejszą siłą w Niemczech), Marine Le Pen i Jordana Bardelli z Francji – oboje określili Orbána mianem „wizjonera i pioniera” i wzywali do głosowania na Fidesz.
Matteo Salvini nazwał go „prawdziwym bohaterem”, Geert Wilders – „lwem wśród owiec rządzących kontynentem”, a były premier Polski Mateusz Morawiecki podkreślał powrót Europy do korzeni: suwerennych ojczyzn zamiast biurokratycznej centrali.
Nie zabrakło też głosów Jaira Bolsonaro (który określał Węgry jako „małego wielkiego brata Europy” broniącego suwerenności i tradycji), premiera Czech Andreja Babiša, lidera austriackiego FPÖ Herberta Kickla (który widzi w polityce Orbána wzór dla całej Europy) ani portugalskiego André Ventury z Chega.
Wszyscy oni podkreślają to samo: Viktor Orbán walczy o Europę narodów suwerennych, które współpracują dobrowolnie, a nie są poddawane dyktatowi Brukseli, otwartym granicom czy ideologicznym eksperymentom. Jego postawa – zdaniem tych liderów – jest dziś nie tylko obroną Węgier, ale i nadzieją dla milionów Europejczyków, którzy chcą zachować swoją tożsamość, bezpieczeństwo i wolność.
Wybory 12 kwietnia mogą okazać się przełomowe. Orbán i jego zwolennicy przekonują, że stawką jest nie mniej niż przetrwanie chrześcijańskiej i narodowej Europy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X