Kosiniak się wymiksował? Gdzie podział się podpis szefa MON?
Ministrowie obrony oraz finansów, mimo wcześniejszego zawetowania ustawy przez prezydenta, podpisali w Warszawie wraz z unijnymi komisarzami ds. budżetu i obronności umowę pożyczkową SAFE. No właśnie, czy wszyscy? Zdjęcie podpisanego dokumentu opublikował w internecie Piotr Serafin, komisarz UE ds. budżetu, przeciwdziałania nadużyciom finansowym i administracji publicznej. Problem w tym, że na fotografii nie widać podpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza, co natychmiast wychwycili internauci.
Mission accomplished. 43,7 mld euro z programu SAFE dla Polski - napisał na platformie X Piotr Serafin, dołączając zdjęcie dokumentu dotyczącego programu SAFE.
Internautów zdziwił brak widocznego podpisu Władysława Kosiniaka-Kamysza, choć zarówno fotografie, jak i transmisja z wydarzenia sugerowały, że szef MON składał podpis pod umową.
W internecie szybko zaczęły pojawiać się domysły, czy minister obrony nie zdecydował się celowo uniknąć podpisania dokumentu. Według części komentujących mogło to wynikać z obaw przed ewentualnymi konsekwencjami związanymi z zaciągnięciem przez Polskę ogromnej pożyczki, mimo jednoznacznego sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego.
[AKTUALIZACJA]
Kilka godzin później, kiedy za sprawą czujnych internautów, w sieci zrobiło się gorąco, komisarz zamieścił kolejny wpis. Załączył też inne zdjęcia umowy, gdzie widnieje podpis Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nie wyjaśnił jednak dlaczego poprzednia fotografia nie zawierała podpisu szefa MON.
Miliardy na polską obronność. Ze specjalną dedykacją dla niedowiarków.
#SAFE 43,7 mld euro z programu SAFE dla Polski - napisał Piotr Serafin.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X