Koalicja Obywatelska straciła ster w Gdyni. Szemiot odwołany, większość rozbita!
Gdynia jako pierwsza część Trójmiasta wyrwała się z sideł koalicji 13 grudnia. Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek zerwała porozumienie z KO, Ruchami Miejskimi i Lewicą, a radni wynikiem 15 do 13 odwołali Tadeusza Szemiota z funkcji przewodniczącego rady miejskiej. Podczas jednej sesji największy klub stracił koalicję i najważniejszy fotel w tym gremium.
Dudziński rozegrał radnych koalicji 13 grudnia
Nadzwyczajną sesję zwołano w sprawie opinii dotyczącej utworzenia związku metropolitalnego w województwie pomorskim. Obrady szybko zmieniły się w rozliczenie dotychczasowego układu. Marek Dudziński, jako przewodniczący komisji rewizyjnej, wystąpił o rozszerzenie porządku o odwołanie przewodniczącego rady. Pierwsze podejście nie otworzyło skutecznie procedury.
Wniosek został ponownie rozpatrzony i tym razem procedura ruszyła. W tajnym głosowaniu 15 radnych opowiedziało się za odwołaniem Tadeusza Szemiota, a 13 za pozostawieniem go na stanowisku. Następnie zgłoszono dwie kandydatury na zwolnione stanowisko. Szemiot próbował je odzyskać, lecz ponownie otrzymał jedynie 13 głosów. Beata Zastawna z klubu Gdynia Niezależna uzyskała 15 głosów i została nową przewodniczącą. Trzynastka okazała się wyjątkowo pechowa dla koalicji 13 grudnia w tym rozdaniu.
– Pierwszemu wnioskowi zabrakło jednego głosu, lecz nie zrezygnowaliśmy. Kolejny podpisało dziewięcioro radnych z różnych środowisk, a za odwołaniem Tadeusza Szemiota zagłosowała większość rady. Wynik 15 do 13 jest jednoznacznym politycznym werdyktem. KO mająca niemal połowę mandatów uznała najwyraźniej, że przewodnictwo rady należy jej się na stałe. Rada Miasta nie jest własnością żadnej partii. Gdynianie wybrali Aleksandrę Kosiorek na prezydent miasta, a KO próbowała zachować decydujący wpływ dzięki koalicyjnej arytmetyce. Ten etap właśnie się zakończył. Od teraz każda uchwała będzie musiała zdobyć poparcie swoją treścią – mówi Marek Dudziński, radny Prawa i Sprawiedliwości w Gdyni.
Umowa o stabilności zakończona ultimatum
Obecny kryzys wyrósł z układu powstałego po wyborach samorządowych z kwietnia 2024 roku. Aleksandra Kosiorek w wyborach na Prezydenta Gdyni pokonała w drugiej turze Tadeusza Szemiota wynikiem 62,49 proc. do 37,51 proc. Jej Gdyński Dialog wprowadził siedmioro radnych. Lista skupiona wokół KO uzyskała 13 mandatów, więc zwyciężczyni wyborów prezydenckich nie miała własnej większości. W listopadzie 2024 roku Kosiorek i Szemiot podpisali umowę koalicyjną.
Warunki dawały klubowi KORMiL, obejmującemu KO, ruchy miejskie i Lewicę, udział w obsadzie władz. Klub rekomendował dwóch wiceprezydentów, Rafała Geremka i Macieja Zielonkę. Sześcioosobowa rada koalicji miała składać się po połowie z przedstawicieli obu stron, a decyzje strategiczne miały być wypracowywane wspólnie. W maju 2025 roku pięcioro z siedmiorga radnych Gdyńskiego Dialogu odeszło i utworzyło klub Gdynia Niezależna.
Rozstrzygający konflikt dotyczył wiceprezydenta Geremka. Podczas sesji przedstawiciele związków zawodowych komunikacji miejskiej protestowali przeciw jego ewentualnemu odwołaniu. Kosiorek poinformowała, że KORMiL uzależnił dalsze trwanie koalicji od dymisji wiceprezydenta, lecz odrzuciła ten warunek. Zarzuciła też radnym wkraczanie w kompetencje organu wykonawczego i przekraczanie granic przez jednego z nich, nie podając jego nazwiska. Następnie zakończyła koalicję oraz zapowiedziała rezygnację z tworzenia kolejnych stałych sojuszy. Uchwały mają odtąd zdobywać poparcie oddzielnie, zależnie od sprawy.
Rozpad porozumienia natychmiast dotarł do magistratu. Wypowiedzenia złożyli wiceprezydent Maciej Zielonka oraz dyrektor zarządzający Mariusz Bzdęga, rekomendowani przez KORMiL. Zielonkę wymieniała z nazwiska umowa koalicyjna. Polityczna klęska KO objęła stanowisko szefa rady, formalne porozumienie z prezydent miasta i ludzi związanych z klubem w urzędzie.
Tak skończył się pakt, który miał gwarantować przewidywalność. KO przegrała bezpośredni wyścig o urząd prezydenta, jednak później uzyskała szeroki wpływ dzięki arytmetyce rady. Gdy koalicyjny mechanizm przestał służyć zgodnej współpracy, spór o stanowisko doprowadził do publicznego zerwania umowy. Największa partia koalicji 13 grudnia zachowała liczny klub, lecz jej zdolność narzucania kierunku prac rady została wyraźnie ograniczona.
– To spektakularna klęska Koalicji Obywatelskiej w mieście, w którym ma 13 z 28 radnych. KO przegrała wybory prezydenckie, a później dzięki umowie koalicyjnej uzyskała wpływ na obsadę władz miasta i stanowisko przewodniczącego rady. Podczas jednej sesji straciła oba filary tego układu. Gdynia pokazuje, czym kończy się model koalicji 13 grudnia. Zapowiedzi stabilności obowiązują tylko do chwili, w której ktoś odmawia podporządkowania się partyjnym żądaniom. Gdy prezydent Kosiorek odrzuciła personalne ultimatum, cała konstrukcja KO rozsypała się na oczach mieszkańców – mówi Michał Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Prawie 79 milionów złotych podsyciło konflikt
Wojna personalna wybuchła po wcześniejszym sporze o pieniądze. Projekt zmian w budżecie Gdyni zakładał zmniejszenie tegorocznego planu wydatków majątkowych o prawie 79 mln zł. Ponad 50,55 mln zł z tej sumy dotyczyło przedsięwzięć współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Chodziło więc o około 64 proc. całej korekty. Plan obejmował przesunięcia lub wykreślenia kwot zapisanych na kilka rozpoznawalnych inwestycji.
Ponad 10 mln zł miało zniknąć z tegorocznego planu przebudowy placu Konstytucji. Ponad 3 mln zł dotyczyło układu drogowego ulic Władysława IV, Wójta Radtkego i 3 Maja. Korekty obejmowały także trakcję trolejbusową i pętle, milion złotych na studium kolei linowej oraz ponad 4 mln zł związane z projektami budżetu obywatelskiego.
KORMiL zarzucił władzom miasta brak wcześniejszych konsultacji nad pakietem zmian. Głosowanie nad korektą zaplanowano na 23 września, więc na dzień rozpadu koalicji radni nie przesądzili jeszcze losu całego projektu. Konflikt polityczny wyprzedził decyzję budżetową. Zamiast uzgodnień przewidzianych w umowie mieszkańcy zobaczyli walkę o wiceprezydenta, zerwanie koalicji i zmianę przewodniczącego podczas sesji zwołanej pierwotnie w innej sprawie.
Sesja 23 września będzie pierwszym poważnym testem modelu zapowiedzianego przez Kosiorek. Prezydent chce budować poparcie osobno dla każdej uchwały, bez nowej umowy koalicyjnej. Przy 13 radnych KORMiL, pięciu radnych Samorządności, pięciu radnych Gdyni Niezależnej, trzech radnych PiS oraz dwojgu przedstawicielach Gdyńskiego Dialogu żadna decyzja nie przejdzie wyłącznie dzięki politycznej deklaracji. Każde głosowanie będzie wymagało ponownego składania większości.
Człowiek ze sztabu Szemiota i 51 tysięcy z ratusza
Odwołanie Tadeusza Szemiota kończy okres, w którym gdyńska KO, choć przegrała wybory prezydenckie, zajmowała najważniejsze stanowisko w radzie i korzystała z szerokiego wpływu na urząd. W czasie funkcjonowania tego układu ratusz zawarł dwie umowy z firmą człowieka bezpośrednio związanego z politycznym zapleczem Szemiota.
Spółka Imaggo Macieja Ciesielskiego otrzymała z miasta łącznie 51 660 zł brutto. Pierwsza umowa opiewała na 29 520 zł, druga na 22 140 zł. Przez siedem miesięcy firma dostawała po 7380 zł miesięcznie za analizowanie miejskiej komunikacji, przygotowywanie strategii, tworzenie materiałów i doradztwo. Ciesielski wcześniej kierował sztabem Szemiota w wyborach samorządowych, później prowadził gdyńską kampanię Rafała Trzaskowskiego, a następnie wszedł do miejscowych władz KO.
Więcej o Ciesielskim i efektach tej wybitnej pracy dla gdyńskiego ratusza pisaliśmy w artykule Ujawniamy: Gdynia zapłaciła firmie działacza KO za rolki i audyty AI!
Efekt kosztownej usługi był kompromitująco słaby. W listopadzie 2025 roku na analizowanym profilu miasta opublikowano 21 wpisów. W marcu 2026 roku pojawiły się trzy. Firma, która miała pomagać w tworzeniu komunikacji, jednocześnie audytowała własne działania i ostatecznie opisała stan profilu jako kryzys komunikacji cyfrowej.
Ratusz zapłacił ponad 51 tys. zł, choć dysponował własnym wydziałem komunikacji oraz redakcją miejskiego portalu liczącą 19 osób. Ośmiostronicowy raport końcowy wraz z okładką nie zawierał linków do przygotowanych filmów, dat publikacji ani podstawowych danych o zasięgach i wyświetleniach. Dziewięciostronicowy audyt powstał przy wykorzystaniu Claude.ai. Nie podano danych przekazanych modelowi ani zastosowanych poleceń. Pomimo tych braków zadania w raporcie oznaczono jako wykonane.
Sprawa Imaggo pozostaje jednym z najbardziej kompromitujących śladów okresu, w którym środowisko Szemiota miało silną pozycję w radzie i urzędzie. Dziś były szef jego sztabu pozostaje beneficjentem miejskich kontraktów, a sam Szemiot stracił stanowisko przewodniczącego. KO zachowała 13 mandatów, lecz koalicyjny parasol i wygodny dostęp do centrum decyzyjnego właśnie się skończyły.
Źródło: Marek Dudziński (@Dudzinski_Marek, Portal X), Oficjalna relacja Urzędu Miasta Gdyni z XXXIV nadzwyczajnej sesji na stronie Gdynia.pl, Portal Telewizji Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X