Afera Zondacrypto ujawnia, jak działają służby Siemoniaka. Kompromitacja!
Funkcjonariusz katowickiej delegatury ABW dzwoni do księgowej giełdy kryptowalut i próbuje nakłonić ją do współpracy ze służbami. Kobieta nagrywa rozmowę. Jak informuje Wirtualna Polska, właśnie te nagrania zostały później zabezpieczone przez prokuraturę w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Nie obciążają one polityków PiS, rodzą natomiast pytania o sposób działania służb podległych ministrowi-koordynatorowi Tomaszowi Siemoniakowi.
Z opublikowanego w środę materiału WP i TVN24 wynika, że historia nagrań sięga marca 2026 r. Wokół prezesa Zondacrypto Przemysława Krala i samej giełdy narastało wówczas napięcie. W tym okresie odnotowano również przypadki, w których Artur Chodziński miał powoływać się na wpływy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
Jednym z kluczowych wydarzeń był telefon funkcjonariusza katowickiej delegatury ABW do księgowej Zondacrypto. Według pracowników WP i TVN24 podczas rozmowy stosował on zarówno prośby, jak i elementy presji, próbując skłonić kobietę do współpracy. Przerażona pracownica zakończyła rozmowę, ale wcześniej nagrała jej przebieg i poinformowała o wszystkim Przemysława Krala.
Prezes giełdy, chcąc sprawdzić, czy nie padł ofiarą oszustwa polegającego na podszywaniu się pod służby, skontaktował się z katowicką delegaturą ABW. Funkcjonariusz oddzwonił do niego, próbując wyjaśnić sytuację i złagodzić wcześniejsze napięcia. Ta rozmowa również została nagrana.
Najprawdopodobniej właśnie o tych materiałach mówił przed tygodniem minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, informując o zabezpieczeniu nagrań w śledztwie. Chodzić ma o zapisy rozmów przedstawicieli Zondacrypto z funkcjonariuszami ABW.
Z ustaleń pracowników wspomnianych mediów wynika, że w marcu 2026 r. Artur Chodziński miał udać się do BBN, zabierając ze sobą nagrania oraz skargi Krala dotyczące działań katowickiej delegatury ABW. Miał również interweniować w Biurze po publikacjach WP i money.pl dotyczących faktycznego bankructwa giełdy Zondacrypto.
Nie wiadomo, czy nagrania rzeczywiście trafiły do kogokolwiek w BBN. Według ustaleń dziennikarzy i materiałów śledczych Chodziński miał jednak bezpośrednio informować Krala, że właśnie w takim celu udaje się do Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Sprawa stawia pod znakiem zapytania sposób działania służb specjalnych podlegających Tomaszowi Siemoniakowi i rodzi pytania o standardy operacyjne ABW, zwłaszcza dotyczące prób pozyskania współpracy pracownicy Zondacrypto.
Źródło: Republika, WP, TVN24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
LA Lakers odsłonią pomnik legendarnego trenera Phila Jacksona
Mama, tata czy dziadkowie? Sprawdzono, po kim dziecko może odziedziczyć inteligencję
Kownacki: Tusk nie chce, aby w Polsce istnieli wolni politycy i wolne media
TYLKO U NAS