Kolejna miesięcznica zamachu smoleńskiego. Kaczyński: „putinada” i „chamstwo”
W czwartek odbyły się kolejne obchody miesięcznicy zamachu pod Smoleńskiem. Tradycyjnie w Warszawie doszło do kontrmanifestacji. Zakłócający uroczystość uczestnicy skandowali hasła i wznosili okrzyki w trakcie przemówienia Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS ostro odniósł się do ich zachowania. Co zapowiedział?
Kaczyński: „niebywały braku kultury”
Kaczyński zauważył, że sytuacja jest częściowo inna niż podczas wcześniejszych miesięcznic. Jak wskazał, kontrmanifestanci mogą obecnie prezentować transparenty, ale — przynajmniej na ten moment — nie mogą znieważać pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej oraz pomnika prezydenta. Jednocześnie stwierdził, że nadal dochodzi do bezprawnego zakłócania uroczystości. Określił zachowanie kontrmanifestantów jako przejaw „niebywałego braku kultury”, a nawet „chamstwa”. Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później.
Mamy do czynienia z putinadą, z akcją, która jeśli w końcu kiedyś polskie państwo zdecyduje się na to, żeby walczyć z rosyjską agenturą, nie mam wątpliwości, że dotrze do tej grupy, szczególnie jej przywódcy – powiedział prezes PiS.
Kaczyński wyraził również nadzieję, że w przyszłości wobec osób odpowiedzialnych za zakłócanie miesięcznic zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne. Mówiąc o możliwych karach, stwierdził, że powinny one oznaczać „bardzo liczne lata pozbawienia wolności”.
„Totalne kłamstwo” musi zostać odrzucone
W swoim wystąpieniu prezes PiS mówił również szerzej o sytuacji politycznej w Polsce. Przekonywał, że potrzebne są zmiany i zakończenie tego, co określił mianem „straszliwego zła”, które pojawiło się w kraju po 2023 roku.
Kaczyński zarzucił obecnej władzy posługiwanie się kłamstwem i stwierdził, że jej sposób sprawowania rządów opiera się na „przykrywaniu jednym kłamstwem następnego kłamstwa”.
Odnosząc się do okrzyków dochodzących z kontrmanifestacji, polityk przekonywał, że są one elementem obrony Donalda Tuska i jego współpracowników przed zarzutami dotyczącymi — jak określił — „nowej, wielkiej afery”. Porównał ją do afery Amber Gold, dodając, że może być ona nawet większa.
Tak nie może wyglądać Polska, bo jeśli będzie tak wyglądała, to jej los będzie naprawdę straszny. Musimy to odwrócić, to nasz cel – mówił.
„Taki dzień przyjdzie”
Kaczyński wskazał także, że jednym z celów jego obozu ma być doprowadzenie do sytuacji, w której miesięcznice smoleńskie będą odbywały się bez zakłóceń. Jego zdaniem osoby próbujące je przerywać powinny być zatrzymywane przez służby.
Polityk mówił również o konieczności ustalenia, kim są uczestnicy kontrmanifestacji, z kim są związani oraz „kto ich finansuje”. Zapowiedział, że jego zdaniem taki moment nadejdzie.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X