Gursztyn: Gawkowski robi "brudną robotę" dla Tuska
W gorącej debacie politycznej koalicja rządząca obwinia Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta o fiasko negocjacji ws. umowy Mercosur, choć – jak podkreśla publicysta Piotr Gursztyn – "motorem tej umowy jest Europejska Partia Ludowa, IPP, czyli właśnie ta rodzina, do której należy Koalicja Obywatelska, ale także PSL". Krytyka pada pod adresem premiera Donalda Tuska i szefa MSZ Radosława Sikorskiego za brak skutecznych działań dyplomatycznych, mimo ich wpływów w UE, co może prowadzić do "wewnętrznej autodestrukcji" Unii i konfliktów gospodarczych w Polsce, szczególnie dotykających rolników.
W wywiadzie dla Radia Republika publicysta „Tygodnika Sieci” Piotr Gursztyn ostro zaatakował narrację koalicji rządzącej, która obwinia Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta za niepowstrzymanie umowy handlowej UE z Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj). Według Gursztyna to „odwracanie kota ogonem i takie tworzenie fałszywej, mówiąc wprost, kłamliwej narracji”, bo kluczową rolę odegrała Europejska Partia Ludowa (EPL), do której należą KO i PSL.Gursztyn podkreślił, że Donald Tusk – „miał 10 kolegów z Europejskiej Partii Ludowej na czele państw Unii Europejskiej, więc też mógłby coś załatwić” – oraz Radosław Sikorski, nazywany ironicznie „najsprawniejszym dyplomatą na świecie” i „naszym meternikiem”, nie wykorzystali swoich wpływów.
Gursztyn wskazał, że na stronie MSZ nie ma śladu rozmów o Mercosur przez długie miesiące, a ewentualne działania przyszły zbyt późno. Publicysta ocenił, że umowa w obecnym kształcie zagraża polskim rolnikom, bo zaprzecza zasadzie wspólnej polityki rolnej, wspiera wielkie korporacje z Ameryki Południowej (często związane z wylesianiem Amazonii) i wpuszcza produkty produkowane bez unijnych norm środowiskowych, dobrostanowych czy zakazu hormonów wzrostu.
To jest zaprzeczenie dotychczasowej wspólnej polityki rolnej i wyrzucenie norm, które sama wprowadziła Unia Europejska – mówił Gursztyn.
Rolnicy, podobnie jak wcześniej branża transportowa, padną ofiarą „egoizmu” najsilniejszych państw, zwłaszcza Niemiec, co doprowadzi do „permanentnego konfliktu” w polskiej gospodarce. Gursztyn ostrzegał też przed szerszymi skutkami: umowa generuje „procesy takiej wewnętrznej autodestrukcji” Unii, burząc obraz bezinteresownej wspólnoty wartości. Polskie społeczeństwo widzi, że to „bardzo egoistyczne zgromadzenie państw, gdzie najsilniejsi […] kosztem innych wyrywają sobie inne rzeczy”. Małe kraje dostosowują się, ale Polska jako kraj średni „nie może sobie na coś takiego pozwolić”.
W dalszej części rozmowy Gursztyn przeszedł do tematu cenzury w internecie i weta prezydenta do ustawy, którą wicepremier Gawkowski oskarżył o wystawianie „polskich dzieci na żer internetowym predatorom”. Publicysta uznał to za „brudną robotę” dla Tuska, który nie chce być twarzą cenzury, choć dąży do kontroli mediów społecznościowych.
Donald Tusk bardzo się stara i twituje. Chce używać mediów społecznościowych, ale chce mieć też (nad nimi) kontrolę – komentował Gursztyn.
Weto prezydenta zapunktowało prawicy, a rząd – grający na elity – wkalkulował sobie straty w opinii publicznej, gdzie ratio na X pokazuje przewagę Nawrockiego nad Tuskiem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Ziobro zabiera głos po decyzji o azylu: "Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem"
Gursztyn: Gawkowski robi "brudną robotę" dla Tuska
NASZ NEWS. PiS składa wniosek o odwołanie Krajewskiego. Nie zrobił nic w sprawie umowy z Mercosur