W sieci znalezione: takiego poparcia Trzaskowski teraz raczej chyba sobie nie życzy

Rafał Trzaskowski i sprzyjające mu media, jak ognia unikają przypominania qeerowych sympatii ubiegającego się o prezydenturę Polski włodarza Warszawy. Ma to często groteskowy wymiar, choćby przy okazji odmowy sprzedaży - przez agencję fotograficzną Gazety Wyborczej - foty przedstawiającej uśmiechniętego Trzaskowskiego na Paradzie Równości. Zdjęcie, przypominamy, chciał nabyć sztab Karola Nawrockiego. Oczywiście agencja miała prawo do odmowy sprzedaży, ale my zadajemy pytanie - czy publikacja materiałów pokazujących "postępowe poglądy" kandydata KO na pierwszego obywatela RP, jest czymś obecnie niewygodnym? Na szczęście jest jeszcze Internet...
"Świetnie sobie radzi z tematem zbiorowości LGBTQ+, że nie jest temu przeciwny, że na każdą paradę udziela zgody. Robi to spontanicznie, pokazuje się na tych paradach. Jedzie jak gdyby na czele i je otwiera. W związku z tym porównuję go do tego, co robi burmistrz Berlina, gdzie jeżdżę również na te parady. Burmistrz Berlina, który jest gejem otwiera te parady, pod rękę ze swoim przyjacielem - i to jest fajne, i to jest miłe, i to jest sympatyczne", zachwyca się bohater filmiku - przedstawiany jako "najstarsza w Polsce drag queen", przypomnianego na profilu społecznościowym x.com przez Emilię Kamińską.
W dalszej części filmiku drag queen wyraża swoje życzenie: "Ja również bym z taką wielka przyjemnością chwycił pana Rafała Trzaskowskiego w najbliższą paradę, która jest zapowiedziana na 15 czerwca. I chętnie na platformie razem z nim, pod tęczową flagą, przejechał się trasą, którą będzie szła parada".
Źródło: Republika, x.com, Niezależna
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X