Przejdź do treści
NBP Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: Postawienie Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu może wiązać się z poważnym ryzykiem dla interesów narodowych i finansów państwa.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Ważne W niedzielę, 25.10, w Częstochowie odbędzie się referendum ws. odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta. Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 7:00-21:00. Do chwili ich zamknięcia zabroniona jest jakakolwiek agitacja referendalna
21:03 Wielka Brytania: Anulowane połączenia kolejowe i lotnicze, odwołane imprezy oraz ostrzeżenia przed podtopieniami - to efekty silnych opadów wiatru i deszczu, które w sobotę przyniósł nad Wielką Brytanię niż atmosferyczny Boelo
19:43 Włochy: Tysiące osób protestowały w sobotę w największych włoskich miastach przeciw rządowi i wysokim kosztom życia. W Rzymie, Mediolanie i Turynie doszło do starć demonstrantów z policjantami
19:22 Francja: W ocenie MSW w demonstracjach w całym kraju uczestniczyło około 410 tys. osób, w tym ok. 110 tys. w Paryżu. Związki zawodowe podały dwukrotnie wyższą liczbę uczestników protestów - 800 tys. w całej Francji, w tym 250 tys. w stolicy
19:16 Dolnośląskie: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla mieszkańców województwa dolnośląskiego w związku z prognozowanym na niedzielę silnym wiatrem
19:01 Portugalia: Kilkadziesiąt tysięcy osób, w większości młodych, wyszło w sobotę na ulice największych miast Portugalii, by protestować przeciwko wysokim cenom wynajmu mieszkań
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie W niedzielę 25 października zapraszamy na Akademię Oskarów. W spotkaniu weźmie udział dr Oskar Kida i Oskar Szafarowicz. Godz. 17.30, przed Trybunałem Konstytucyjnym
Wydarzenie Klub GP Toruń zaprasza 26.10, g. 9 na akcję Murem za Panią Izabelą! i rozprawę apelacyjną, Sąd Okręgowy, sala 101, ul. Piekary 51. Walczymy o uniewinnienie p.Izy! Ubierzmy się na czarno! O g. 18:45 koncert P. Piekarczyka w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego
Wydarzenie Prof. Przemysław Czarnek w Rybniku! Klub Gazety Polskiej i poseł Michał Woś zapraszają na spotkanie, wtorek 27 października, sala widowiskowa „Świerklaniec” inoWino, ul. Sobieskiego 9, Rybnik, godz. 17:45
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie oraz poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i red. Michałem Rachoniem 4.11 środa, godz. 18.00, Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Słupsk oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 6 listopada, godz. 17:00. Karczma pod Kluką, ul. Kaszubska 22 w Słupsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdynia oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłami: Agnieszką Soin, Lidią Czechak, Violettą Kulpą oraz Jarosławem Krajewskim 9 listopada, godz. 17:30 w hotelu Antares Gdynia-Grabówek, ul. Komandorska 59
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie GLIWICE: MIESZKAŃCY CHCĄ ODWOŁANIA KUCZYŃSKIEJ-BUDKI! PODPISY NA RYNKU ZBIERANE CODZIENNIE DO 26 PAŹDZIERNIKA!

Gdy nawet Onet mówi „stop” – medialny bastion liberalny demaskuje algorytm dr. Kontka

Źródło: Portal X (@paweljablonski_), Onet, kolaż własny z materiału P. Jabłońskiego

Kiedy internauci punktowali słabości „modelu anomalijnego” doktora Krzysztofa Kontka, liberalne media ziewały z politowaniem. Dziś sytuacja się odwraca, a do krytyki dołączają media sprzyjające koalicji 13 grudnia. To właśnie Onet – portal zwykle nastawiony sceptycznie do konserwatywnego punktu widzenia – publikuje tekst, w którym wytyka badaczowi „świadome ignorowanie błędów na niekorzyść Karola Nawrockiego”. Krytykę wzmacnia również list otwarty prof. Tomasza Berenta z SGH.

Prorządowa reduta zrzuca ciężkie działa

Nagłówek Onetu nie pozostawia złudzeń: „Burza wokół anomalii w komisjach wyborczych. Kolejne teorie zawierają rażące błędy. Nie ma szans na zmianę wyniku wyborów”. W tekście Michała Rogalskiego czytamy, że kluczową wadą algorytmu jest „świadome ignorowanie błędów na niekorzyść Karola Nawrockiego” – cytat wprost z publikacji dra Kontka. Autor onetowego materiału dodaje, że gdyby procedurę zastosować równo w obie strony, „model rzeczywiście wskazuje odchylenie, ale na korzyść Karola Nawrockiego, dodatkowo zwiększając jego przewagę” 

Artykuł idzie dalej, zarzucając metodzie grupowanie komisji wyłącznie po kodach pocztowych, bez kontroli demografii, i stwierdza wprost: „Większość publicznie dostępnych analiz nie udowodniła nieprawidłowości wykraczających poza dotychczas wykryte pomyłki. Tak mocną ripostę ze strony portalu, który od lat bywa pierwszym rezonatorem narracji obecnej władzy, można uznać za sygnał alarmowy: nawet liberalne media nie chcą firmować statystycznej konstrukcji, której belki chwieją się przy pierwszym wahnięciu kalkulatora.

Kontekst jest wart przypomnienia. Doktor Kontek, były już pracownik SGH, wystąpił w TVN24 i „Gazecie Wyborczej” z prezentacją algorytmu, który rzekomo wykrył 1482 „podejrzane” komisje i od 315 do 487 tys. „dodatkowych” głosów dla Nawrockiego. Pół internetu przyklasnęło, część – w tym Portal Telewizji Republika – wytknął metodologiczne dziury. Teraz te same wnioski podchwytuje Onet, podkreślając, że mediana policzona „poprawnie” pokazuje… dokładnie odwrotny efekt.

Drganie w politycznym sejsmografie

Na publikację Onetu najszybciej zareagował Paweł Jabłoński, poseł PiS i były wiceminister spraw zagranicznych. W serii tweetów (X-ów) nazwał raport dr. Kontka „celowo sfałszowanym” i wskazał, że badacz „odnotowywał rzekome anomalie na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego, ignorując identyczne odchylenia sprzyjające Karolowi Nawrockiemu”. Jabłoński dodaje, że rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na „wytworzeniu fałszywych dowodów w celu wpływu na orzeczenie Sądu Najwyższego”.

To zapowiedź, której nie można zlekceważyć. Po pierwsze – bo protest wyborczy dr. Kontka już raz poległ w SN, uznany za bezzasadny. Po drugie – bo teraz na stole pojawia się wątek ewentualnej odpowiedzialności karnej. Gdy liberalne media powtarzają te same zastrzeżenia, które prawica formułowała od tygodni, polityczni adwersarze tracą wygodny argument o „partyjnej nagonce”.

Rząd? Na razie milczy lub ceduje komentarz na ekspertów. Teoretycznie to bezpieczna strategia, ale milczenie potęguje wrażenie, że nikt nie chce bronić kruszejącej konstrukcji. Z kolei środowiska prawnicze zaczynają analizować, czy można pociągnąć naukowca do odpowiedzialności za model statystyczny, który wprowadził w błąd opinię publiczną i urząd konstytucyjny?

Anatomia błędu, czyli po nitce do statystycznego kłębka

Sednem krytyki jest technika „klastrów pocztowych”. Kontek podzielił 31 633 komisje na 1739 mikro-grup, zawierających maksymalnie 25 lokali. W każdej liczył medianę głosów i oznaczał odchylenia przekraczające wybrane progi. Problem pierwszy: mała próba. Przy 10–25 obserwacjach mediana zmienia się gwałtownie już po przesunięciu dwóch lub trzech komisji. Problem drugi: jednostronność testu. Dr. Kontek filtruje wyłącznie przypadki, które zabierają głosy Trzaskowskiemu, a jeśli procedura „podbiłaby” wynik Nawrockiego – autor zamraża dane, tłumacząc, że „nie wolno sztucznie zawyżać” poparcia zwycięzcy.

Onet to wyłapuje i formułuje najostrzejsze zdanie artykułu: „Świadome ignorowanie błędów na niekorzyść Karola Nawrockiego jest kluczową wadą całej analizy”. Dalej portal wyjaśnia, że gdyby algorytm policzył symetrycznie, „model rzeczywiście wskazuje odchylenie od wyniku, ale na korzyść Nawrockiego, dodatkowo zwiększając jego przewagę” – czysty nokaut dla pierwotnej narracji.

Mediana grup pocztowych pomija oczywiste zróżnicowanie elektoratów: w jednym kodzie mogą sąsiadować osiedle akademickie, dom seniora i komisja w jednostce wojskowej. W efekcie algorytm myli naturalne różnice demograficzne z „anomaliami”, a to, co powinno być warunkiem wstępnym (kontrola struktury wieku i frekwencji), staje się jednolitą masą statystyczną.

Więcej o wątpliwościach w sprawie obliczeń dr Kontka: Statystyka bez spadochronu: kulisy algorytmu dr. Krzysztofa Kontka i wyborczej burzy w szklance wody

 

Awers i rewers medialnej monety

Pojawia się więc paradoks: te same liberalne redakcje, które jeszcze kilka dni temu nagłaśniały rewelacje dra Kontka, dziś publikują materiały de facto je dyskwalifikujące. Dlaczego? Po pierwsze, bo fakty są uparte, a społeczna cierpliwość dla teorii spiskowych – ograniczona. Po drugie, bo nie da się w nieskończoność utrzymywać narracji o „pół milionie skradzionych głosów”, gdy każdy kolejny audyt zmniejsza różnicę do kilku tysięcy.

Od początku wskazywaliśmy, że algorytm jest budowany ex post – najpierw teza, potem parametry. Onet, opisując dokładnie tę samą wadę, de facto potwierdza nasze ustalenia. Różnica? My mówiliśmy o tym, zanim sprawa trafiła do SN. Oni – gdy wyborcza kurtyna już opadła, a statystyka rozlała się jak wosk na gorącym słońcu.

Czy to oznacza powrót do zdrowej debaty? Daleka droga. Dla twardego elektoratu teorii „skradzionych wyborów” każde kolejne potknięcie algorytmu będzie kolejnym dowodem… spisku. Lecz dla szerszej opinii publicznej fakt, że nawet Onet powiedział „stop”, może działać jak zimny prysznic: jeżeli Twój medialny sojusznik odcina się od sensacji, warto sprawdzić arkusz kalkulacyjny raz jeszcze.

Po wyborach – odpowiedzialność, nie emocje

Sędziowie SN odrzucili protest dr. Kontka bez większego wahania. Teraz na horyzoncie rysuje się kolejna arena: prokuratura i ewentualne postępowanie w sprawie „fałszywych dowodów”. Prawo karne rozróżnia błąd od celowego wprowadzenia w błąd. Jeżeli śledczy potwierdzą, że autor algorytmu świadomie pominął dane niepasujące do tezy, sprawa może skończyć się aktem oskarżenia. Jeśli nie – pozostanie reputacyjna blizna, ale nie sankcja.

Równolegle toczy się cichy bój o akademicki prestiż. Dr Kontek wciąż bywa przedstawiany jako ekspert SGH, choć według LinkedIn rozstał się z uczelnią w 2022 r. Gdy prawnicy zaczną lustrować afiliacje i źródła finansowania, może się okazać, że spór o algorytm jest również sporem o standardy naukowe: kto, gdzie i na jakich zasadach publikuje analizy obciążone ryzykiem wpływu na proces wyborczy.

Istota sprawy jest prosta: wybory rozstrzygają wyborcy, a nie kolumny Excela. Jeżeli Onet – portal, który zwykle mrozi skrzydła każdej konserwatywnej hipotezie – punktuje dokładnie te same słabości algorytmu co my, znaczy to, że dzwon bije głośno. Nie tylko dla dr. Kontka, lecz dla wszystkich, którzy chcieliby zastąpić dokumenty z komisji „modelami prawdy alternatywnej”.

„Zdębiałem” – list prof. Berenta rozkłada analizę na czynniki pierwsze

Dziś do debaty wszedł prof. Tomasz Berent, wykładowca finansów w SGH i – co istotne – były recenzent pomysłów Kontka. W liście otwartym, który publikuje Interia, kolega z wydziału nie owija w bawełnę: „Czy zdajesz sobie sprawę, że twoje korekty przenoszące głosy zawsze od Karola Nawrockiego do Rafała Trzaskowskiego są nie tylko arbitralne i kontrowersyjne, ale czasem absurdalne?” 

Berent punktuje trzy zasadnicze grzechy modelu:

  • Jednostronność – algorytm szuka nadmiarowych głosów wyłącznie po stronie zwycięzcy, ignorując symetryczne odchylenia, które mogłyby faworyzować Trzaskowskiego. „Skwantyfikowałeś wyłącznie to, co mogło zaszkodzić jednemu kandydatowi. Odwrotnego scenariusza w ogóle nie wziąłeś pod uwagę” – zauważa profesor.
  • „Flip” bez hamulców – procedura zamienia wyniki w „anomaliach” tak, by zawsze odbierać głosy Nawrockiemu. Berent ostrzega, że w ten sposób można „anulować z urzędu masę prawdziwie oddanych” kart wyborczych, czyli w praktyce sfałszować obraz poparcia.
  • Fałszywa skala – autorzy raportu reklamują próg k = 2 jako „konserwatywny”, choć w statystyce to zaledwie luźna siatka, która łapie dziesiątki normalnych komisji. „Twoje wyniki nie są wiarygodne statystycznie” – kwituje Berent, dodając, że prawdziwie rygorystyczny filtr zmiotłby wszystkie rzekome anomalie.

Korespondencja ma też wymiar osobisty. Profesor przypomina, że jeszcze kilka lat temu bronił Kontka, gdy ten był mało znanym doktorantem. Dziś deklaruje „szok” oraz „osłupienie” na widok wywodu, który – jak pisze – „wyszedł poza ramy ciekawości badawczej z całą futryną”. Wytyka też badaczowi odmowę dyskusji, bo „wszystkie wyjaśnienia są objęte tajemnicą” rzekomo zabezpieczoną przez prokuraturę.

Dlaczego ta krytyka waży więcej niż tysiąc tweetów? Bo pada z tego samego środowiska akademickiego, które Kontek konsekwentnie przywołuje jako swoją legitymację ekspercką. Gdy profesor finansów z SGH publicznie stwierdza, że „nie ma fizycznej możliwości, aby wynik wyborów nie był prawdziwy”, a zarazem nazywa metody kolegi „absurdalnymi”, narracja o wielkim fałszerstwie dostaje kolejny cios – i to z najmniej spodziewanej flanki.

Berent domyka list gorzkim morałem: nawet najbardziej „ekscytująca metoda MAD” nie zdoła odwrócić Prawa Wielkich Liczb. W przekładzie na język politycznej realności oznacza to, że algorytm doktora Kontka nie tylko nie obala wyborów, ale sam wali się pod ciężarem elementarnej statystyki.

Źródło: Analiza Portalu TV Republika, Portal X (Paweł Jabłoński), Onet, Interia

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X