Czarnek: problemem jest Polak, który nie dba o polskie interesy, a dba o niemieckie
Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera po wyborach w 2027 roku, spotkał się z amerykańska Polonią w Wallington w Stanach Zjednoczonych. Polityk mówił, że wszyscy mamy wiele powodów do dumy z tego, że jesteśmy Polakami. Dłuższy fragment wystąpienia poświęcił agenturze wpływów niemieckich i rosyjskich, które mamy obecnie w Polsce.
Na początku wystąpienia polityk mówił o tym, że w Polsce można zaobserwować pewne zakompleksienie z tego, że jest się Polakiem, co powoduje podcinanie skrzydeł albo „ograniczanie możliwości patrzenia w przyszłość z wielką odwagą”. Profesor nawiązał także do niedzielnego święta Konstytucji 3 Maja.
Święto Konstytucji 3 Maja jest takim dniem każdego roku, w którym światu mamy obwieszczać: tak, to my! My, Polacy, ustanowiliśmy pierwszą konstytucję w Europie, drugą konstytucję na świecie. Cztery lata po konstytucji amerykańskiej, kilka miesięcy przed konstytucją francuską – przypomniał Przemysław Czarnek.
Porównanie roku 1791 do czasów obecnych
Polityk podkreślił, że nasza konstytucja miała za zadanie podnieść Polskę i uczynić ją nowoczesną. Mówił również, że ta konstytucja mogła odegrać znaczącą rolę dla kolejnych pokoleń. Wspomniał, że tamta konstytucja mogła uczynić Polskę wielkim, nowoczesnym i dobrze zarządzanym państwem. Niestety Rzeczpospolita nie przetrwała, o czym także mówił Czarnek.
Konstytucja została uchwalona dosyć późno, choć była aktem wielkiej odwagi. Choć była aktem wielkiej twórczej myśli obozu patriotycznego Polaków – zaznaczył Przemysław Czarnek i przypomniał, że tamta konstytucja miała też wielu przeciwników.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości nawiązał do czasów teraźniejszych, porównując je z tym, co działo się ponad 200 lat temu.
Otóż dziś mamy, szanowni państwo, bardzo podobną sytuację. Z jednej strony Polska jest zdolna do takich rzeczy jak Konstytucja 3 Maja. Polska jest zdolna do pokazywania się światu jako ci, którzy idą w nowoczesność jeśli chodzi o rozwiązania prawne, ale również jeśli chodzi o trzymanie się fundamentu - mówił gość Polonii amerykańskiej.
Agentura niemiecko-rosyjska ma się dobrze
Dodał, że dziś Polska jest w stanie przyjmować rozwiązania, które zapewnią wielką przyszłość, jednak wszystko zależy od tego w jakim czasie będzie to robić. Polityk podzielił się także niepokojącą myślą.
Jestem przekonany, że agentura wpływów rosyjskich i niemieckich na ziemiach polskich dzisiaj jest nie słabsza, a być może mocniejsza niż w tamtym czasie pod koniec XVIII wieku – mówił profesor Czarnek dodając, że obecna Polska napełnia nas dumą.
My pod wieloma względami, jeśli chodzi o cyfryzację, informatyzację polskich szkół, jesteśmy daleko przed Niemcami, przed Włochami. To są wszystko zdobycze, które mamy – zaznaczył wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości.
Polityk mówił też, że przed Polską otwiera się wielkie okno na miarę czasów jagiellońskich. Jednak zawsze w takiej sytuacji w parze idzie wielkie niebezpieczeństwo.
I tym niebezpieczeństwem jest agentura wpływów niemiecko-rosyjskich na ziemiach polskich, która podkłada nam nogi. Która cofa nas z tego miejsca. Która próbuje przeszkodzić w inwestycjach, które były już podjęte – przekonywał Czarnek.
Do kogo pretensje ma Przemysław Czarnek?
Podkreślił, że nie ma pretensji do Niemców, że dbają o swoje interesy, ale ma ogromne pretensje do milionów Polaków, że patrzą na tych, którzy są Polakami i nie służą polskim interesom, tylko niemieckim.
To jest najgorsza rzecz w Polsce dzisiaj. Nie jest problemem Niemiec dbający o interesy niemieckie. Problemem jest Polak, który zajmuje najwyższe urzędy i dba nie o polskie, a o niemieckie interesy. I to jest przejaw tej agentury wpływu niemieckiego, rosyjskiego na ziemiach polskich – zaznaczył prof. Przemysław Czarnek.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X