Morawiecki: nie pozwólmy KO wyciszyć sprawy Szpitala Południowego [SONDA]
Mateusz Morawiecki pyta w mediach społecznościowych, co dzieje się z wyjaśnianiem afery Szpitala Południowego i sam dochodzi do wniosku, że niewiele. Przesłuchano sygnalistę, a jeden z jej głównych antybohaterów nie jest niepokojony wezwaniem do prokuratury.
Mateusz Morawiecki wrócił do afery Szpitala Południowego. W udostępnionym w mediach społecznościowych filmie przypomina sytuację, kiedy to w szpitalnej łazience znaleziono ciało pacjenta, który nie żył już od kilku godzin. Przypomniał też, że sygnalista, dr Emil Jędrzejewski, mówił o tej sytuacji tuż po pierwszych doniesieniach o nieprawidłowościach w placówce. Z kolei Donald Tusk od razu podważał jego wiarygodność.
Czytaj więcej: Pogrzebowy biznes w prosektorium. Republika publikuje nagrania
Czytaj więcej: Koordynator prosektorium czy przedstawiciel handlowy? Mamy KOLEJNE TAŚMY
W dalszej części nagrania były premier pyta dlaczego tak się dzieje.
Bo ta afera może rozwalić ich rządy. Minął miesiąc od wybuchu tej całej sprawy. Sygnalistę przesłuchali w 48 godzin. A tego ich człowieka, Dawida Kacprzyka – uwaga – do dzisiaj nie przesłuchali. Może sobie wypoczywa gdzieś na wakacjach? – pyta były premier Zjednoczonej Prawicy.
Morawiecki idzie jeszcze dalej, a w jego wypowiedzi pojawia się sarkazm.
Może otworzenie saloniku VIP dla działaczy Platformy Obywatelskiej w prokuraturze pomogłoby przyspieszyć tę sprawę?
Były szef rządu apeluje na koniec, aby w żadnym wypadku nie pozwolić działaczom KO zamieść afery Szpitala Południowego pod dywan.
Nie pozwólmy im tego wyciszyć. (…) Wywierajmy presję – kończy Morawiecki.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X