Za wszelką cenę do TK. Berek ma wyjście awaryjne
Maciej Berek, którego Sejm wybrał na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, może nie doczekać się wezwania do Pałacu Prezydenckiego w sprawie złożenia ślubowania. Jak ustalił Onet, rozważane jest złożenie przez niego przyrzeczenia w Sejmie albo przekazanie prezydentowi notarialnie poświadczonej roty ślubowania.
Polityk prosto z rządu do Trybunału Konstytucyjnego
Sejm wybrał Berka na sędziego TK w piątek, 4 września. Jego kandydaturę poparło 226 posłów, podczas gdy do uzyskania wymaganej większości potrzebnych było 219 głosów. Były minister w gabinecie Donalda Tuska ma zastąpić w Trybunale Justyna Piskorskiego, którego kadencja wkrótce się kończy.
W Kancelarii Prezydenta analizowana jest obecnie procedura, według której miałoby dojść do zaprzysiężenia nowego sędziego. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przyznał, że w tej kwestii występują "duże wątpliwości". Źródła Onetu wskazują, że może to oznaczać, iż Karol Nawrocki nie zdecyduje się zaprosić Berka do Pałacu Prezydenckiego.
Ponownie ślubowanie nieważne, bo nie w obecności Prezydenta?
Z informacji portalu wynika, że Berek miałby poczekać najwyżej 14 dni, po czym mógłby złożyć ślubowanie w Sejmie lub przesłać prezydentowi jego notarialnie poświadczoną rotę. W podobny sposób postąpili już wcześniej inni sędziowie wybrani przez Sejm, których prezydent nie zaprosił w celu odebrania od nich przyrzeczenia.
Ewentualne objęcie funkcji przez Berka może wpłynąć na rozkład sił w Trybunale Konstytucyjnym. Według ustaleń Onetu sędziowie wskazani przez obecny obóz rządzący uzyskaliby wówczas przewagę, dysponując ośmioma głosami wobec siedmiu. Taki układ może okazać się istotny między innymi przy rozpatrywaniu sprawy dotyczącej immunitetu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Co zrobi prezes TK?
Jednocześnie pozostaje pytanie, czy Berek zostanie faktycznie dopuszczony do wykonywania obowiązków sędziego. To prezes Trybunału Konstytucyjnego decyduje m.in. o przydzieleniu sędziemu gabinetu, zapewnieniu dostępu do budynku i systemów informatycznych, a także o przydziale spraw. W przeszłości Bogdan Święczkowski odmówił przyznania takich uprawnień czworgu sędziom, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie po tym, jak prezydent nie odebrał od nich przysięgi.
Onet opisuje również możliwe warianty wyjścia z tego konfliktu, analizowane przez część prawników. Jednym z nich miałoby być organizowanie przez sędziów posiedzeń Trybunału poza jego oficjalną siedzibą.
Siłowe wejście?
Wśród nieoficjalnie rozpatrywanych scenariuszy znalazła się także możliwość wykorzystania policji w sytuacji, gdyby prezes TK próbował uniemożliwić prawidłowo wybranym sędziom wejście do budynku Trybunału. Są to jednak jedynie rozważania, a część sędziów TK uważa taki wariant za mało realny.
Sam Maciej Berek wcześniej podkreślał, że spodziewa się zaproszenia od prezydenta na uroczystość ślubowania i nie chciał publicznie deklarować, jakie działania podejmie w przypadku jego braku. Zaznaczył jedynie, że zgodnie z obowiązującymi terminami jego kadencja powinna rozpocząć się 16 września. Na pytania dziennikarzy dotyczące jego przyszłej pracy w TK wskazywał natomiast na Kancelarię Prezydenta.
Źródło: Republika, Onet
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Aura raczej jesienna, choć wciąż w ciepło. Nie zabraknie jednak deszczu
Świętokrzyskie partnerem XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Dziś rusza Świętokrzyska Strefa Gospodarcza
PARANOJA. Czy chcąc zatrudnić "osobę" pracodawca popełnia przestępstwo?