Bąkiewicz: ten proces to próba anihilacji mojej osoby z polityki i życia społecznego
"To jest proces polityczny. Nie dopuszczono naszych świadków i dowodów w sprawie obrony kościołów w 2020 roku - mówił dziś na konferencji prasowej Robert Bąkiewicz.
Toczy się kolejny proces, w którym obecna władza atakuje Roberta Bąkiewicza. Chodzi o sytuację z 2020 roku, gdy Bąkiewicz z patriotami stanął w obronie kościołów atakowanych przez lewackie hordy. Dochodziło wówczas do wielu prowokacji i niszczenia obiektów sakrealnych.
Dziś Robert Bąkiewicz za stawanie w obronie kościołów staje przed sądem. Podczas dzisiejszej rozprawy doszło jednak do gorszących scen - podkreślał Bąkiewicz.
Sędzia Marta Pilśnik, która prowadzi sprawę, była w sporze z ministerm ZIobro i pewnie dlatego prowadzi sprawę w sposób urągający ludzkiej przyzwoitości. Widać wyraźnie polityczne intencje pani sędzi. Z kilkunastu świadków wykluczuono prawie wszystkich i zmieniono kwalifikację czynu, aby obciążyć mnie poważniejszymi zarzutami. Skandaliczne jest również to, że gdy spytałem dlaczego świadkowie są wykluczeni, mimo że w innych sądach są brani pod uwagę, to sędzia wyrzuciła mnie z sali.
- mówił Bąkiewicz
Jak się okazuje sądzie podobnie postąpiła z Adamem Borowskim, który wyraził pogląd, że nie może patrzeć na pozorowanie sprawiedliwości.
Jest to ewidentnie sprawa polityczna prowadzona po to, aby mnie skazać. Ale ważniejsze jest to, że to, co widzimy to jest próba zupełniej anihilacji mojej osoby z życia politycznego i społecznego.
- mówił Bąkiewicz.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek złożyli ślubowanie w obecności prezydenta [SONDA]
Dwa lata temu zalegalizowali marihuanę. Skutki są tragiczne!
Żurek w końcu wypowiedział się ws. afery pedofilskiej w KO. Będzie wyższy wyrok dla Kamili L.?