Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
13:12 IMGW: Najbliższe dni burzowe, z temperaturą do 28 st. C
12:45 Wielkopolskie: Zarzuty dla 51-latka ws. postrzelenia kobiety w Swarzędzu
12:34 Wielkopolskie: Koniec utrudnień na DK10 po śmiertelnym wypadku w pow. pilskim
12:24 Włochy: Ponowne ograniczenia przylotów na lotnisku w Katanii
12:12 Prokuratura: w środę youtuber Stuu zostanie przesłuchany
11:17 Warszawa: Zebrano 40 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania władz miasta
10:59 Szczecin: Po uszkodzeniu gazociągu ewakuacja mieszkańców; strażacy rozstawili kurtyny wodne
10:25 Polska: IMGW ostrzega przed silnym deszczem i burzami; w części kraju obowiązują alerty RCB
09:10 Świętokrzyskie: Trwa dogaszanie pożaru hali z odpadami w Jędrzejowie
08:52 Japonia: Do 10 wzrósł bilans ofiar śmiertelnych po powodziach na wschodzie kraju
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!

Parlament w Tunezji otoczony. Powodem dymisja rządu

Źródło: Fot. PAP/EPA/STR

Tunezyjscy żołnierze otoczyli w poniedziałek parlament i nie pozwolili wejść do środka jego przewodniczącemu po tym, jak prezydent Kais Saied zawiesił parlament i zdymisjonował rząd w następstwie ogólnokrajowych protestów związanych z kryzysem gospodarczym i sanitarnym.

W niedzielę późnym wieczorem w Tunisie protestujący świętowali decyzję prezydenta, wydając okrzyki radości, trąbiąc klaksonami w swoich samochodach i wymachując tunezyjskimi flagami. Krytycy oskarżyli go jednak o zagarnięcie władzy i zagrożenie tym samym młodej tunezyjskiej demokracji - podaje agencja AP.

Zaniepokojenie sytuacją w Tunezji wyrazili jej zagraniczni sojusznicy. Policja interweniowała w poniedziałek, by zapobiec starciom przed budynkiem parlamentu między deputowanymi z islamistycznej Partii Odrodzenia (Hizb an-Nahda), która dominuje w Zgromadzeniu Przedstawicieli Ludowych, a demonstrantami popierającymi prezydenta. Według reportera AP i nagrań wideo krążących w internecie obie strony wznosiły okrzyki i obrzucały się kamieniami.

Siły bezpieczeństwa wkroczyły też w poniedziałek do biur telewizji Al-Dżazira w Tunisie, nakazując ich zamknięcie-wynika z oświadczenia tej katarskiej stacji na jej stronie na Facebooku. Powód tych działań nie został wyjaśniony – napisała agencja AP.

Rozwiązanie parlamentu było jednym z żądań tysięcy protestujących, którzy przeciwstawiają się ograniczeniom związanym z pandemią koronawirusa. Demonstrowano w stołecznym Tunisie i w innych miastach. Tłum protestujących, wśród których większość stanowili młodzi ludzie, wznosił hasła wzywające do wcześniejszych wyborów, a także domagał się reform gospodarczych. W wielu miejscach wybuchły starcia.

Gospodarka Tunezji od lat boryka się z problemami, a w kraju niedawno ponownie wprowadzono lockdown i inne ograniczenia związane z koronawirusem.

 Dlaczego doszło do dymisji rządu w Tunezji?

Prezydent Saied oświadczył, że musiał zdymisjonować premiera Hiczema Meczicziego i zawiesić parlament z powodu obaw związanych z przemocą w społeczeństwie. - Podjęliśmy te decyzje [...], będą one obowiązywać, dopóki w Tunezji nie powróci spokój społeczny i póki nie uratujemy państwa-powiedział Saied w telewizyjnym przemówieniu.

Przewodniczący parlamentu, lider an-Nahdy, Raszid Ganuczi, próbował w nocy z niedzieli na poniedziałek wejść do parlamentu, ale zatrzymała go policja i siły wojskowe pilnujące terenu. W poniedziałek rano Ganuczi siedział w zaparkowanym samochodzie przed gmachem parlamentu i nie wiadomo, jakie dalsze kroki podjął.

Ganuczi nazwał posunięcie prezydenta-zamachem stanu przeciwko konstytucji i rewolucji. Wzywał, by parlament kontynuował pracę.

Prezydent Saied bronił swej decyzji, przekonując w poniedziałkowym oświadczeniu, że działał zgodnie z prawem. Prezydent odwiedził w nocy protestujących na głównej ulicy w stolicy, Alei Burgiba, epicentrum masowych demonstracji, które w 2011 roku odsunęły od władzy autokratyczne władze Tunezji i zapoczątkowały arabską wiosnę. Ostrzegł przed naruszaniem porządku publicznego, grożąc surowymi karami.

PAP