Świat tonie w kryzysie intelektualnym. Znamy winowajcę
Alarmujące wieści płyną z analizy Financial Times, opartej na danych z testów PISA i OECD. Wynika z nich, że globalna zdolność do logicznego myślenia i rozwiązywania problemów ulega stopniowemu pogorszeniu. Szczytowe wyniki w tych obszarach odnotowano na początku lat 2010, a od tego czasu obserwujemy systematyczny spadek.
Początkowo winą za pogorszenie wyników obarczano pandemię COVID i jej wpływ na edukację. Jednak analiza długoterminowych trendów ujawnia, że spadek rozpoczął się na długo przed wybuchem pandemii. Wyniki testów PISA z zakresu czytania, matematyki i nauk ścisłych osiągnęły swój szczyt około 2012 roku, a spadek w latach 2012-2018 był często większy niż w latach pandemii.
Niepokojące jest również to, że problem nie ogranicza się jedynie do młodzieży. Badania OECD dotyczące kompetencji dorosłych wskazują na podobne spadki we wszystkich grupach wiekowych. Jednocześnie brakuje szeroko zakrojonych badań nad zdolnością koncentracji i uwagi.
Jednym z nielicznych źródeł jest coroczne badanie "Monitoring the Future", w którym od lat 80. XX wieku pytani są 18-latkowie o trudności z myśleniem, koncentracją i nauką. O ile w latach 90. i 2000. odsetek uczniów zgłaszających takie problemy był stabilny, o tyle od połowy lat 2010 obserwujemy gwałtowny wzrost. Ten punkt zwrotny zbiega się z masowym upowszechnieniem dostępu do informacji online.
Analitycy sugerują, że jedną z przyczyn może być przejście od tekstu do mediów wizualnych i coraz większe uzależnienie od ekranów. Spada odsetek osób czytających książki – w USA w 2022 roku spadł poniżej 50%. Co znamienne, w wielu krajach spadek umiejętności czytania idzie w parze z pogorszeniem wyników z zakresu matematyki i rozwiązywania problemów. W krajach o wysokich dochodach aż 25% dorosłych nie potrafi wykorzystywać matematycznego rozumowania do analizy i oceny twierdzeń. W USA odsetek ten wynosi aż 35%.
Financial Times zwraca uwagę na zmianę w sposobie konsumowania informacji – od skończonych stron internetowych do niekończących się strumieni treści i powiadomień. Coraz rzadziej aktywnie wyszukujemy informacje, a coraz częściej jesteśmy zalewani pasywnym strumieniem treści. To przejście od zachowań autodeterminowanych do pasywnego konsumowania informacji i ciągłej zmiany kontekstu.
Badania wskazują, że aktywne i celowe korzystanie z technologii cyfrowych może być korzystne, natomiast zachowania, które zyskały na popularności w ostatnich latach, negatywnie wpływają na zdolność przetwarzania informacji, uwagę, pamięć roboczą i samoregulację.
Podsumowując, podstawowe zdolności intelektualne człowieka pozostają nienaruszone, ale ich realizacja jest uzależniona od potencjału i wykonania. W przypadku wielu osób środowisko cyfrowe utrudnia realizację tego drugiego.
Źródło: Republika/Financial Times
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Cejrowski w Republice
Wiadomości
Najnowsze
Dramatyczna sytuacja polskich rolników. Magazyny są pełne ziemniaków, a ich ceny są na dnie
To dziś: konferencja SDP o trwającym od ponad dwóch lat ataku koalicji 13 grudnia na Republikę
Przemycał tysiące ludzi do Europy. Torturował, gwałcił i wymuszał okupy