Olbrychski pożalił się na resort kultury. Natychmiast zmieniono decyzję w jego sprawie
Daniel Olbrychski ostatecznie zasiądzie w jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wcześniejsza decyzja o zablokowaniu jego udziału została cofnięta po interwencji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Co wydarzyło się wcześniej?
Jak opisuje Onet, do zmiany stanowiska doszło po publikacji portalu. Informację o uchyleniu wcześniejszej decyzji potwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka, który przekazał, że "blokada" została zdjęta.
Wcześniej aktor otwarcie krytykował sposób, w jaki został potraktowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Ręcznie napisałem, przepiszę na komputerze, wydrukuję, podpiszę i jakoś dostarczę. Napisałem, bo poczułem się jak w najczarniejszych czasach systemów totalitarnych. Za czasów komuny napisałem list do generała Jaruzelskiego i reakcja była niemal natychmiastowa – mówił w rozmowie z Onetem Olbrychski.
Aktor podkreślał, że przez lata był zapraszany do jury najbardziej prestiżowych europejskich festiwali filmowych, takich jak Wenecja, Berlinale czy Cannes, i nigdy sam o takie wyróżnienia nie zabiegał. W tym roku otrzymał propozycję dołączenia do jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni od nowego prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich Grzegorza Łoszewskiego.
Nie zabiegałem o to. I nie zabiegam. Mówię to z tego powodu, że w tym roku, po zmianie prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich, dostałem taką propozycję. Prezes Grzegorz Łoszewski zapytał, czy znalazłbym czas, czy miałbym chęć. Ucieszyłem się. I co się okazało? Że to musi zatwierdzić Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. I… I tu muszę założyć okulary, żeby przeczytać nazwisko dyrektora z ministerstwa. Otóż pan dyrektor z ministerstwa, który nazywa się Maciej Dydo, powiedział, że nie ma mowy, żebym był członkiem jury, bo ośmieliłem się skrytykować poprzednią minister kultury Hannę Wróblewską – relacjonował aktor.
Nie krył przy tym swojego zaskoczenia całą sytuacją. "Kiedy się dowiedziałem, że nie wolno mi być w jury, osłupiałem" – przyznał.
Przypomniano również, że w 2024 roku Olbrychski nazwał ówczesną minister kultury Hannę Wróblewską „wstydem dla polskiej kultury”. Po informacji o zablokowaniu jego udziału w jury skierował list do premiera Donalda Tuska i zapowiedział kontakt z wiceministrem kultury.
Powiedział przez telefon, że zajmie się tą sprawą i wezwie na dywanik pana Macieja Dydo – stwierdził Olbrychski w rozmowie z Onetem.
Źródło: Republika, Onet, Interia
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X