Ciągle im mało kasy! Likwidator Polskiego Radia narzeka na brak pieniędzy
Likwidator Polskiego Radia Paweł Majcher, który pełni także funkcję prezesa na czas likwidacji, narzekał w Wirtualnych Mediach na prowadzenie spółki w takim stanie prawnym, gdyż, jak przekonuje, nigdy nie wie, jakie wysokości środki otrzyma. Po nielegalnym przyjęciu, PR jest uważane, podobnie jak TVP w likwidacji, za tubę propagandową koalicji 13 grudnia.
Ogromne pieniądze z budżetu państwa
Paweł Majcher w rozmowie z Wirtualnymi Mediami przekonywał, że są prowadzone działania likwidatorskie. - Zmniejszamy zatrudnienie, jest zdecydowanie mniej dyrektorów, wyprzedawaliśmy zbędny majątek. Sprzedajemy nieruchomości, mieszkania, obiekty i lokale usługowe. To wszystko działania likwidacyjne - zaznaczył.
Jednak w jego tezy nie uwierzył nawet prowadzący rozmowę dziennikarz Wirtualnych Mediów, stwierdzając, iż "likwidacja" mediów publicznych jest jedynie wytrychem prawnym. Majcher jednak zaprzeczył i próbował udowodnić, że ten stan prawny jest jak najbardziej słuszny z punktu widzenia sytuacji z grudnia 2023 roku.
Od czego w ogóle zaczęła się likwidacja? Od zawetowania ustawy okołobudżetowej w grudniu 2023 roku, co spowodowało utratę stabilnego finansowania. To największy problem w zarządzaniu spółką w likwidacji: nie ma stałego finansowania. Nie da się zaplanować roku, to finansowanie ad hoc. A my mamy zobowiązania, by produkować określone rzeczy - skarżył się.
Nie wspomniał jednak nic o tym, że w kolejnym budżecie rząd Tuska uwzględnił finansowanie dla mediów publicznych w likwidacji na ogromną kwotę 3,5 miliarda w ustawie budżetowej na 2025 rok, 2,5 miliarda na 2026, a teraz rząd planuje kwoty rzędu 2,5-3 miliardy złotych dla spółek, które powinny formalnie już zbliżać się do końca okresu likwidacji.
Majcher tymczasem dalej się żali - "Nigdy nie wiem, na czym stoję. Mogę dostać 100 lub 200 milionów, teraz dostaliśmy jedną trzecią wnioskowanej kwoty. W takich realiach nie jestem w stanie planować długofalowo i to największy problem dla spółki".
Tymczasem - powiedzmy sobie - na co idą te pieniądze? Na partyjną propagandę. Tak uważa też większość Polaków.
Większość pytanych w sondażu SW Research nie dostrzega poprawy wiarygodności TVP, Polskiego Radia i PAP po zmianie władzy. Takiej odpowiedzi udzieliło 54,3 proc. Polaków, a tylko 36,6 proc. uważa TVP, Polskie Radio i PAP za bardziej wiarygodne niż w latach 2015–2023.
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Winny śmierci 13 osób w teksańskiej bazie wojskowej zostanie rozstrzelany
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Kuriozalne tłumaczenie w TVP Info w likwidacji. Tak bronią Tuska ws. paliwa za 5,19 zł
Niemcy coraz bardziej obawiają się Rosji. Szef wywiadu: mamy „wojnę cieni”