Zmarł aktor, którego oglądamy w każdą wigilię. Tim Curry miał 80 lat
W wieku 80 lat zmarł aktor Tim Curry, znany m.in. z roli w musicalu „Rocky Horror Picture Show” i w filmie „Kevin sam w Nowym Jorku” - poinformowała w środę menedżerka artysty Marcia Hurwitz, cytowana przez agencję AP. Nie jest znana przyczyna śmierci urodzonego w Wielkiej Brytanii aktora.
Curry, który w 2012 roku doznał udaru i od tego czasu poruszał się na wózku inwalidzkim, zmarł w środę w swoim domu w Los Angeles — przekazała Hurwitz.
Z kolei stacja CNN podała, że policja w Los Angeles otrzymała zgłoszenie w sprawie śmierci ok. 80-letniego mężczyzny w North Hollywood we wtorek przed północą. Straż pożarna również potwierdziła, że wieczorem służby ratunkowe interweniowały pod tym adresem w związku ze zgłoszeniem dotyczącym mężczyzny, którego zgon stwierdzono na miejscu.
Jak podkreśliła Associated Press, Curry był aktorem charakterystycznym, który stworzył na scenie i ekranie całą galerię niezwykle barwnych i szalonych czarnych charakterów. Był znany z wyrafinowanego, nieco ironicznego poczucia humoru, plastycznej twarzy i niezwykłego talentu do operowania głosem.
Aktor otrzymał trzy nominacje do nagrody Tony — za role w produkcjach „Spamalot”, „Mój ulubiony rok” i „Amadeusz” — oraz nominację do nagrody Emmy w 1994 roku. W 2015 roku podczas rozdania nagród teatralnych Tony został wyróżniony za całokształt twórczości.
Curry nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci; bardzo chronił swoją prywatność i niechętnie mówił o życiu osobistym.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Seria ataków w Niemczech. Imigrant usiłował zgwałcić trzy kobiety w pół godziny
HIT DNIA
Michał Rachoń o wpisie Brejzy: łże jak bura suka
Zarabiali omijając sankcje nałożone na Rosję. Niemców czeka odsiadka