Odszedł aktor James Van Der Beek. Choroba okazała się silniejsza
W wieku 48 lat zmarł amerykański aktor James Van Der Beek. Popularność przyniósł mu przede wszystkim serial „Jezioro marzeń”, gdzie wcielał się w postać Dawsona Leery’ego. Aktor od wielu miesięcy walczył z rakiem jelita grubego. Informacje o śmierci idola wielu nastolatków przekazała jego żona, Kimberly.
Choć rola Dawsona była jego przełomem, Van Der Beek występował także w innych produkcjach filmowych i telewizyjnych. Zagrał m.in. w: „Szkoła uwodzenia”, „Formule” i serialu „Don’t Trust the B---- in Apartment 23”, gdzie z przymrużeniem oka grał fikcyjną wersję samego siebie.
W kolejnych latach pojawiał się gościnnie w wielu serialach, brał udział w programach rozrywkowych (np. „Dancing with the Stars”), a także pracował jako producent.
Aktor był żonaty z Kimberly Brook. Owocem tej miłości jest kilkoro dzieci. W wywiadach często podkreślał znaczenie rodziny i bardziej prywatnego, spokojnego stylu życia z dala od hollywoodzkiego zgiełku.
To właśnie żona przekazała smutną wiadomość na Instagramie.
Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Swoje ostatnie dni spędził z odwagą, wiarą i wdziękiem. Jest wiele do przekazania na temat jego pragnień, miłości do ludzkości i świętości czasu. Te dni nadejdą. Na razie prosimy o spokój i prywatność, pogrążeni w żałobie po naszym kochającym mężu, ojcu, synu, bracie i przyjacielu – napisała Kimberly Brook.
Źródło: Republika, Instagram
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X