Koniec z politycznym teatrem. Oto 4 książki, których salon boi się najbardziej!
Żyjemy w czasach, w których informacja bywa skuteczniejsza niż niejedna broń, a polityka coraz częściej wygląda jak starannie wyreżyserowany spektakl. Rok 2026 będzie sprawdzianem dla naszej odporności na propagandę, manipulację i proste hasła. Jak się w tym nie pogubić? Oto cztery książki Ziemkiewicza, Lisickiego, Komudy i Gołkowskiego, które pomagają lepiej zrozumieć Polskę i świat, w którym funkcjonujemy.
1. „Elektorat łyknie wszystko” – Rafał Ziemkiewicz, Paweł Lisicki
To jedna z tych książek, które warto znać, jeśli chcemy rozumieć kulisy współczesnej polityki. Ziemkiewicz i Lisicki pokazują, jak bardzo polityka przesunęła się z poziomu sporów programowych na poziom czystej socjotechniki.
Autorzy opisują mechanizmy „produkcji rzeczywistości” – od tematów zastępczych po zarządzanie emocjami wyborców. Zwracają uwagę, jak często elity traktują opinię publiczną jak materiał do obróbki, a nie partnera do rozmowy. To lektura dla tych, którzy chcą patrzeć na przekaz polityczny z dystansem, a nie tylko reagować na kolejne komunikaty dnia.
2. „Jakie piękne samobójstwo” – Rafał Ziemkiewicz
Choć książka dotyczy wydarzeń sprzed 1939 roku, jej przesłanie w 2026 roku brzmi zaskakująco aktualnie. Ziemkiewicz przygląda się II Rzeczypospolitej i decyzjom jej elit, zadając niewygodne pytania o odpowiedzialność, pychę i polityczne złudzenia.
To nie jest kolejna laurka ani proste „odbrązawianie” historii. Autor próbuje zrozumieć, jak to możliwe, że państwo z ogromnym potencjałem doprowadziło się do katastrofy. Dla współczesnego czytelnika to dobra okazja, by zastanowić się, jakie błędy w myśleniu o państwie i bezpieczeństwie wciąż powtarzamy.
3. „Upadek. Jak straciliśmy I Rzeczpospolitą” – Jacek Komuda
Komuda, znany z barwnych opowieści o sarmackiej Polsce, tym razem prowadzi czytelnika przez proces stopniowego rozkładu I Rzeczpospolitej. Pokazuje, jak zderzenie wielkich ambicji, wewnętrznych sporów i egoizmów doprowadziło do utraty państwa.
„Upadek” można czytać jak ostrzeżenie: nawet najsilniejsze państwo nie przetrwa, jeśli elity zajmują się głównie własnymi interesami, a obywatele tracą poczucie wspólnoty. W świecie, w którym znów wiele mówi się o geopolityce i bezpieczeństwie, to ważny historyczny punkt odniesienia.
4. „Russkij Mir” – Michał Gołkowski
Gołkowski odchodzi tu od fikcji literackiej i sięga po reportaż. Rozmawia z rosyjskimi jeńcami wojennymi, próbuje zrozumieć ich sposób myślenia i obraz świata. Z tych rozmów wyłania się portret państwa, które od lat buduje swoją siłę na micie, przemocy i pogardzie dla słabszych.
„Russkij Mir” to nie jest książka o strategii wojskowej, lecz o mentalności – o tym, jak zwykły człowiek zostaje trybikiem w imperialnej machinie. Dla czytelnika z Polski to ważne uzupełnienie dyskusji o zagrożeniu ze Wschodu i o tym, skąd biorą się decyzje podejmowane po drugiej stronie granicy.
Podsumowanie: cztery różne spojrzenia, jeden wspólny mianownik
Rok 2026 raczej nie przyniesie nam spokojniejszej polityki ani mniej napięć międzynarodowych. Te cztery książki nie dadzą prostych recept, ale pomagają lepiej rozumieć mechanizmy, które stoją za tym, co widzimy w serwisach informacyjnych i kampaniach wyborczych.
To lektury dla tych, którzy nie chcą ograniczać się do roli widza. Wszystkie tytuły są dostępne w ofercie Fabryki Słów oraz w dobrych księgarniach. Jeśli mamy się bronić przed manipulacją, warto zacząć od poukładania sobie w głowie własnego obrazu świata – a te książki w tym pomagają.
Książki są do nabycia na stronie wydawnictwa i w dobrych księgarniach: https://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/
Zachęcamy również do obejrzenia debat wokół książek na kanale Fundacji XBW: