Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
22:02 Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostatecznie zrezygnował z przewodzenia Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i pozostanie ministrem finansów Norwegii
21:15 Zmarł projektant mody i kostiumów Bob Mackie, znany jako „sułtan cekinów”. Miał 87 lat. W jego strojach chodziły m.in. Cher, Diana Ross, Tina Turner, Liza Minnelli i Barbra Streisand
21:07 Identyfikacja obiektu, który w poniedziałek został zlokalizowany i podjęty z morza przez wojsko w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca, będzie możliwa dopiero po całościowym jego sprawdzeniu - informuje Żandarmeria Wojskowa
19:59 Radni Gdyni odwołali przewodniczącego Rady Miasta Tadeusza Szemiota (KO). Za wnioskiem zagłosowało w poniedziałek 15 radnych, 13 było przeciw
18:32 „Financial Times”: Rosja rozwija i masowo już wykorzystuje nowe drony Gerań-4 i Gerań-5 z napędem odrzutowym, które są trudniejsze do przechwycenia przez ukraińską obronę powietrzną niż starsze modele
17:59 Odsetek osób palących w ciągu ostatnich dwóch dekad spadł z 31 proc. do 17 proc., a liczba pacjentów z prawidłowo kontrolowanym nadciśnieniem niemal się podwoiła. Problemem pozostaje otyłość - podało Ministerstwo Zdrowia
17:06 Pięć lat ma trwać renowacja „Święta Różańcowego” Albrechta Dürera, jednego z najcenniejszych obrazów w zbiorach czeskiej Galerii Narodowej
16:15 Ministerstwo Zdrowia zamierza rozszerzyć uprawnienia pielęgniarek w zakresie leczenia ran, umożliwiając im samodzielne podawanie pacjentom lidokainy
15:17 Marian Kmita został wybrany przez zarząd PKOl na pełniącego obowiązki prezesa do końca upływającej w kwietniu 2027 roku kadencji
14:25 Papież Leon XIV anulował podjętą przez swego poprzednika Franciszka decyzję o obniżce pensji kardynałów o 10 procent oraz innych dostojników Kurii Rzymskiej o kilka procent
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem. 16 września o godz. 18.00, Hotel "Lemoniada", Sadowa, 4 Lućmierz-Las, w trakcie spotkania będzie możliwość przystąpienia do Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Środa Śląska zaprasza zaprasza na upamiętnienie agresji ZSRR na Polskę 1939 roku. 17 września, godz. 18:00 Skwer Zesłanych na Sybir, w pobliżu ulicy Tadeusza Kościuszki, Środa Śląska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława wraz z mec. Andrzejem Śliwką zaprasza 18 września, godz. 16:00 do Gospodarstwa Agroturystycznego "U Zbyszka" Starzykowo 3A, Iława na grilla z prof. Janem Żarynem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 18 września w godzinach 8.00-17.00 na Rynku w Myślenicach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

„Miłość ci wszystko wybaczy”. 75 lat temu zmarła Hanka Ordonówna

Źródło: Autorstwa Stanisław Brzozowski - Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-K-8750, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54484614; Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curi

8 września 1950 roku zmarła w Bejrucie Hanka Ordonówna - wielka gwiazda przedwojennej estrady i filmu. Jej największy szlagier „Miłość ci wszystko wybaczy” śpiewają kolejne pokolenia Polaków.

Nie była pięknością, nie miała scenicznego głosu, ale promieniowała magnetyzmem przyciągającym publiczność – napisała o Ordonównie Anna Mieszkowska w książce, której tytuł nawiązuje do najbardziej znanego przeboju piosenkarki. Książka „Hanka Ordonówna. Miłość jej wszystko wybaczy” (2019) to historia polskiego kopciuszka – ubogiej dziewczyny, która stała się największą gwiazdą II RP.

Zdaniem autorki książki oceniła, większość z tego, co wiemy o Ordonce, to elementy jej publicznego wizerunku, nad którym artystka staranie pracowała. Prywatna strona jej życia jest mało znana, piosenkarka ceniła sobie dyskrecję. Nieco więcej światła rzuca archiwum jej listów, notesów i zapisków, do którego dotarła Mieszkowska. Pisząc, wykorzystała też fragmenty dziennika artystki, prowadzonego dość niesystematycznie w latach 1946–49 - dużo z jego zawartości osobiście wyciął nożyczkami mąż artystki Michał Tyszkiewicz.

„Hanka Ordonówna nie była tak piękną i atrakcyjną kobietą, jak głosi legenda. Wczesne zdjęcia przedstawiają dziewczynę raczej nieśmiałą, skromną, zawstydzoną. Na późniejszych fotografiach - przeciwnie - sprawia wrażenie kobiety uwodzicielskiej. Ale żadne - popularne i mniej znane wizerunki artystki - nie oddają jej wdzięku, głosu, finezji szeptu, czaru spojrzenia. Nazywano ją »dobrą panią od piosenki« i »czarodziejką sceny«. Dlaczego? Bo podczas występów rzucała urok (…) śpiewała tak, aby docierać do wszystkich widzów” - napisała Mieszkowska.

Najsławniejsza polska piosenkarka XX-lecia międzywojennego, Hanka Ordonówna, a właściwie Maria Anna Tyszkiewiczowa, z domu Pietruszyńska, urodziła się 25 września 1902 r. w Warszawie - taką datę podano przynajmniej na jej grobie. Ale Mieszkowska wyszukała kilka innych dat urodzenia artystki. Według leksykonu „Czy wiesz kto to jest?” z 1938 r. Ordonówna urodziła się 11 sierpnia 1904 r. W jedynym ocalałym dokumencie – paszporcie konsularnym, wydanym w Teheranie w 1943 r. – wpisano datę 23 września 1905 r. Po I wojnie światowej i uzyskaniu przez Polskę niepodległości, wiele osób musiało sobie wyrobić nowe dokumenty i „odmładzanie się” o kilka lat było powszechną praktyką.

Mieszkowska przyjmując, że Ordonka urodziła się w 1899 r., bierze pod uwagę datę ślubu rodziców i fakt, że pierwsze wzmianki o jej występach pochodzą już z roku 1916. Późniejsza hrabina Tyszkiewiczowa była córką kolejarza Władysława Pietruszyńskiego. W domu na pewno nie przelewało się, ale Marysia mogła uczęszczać do szkoły baletowej przy Teatrze Wielkim w Warszawie. 

Jako piosenkarka debiutowała w warszawskim teatrze Sfinks, prawdopodobnie piosenką „Szkoda słów”, z tekstem autorstwa Artura Tura. Ten ostatni tak to wspominał po latach: „Debiut ten wypadł bardzo niefortunnie. Można było o nim rzeczywiście powiedzieć tylko: »Szkoda słów«. (…) Pewien znany i ceniony krytyk, którego opinia była wtedy wyrocznią, pisał: »a jeżeli chodzi o p. Ordonównę, jestem zdania, że kotów i dzieci na scenie pokazywać nie należy«”. Ordonka nigdy nie była uważana za piosenkarkę obdarzoną silnym, dźwięcznym głosem - sekret jej powodzenia tkwił raczej w interpretacji piosenki.

Około roku 1919 rozpoczęła występy w teatrach prowincjonalnych. Powróciwszy do Warszawy dostała angaż w słynnym Qui Pro Quo, z którym związała się na niemal dziesięć lat (1922–31). Tylko że kabaret, do którego pisali teksty Julian Tuwim i Andrzej Włast, miał już swoje gwiazdy - Zulę Pogorzelską i Mirę Zimińską. Młodziutkiej Ordonki nikt nie zauważał - dawano jej role roznegliżowane, ale drugoplanowe. Do czasu - w 1924 r. pracę w Qui pro quo rozpoczął aktor, reżyser i konferansjer, Węgier z pochodzenia - Fryderyk Jarosy. W jego osobie Ordonka zyskała ukochanego, ale też scenicznego partnera i reżysera, który miał zrobić z niej gwiazdę. Po kilku miesiącach tej współpracy w prasie pojawiły się pierwsze recenzje, w których ją zauważono.

„Każda jej piosenka opracowywana była do najdrobniejszych szczegółów. Obdarzona miłym, maleńkim, ale wyrobionym głosikiem, w pewnym okresie swej burzliwej kariery zniszczyła go, tym bardziej, że zawsze była zagrożona chorobą płuc” - wspominał Ludwik Sempoliński. „Pozostała jej dziwna skala: bardzo niski dół i cienkie, dziecięce wysokie tony. Stąd piosenka była wykonywana w dziwny – jej tylko właściwy sposób. Z niskich, pełnych nastroju tonów przerzucała się w dziecięco brzmiące górne rejestry. Wychodziły stąd dziwne interwale głosowe z szorstkiego dołu w cieniutką górę: dlatego wykonanie każdej piosenki przez nią było specyficzne, po prostu niepowtarzalne, a przy tym tak sugestywne, że ówczesne młodziutkie piosenkarki mimo woli zaczęły ją naśladować” - wyjaśnił.

Gdy na scenie Qui Pro Quo wykonała nieznane dotąd tango „Uliczka w Barcelonie”, w garderobie czekał kosz czerwonych róż opatrzony bilecikiem podpisanym „M.T”. Ofiarodawca ujawnił się niedługo potem - okazało się, że to właśnie on jest autorem polskiego tekstu hiszpańskiego tanga. Był to 26-letni hrabia Michał Tyszkiewicz, urzędnik w ministerstwie spraw zagranicznych, w wolnych chwilach współpracujący z z kabaretami. Po kilku miesiącach znajomości arystokrata poprosił Ordonkę o rękę.

Przyjmując oświadczyny arystokraty piosenkarka postawiła tylko jeden warunek – nie zamierzała rezygnować z kariery artystycznej. Gdy nowożeńcy przyjechali do majątku Tyszkiewiczów w Ormianach, rodzice pana młodego ostentacyjnie wyjechali. Z czasem rodzina męża zaakceptowała artystkę, choć okazało się, że mieli rację obawiając się, że nie będzie w stanie dochować mężowi wierności. Niewątpliwie kochała go i potrzebowała - Michał Tyszkiewicz szybko zaczął pełnić obowiązki menedżera żony. Nie zapobiegło to jednak jej romansom m.in. z wielkim aktorem i reżyserem teatralnym Juliuszem Osterwą a także z Igo Symem, znanym aktorem, który w czasie wojny został niemieckim kolaborantem.

„Do dziś wyraźnie słyszę każdą intonację jej niezapomnianego głosu, nieoczekiwane załamania i nieoczekiwane fermaty. Do dziś widzę jej białe wąskie, utanecznione ręce, które żyły swoim samodzielnym życiem, którymi umiała dopowiedzieć w piosence wszystko to, czego zabrakło w tekście. Zjawiska równej miary, co Ordonka nie było na scenie polskiego kabaretu ani przedtem, ani potem. Występ Ordonki – występowała zwykle dwa razy w ciągu wieczora – to był moment, kiedy moja ekstaza osiągał punkt szczytowy” - pisał Jerzy Jurandot w „Dziejach śmiechu”. „Ważne jest to, że dzięki jej wielkiej sztuce dane mi było przeżywać tak głębokie wzruszenia, jakich już nigdy potem w kabarecie nie przeżywałem. I to nie tylko dlatego, że już nigdy potem nie miałem szesnastu lat. Na pewno nie tylko dlatego” – wyjaśnił.

Po zamknięciu Qui Pro Quo artystka nie związała się na stałe z żadnym teatrem. Od 1931 r. dawała indywidualne koncerty piosenek, recitale w wielu miastach Polski, a także odbywała zagraniczne tournee. Grywała też w filmach - jej największe przeboje – „Miłość ci wszystko wybaczy” i „Na pierwszy znak” pochodzą z filmu „Szpieg w masce” z 1933 roku. Inny film, „Parada Warszawy” z 1937 r. był składanką numerów rewiowych.

W 1937 r. Ordonka ciężko zachorowała na gruźlicę, którą udało się zaleczyć, wyzdrowiawszy - koncertowała w Stanach Zjednoczonych, skąd powróciła do Polski w sierpniu 1939 roku.

„1 września zadzwoniła do mnie Hanka Ordonówna: – Mieciu – mówiła do mnie podnieconym głosem – idziemy śpiewać na dworce, dla rannych żołnierzy!” - wspominał Mieczysław Fogg. „Nazajutrz udałem się (…) na Dworzec Gdański. Tam też zjawiła się po paru minutach Hanka Ordonówna. Ubrana była po wojskowemu: mundur khaki, peleryna strzelców podhalańskich, głowę zdobił jej kapelusz z piórem, a u pasa aktorki umieszczona była kabura z rewolwerem… Gdy tylko na dworzec zajechał pierwszy pociąg z rannymi, zaczęliśmy chodzić od wagonu do wagonu śpiewając piosenki. Żołnierze, często w bandażach, byli utrudzeni, ale nie tracili ducha. – Nie damy się! – wołali. Spędziliśmy z Hanką Ordonówną całe godziny na dworcu – także przez następne dni – czekając na przybycie nowych pociągów w kwaterze komendanta wojskowego stacji. To były moje ostatnie spotkania i występy z Hanką Ordonówną (śpiewała swoje piosenki z ogromnym wzruszeniem), znakomitą artystką i wielką patriotką” - opisywał, cytowany przez Mieszkowską w książce.

Przez kilka pierwszych dni września 1939 r. występowała w teatrzyku Tip-Top. W listopadzie 1939 r., kiedy zaprotestowała przeciw projekcjom hitlerowskiego filmu o zajęciu Warszawy, aresztowało ją gestapo - jej przedwojenny kochanek, Igo Sym, odmówił interwencji.

Aby uwolnić Ordonkę niebo i ziemię poruszył natomiast jej mąż, który uruchomił swoje arystokratyczne koneksje. U Hitlera interweniował sam król Włoch Wiktor Emanuel II. Ordonka wyjechała do Wilna, wówczas pod okupacją litewską, gdzie jej występy w Teatrze na Pohulance były manifestacjami patriotyzmu. Podobno w Wilnie Ordonka chodziła ubrana na czarno w „żałobie po Warszawie”, jak mawiano.

Po aneksji Litwy przez ZSRS, NKWD aresztowało Michała Tyszkiewicza. Aby być bliżej męża Ordonka przyjęła propozycję koncertów w Moskwie, które przerwał wybuch wojny niemiecko-sowieckiej. Gdy artystka odmówiła przyjęcia obywatelstwa ZSRS została zesłana do sowchozu – tuczarni świń – pod Kujbyszew nad Wołgą, gdzie spędziła tylko kilka miesięcy, ale to wystarczyło, aby zaleczona gruźlica odnowiła się.

Po uwolnieniu, w następstwie układu Sikorski-Majski, w lipcu 1941 r. Ordonówna początkowo zawędrowała do teatru tworzącego się w polskim ośrodku w Tocku. Przejęta jednak losem najmłodszych, zajęła się organizowaniem pomocy dla osieroconych dzieci polskich wygnańców. Z jedna z grup tych dzieci została ewakuowana przez Bombaj w Indiach do Bejrutu w Libanie, gdzie jej mąż – również zwolniony dzięki traktatowi Sikorski-Majski – był pracownikiem Poselstwa Polskiego w Bejrucie. O swoich podopiecznych Ordonka napisała książkę „Tułacze dzieci”, którą wydała w 1948 r. w Bejrucie pod pseudonimem Weronika Hort.

Zdrowia nie odzyskała już nigdy. Osłabiony gruźlicą organizm poddał się, gdy piosenkarka zaraziła się od męża durem brzusznym latem 1950 roku - zmarła 8 września 1950 roku.

Źródło: Republika, PAP

Wiadomości