„Kulisiewicz. Lapidarne piękno”. Wystawa prac wybitnego polskiego grafika [wideo]
W Zachęcie otwarto wystawę „Kulisiewicz. Lapidarne piękno”. Zgromadzono ponad pół tysiąca dzieł wybitnego rysownika i grafika. Prezentowane prace pochodzą z wielu galerii i muzeów, takich jak Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Azji i Pacyfiku czy Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, a także Muzeum Wojska Polskiego i Muzeum Warszawy. Znaczną część wystawy stanowią prywatne kolekcje Wandy i Leonarda Pietraszaków, Jacka Kudelskiego oraz Jacka Łozowskiego.
Ekspozycji towarzyszy bogato ilustrowany katalog z reprodukcjami najciekawszych i najważniejszych prac artysty, zawierający teksty dr. Janusza Janowskiego, dr Anny Manickiej, Jacka Kudelskiego oraz wspomnienie autorstwa przyjaciół artysty, Wandy i Leonarda Pietraszaków, a także kalendarium opracowane przez Zuzannę Sękowską.
Tadeusz Kulisiewicz urodził się w Kaliszu w 1899 r. Tutaj zdał maturę i wykonał pierwsze ilustracje do miejscowych czasopism szkolnych. Studiował w Państwowej Szkole Sztuk Dekoracyjnych w Poznaniu i Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 1946 był profesorem Akademii Sztuk Plastycznych w Warszawie. Tworzył drzeworyty i grafiki w innych technikach. Indywidualne wystawy prac artysty prezentowane były w licznych krajach Europy, Azji i obu Ameryk. Zmarł w 1988 r.
Ekspozycja „Kulisiewicz. Lapidarne piękno” będzie dostępna dla publiczności w Zachęcie-Narodowej Galerii Sztuki od 19 listopada 2022 r. do 5 marca 2023 r. w Zachęcie- Narodowej Galerii Sztuki.
Dowiedz się więcej. Posłuchaj rozmowy z Januszem Janowskim, dyrektorem Galerii Narodowej "Zachęta" w Warszawie.
Najnowsze
Duklanowski: rząd Tuska reklamuje "nowy port na Bałtyku", którego... nie ma
Matecki alarmuje ws. Parku Kasprowicza. "Chcą zmienić nazwę na Park Johanna Heinricha Quistorpa"
"Wspierajcie prawdziwą sztukę". Jaś Kapela znów wyciąga rękę po kasę [WIDEO]
Watykan wobec AI: sztuczna inteligencja ma służyć godności człowieka
Nawrocki w Poznaniu na rocznicy Czerwca ’56: komuniści chcieli zabrać nam nie tylko ciało, ale także ducha
Branża meblarska i drzewna na skraju przepaści? Jest źle, a dzięki UE może być jeszcze gorzej