Przejdź do treści
NBP W związku z nową falą dezinformacji Narodowy Bank Polski informuje, że w czwartek (9 kwietnia) niezrealizowany zysk na rezerwach złota w zasobach NBP wynosił 169 mld zł.
Radio Republika Gościem Poranka w Radiu Republika w czwartek o godz. 7:10 będzie Krzysztof Bosak (Konfederacja), wicemarszałek Sejmu
19:26 Dowództwo Centralne USA podało w środę, że w ciągu dwóch pierwszych dób amerykańskiej blokady irańskich portów żaden statek się przez nią nie przedostał, a 9 jednostek płynących z irańskich portów lub do nich zawróciło na polecenie sił USA
18:35 Dziś o 20.15 gośćmi Danuty Holeckiej w Republice będą: prof. Sławomir Cenckiewicz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz mec. Alicja Kurek była podpułkownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego
18:25 W środę w centrum Wrocławia doszło do napadu na konwój z pieniędzmi. Sprawcy uciekli ze skradzioną gotówką i trwa obława. W trakcie napadu nikt nie ucierpiał
18:03 Brytyjska publiczna stacja BBC zwolni do 2 tys. osób, co stanowi prawie 10 proc. jej wszystkich pracowników i będzie największą jednorazową redukcją zatrudnienia od 15 lat - informują brytyjskie media
17:20 PiS, Konfederacja i PSL nie wykluczają poparcia kandydatury Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa IPN. Oznacza to, że kandydat Kolegium IPN, ma szansę na wybór w Sejmie
16:20 Szef BBN Sławomir Cenckiewicz, po środowym wyroku NSA w sprawie poświadczeń bezpieczeństwa, zażądał od wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza natychmiastowej dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego
15:35 Prof. Sławomir Cenckiewicz: moje zwycięstwo jest ostateczną klęską bezprawia
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza mieszkańców Zgorzelca do składania podpisów przeciwko paktowi migracyjnemu. Akcja trwa od 13 do 17 kwietnia, w godz. 15:30-18:30, przed Urzędem Gminy przy ul. Kościuszki
Wydarzenie Mieszkańcy Warszawy mogą podpisywać się przeciwko wdrożeniu paktu migracyjnego od poniedziałku do piątku (13-17 kwietnia) w godzinach 13:00-17:00. Warszawska patelnia, obok wejścia do Metra-Centrum. Więcej: www.stoppakt.pl
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Olecko zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 16 kwietnia, godz. 18:00 Restauracja Rarytas, ul. Listopada 11, Olecko
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Raciborzu i Teresa Glenc zapraszają na spotkanie z europosłem Jackiem Ozdobą i posłem Michałem Wosiem - Miejski Ośrodek Kultury w Pszowie, ul. Traugutta 1 Pszów, sobota 18 kwietnia, godz. 12:30
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z Europosłem Arkadiuszem Mularczykiem 17 kwietnia, godz 17:30. Sala Solidarności, ul. Planty 16A, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem oraz Adamem Borowskim. 17 kwietnia, godz. 18:00 w auli Podlaskiej Solidarności w Białymstoku przy ul. Suraskiej 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów zaprasza na koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 17 kwietnia, godz. 17:00 Sala "Tęcza" ul. Parkowa 4, Dzierżoniów
Wydarzenie Zapraszamy mieszkańców Wrocławia do podpisywania się przeciwko wejściu w życie paktu migracyjnego. Przedstawiciele Ruchu Obrony Granic czekają od poniedziałku do piątku w godz. 15:30-19:00 przy Pl. Solidarności (obok tunelu)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie z Małgorzatą Golińską, Janem Kanthak, Andrzejem Śliwką. 18 kwietnia, godz. 15:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice oraz poseł Władysław Kurowski zaprasza na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem. 18 kwietnia, godz. 17:00 Tokarnia, Kliszczackie Centrum Kultury
Wydarzenie 19 kwietnia odbędzie się Narodowy Marsz Życia. Start o godz. 12:30 z Placu Zamkowego w Warszawie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Anną Krupką i Agnieszką Wojciechowską Van Heukelom - 19 kwietnia, godz. 14:30. Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lębork i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Anną Krupką i Agnieszką Wojciechowską van Heukelom - 19 kwietnia, godz.17:30. Stacja Kultura, ul. Dworcowa 8, Lębork
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia zaprasza na spotkanie z radnym Michałem Kryżą oraz posłem Michałem Kowalskim. 20 kwietnia, godz. 18:00 I Liceum Ogólnokształcące im. Książąt Pomorskich Starowiejska 4, Rumia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem - 21 kwietnia, godz. 18:00, Szkoła REMEDIUM, ul. Chopina 3, Pruszcz Gdański
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg - Pasłęk oraz poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 23 kwietnia, godz. 17:00, Wyższa Szkoła im. Bogdana Jańskiego, ul. Stoczniowa 10, Elbląg
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie z kapelanem Prezydenta RP ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem. 23 kwietnia, godz. 18:00 Msza Św. Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie, po Mszy Św. o godz. 18:45 spotkanie w sali konferencyjnej
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Bytom II zaprasza na spotkanie z posłem Wojciechem Szaramą - 23 kwietnia, godz. 18:00 w salce parafialnej Kościoła Mariackiego przy ulicy Karola Koziołka 3 w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim - 25 kwietnia, godz. 17:00, CKiS ("Pałacyk"), ul. Warszawska 11, Ryki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim - 25 kwietnia, godz. 15:30, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego w Łomży
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Banino oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim - 25 kwietnia, godz. 17:30, Centrum Kultury Spichlerz, ul. 3 Maja 9c, Żukowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza zaprasza na spotkanie z Andrzejem Szelążkiem, autorem książki "Dzieci wojny" - 25 kwietnia, godz. 11:00, MCK "Sokół" w sali Sichrawy, ul. Długosza 3, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki

Ziemkiewicz: Czcząc Piłsudskiego, zwycięzcę spod Warszawy, czcimy też mordercę demokracji

Źródło:

Przed kilkunastoma dniami miała premierę najnowsza książka Rafała Ziemkiewicza - "Złowrogi cień Marszałka", w której publicysta rozlicza kult Marszałka Piłsudskiego. Dzisiaj zapraszamy na obszerną rozmowę autora książki z Mateuszem Kosińskim, autorem cyklu "Mój Piłsudski". Udostępniona dzisiaj rozmowa jest fragmentem większej części, która w całości znajdzie się w przygotowywanej książce, w której znajdą się rozmowy o aktualnym spojrzeniu na życiorys Marszałka.

TelewizjaRepublika.pl: Za rok 100 rocznica odzyskania niepodległości, na pewno będziemy dużo mówić o historii, o tworzeniu współczesnej racji stanu, również przez pryzmat dzisiejszy. Czy my nie jesteśmy narodem za bardzo zajętym historią? Dyskusję publiczną dominuje spór o powstania, spór pozytywistów i romantyków, spór Piłsudskiego i Dmowskiego. Każdy poczytny tygodnik ma swój dodatek historyczny, często o całkiem niezłej sprzedaży, no a mało w tej debacie spraw bieżących – jak powinien wyglądać system emerytalny, jak powinniśmy kształtować system podatkowy. Nie czas historię zostawić historykom?

Rafał Ziemkiewicz: Odpowiedź brzmi – tak i nie. Tak bo jesteśmy bardzo skupieni na przeszłości, ponieważ zasadniczym sporem, który definiuje polskie życie publiczne, tak jak w każdym państwie postkolonialnym, jest spór tożsamościowy. To spór między tożsamością tradycyjną, a tożsamością, która jest skutkiem wieloletniej, wielopokoleniowej tresury przez zaborców i okupantów rozmaitego rozmiaru. My podlegamy tym samym prawidłowościom co Serbowie prawosławni i Serbowie muzułmanie w Bośni.

W każdym kraju, który miał wiele pokoleń przeżytych pod zaborem, jest napięcie między tożsamościami, które jest zarazem napięciem między elitą, a większością społeczeństwa. Ci, którzy, mówiąc językiem naszych przodków „poturczyli się”, czyli w polskim przypadku „zsowietyzowali”, „zPRLizowali”, wynagradzani byli wysokimi stanowiskami. Stąd to uproszczenie Urbankowskiego, że dzisiaj trzecie pokolenie AK, walczy z trzecim pokoleniem PPR-u. Ono oczywiście nie jest prawdą, w odniesieniu do indywidualnych losów, bo są ludzie, którzy wywodzą się z „żydokomuny” a są prawicowymi PiS-owcami. Są ludzie, którzy wywodzą się z rodzin AK-owskich, a poszli do KOD-u. To nie dotyczy indywidualnych losów, ale jeśli chodzi o etosy, o sposób myślenia, o zbiorowość, to jest to prawda.

Tożsamości definiują się przez historię, więc częścią sporu jest atakowanie cudzej historii i bronienie swojej historii. Postkomuniści starają się wykazać, że PRL nie był jednostajnie zły, a w zasadzie, że był dobry, ludzie liberalnego skrzydła po stronie „wykorzenionych z polskości”, starają się dowieść, że cała historia Polski definiuje się przez Jedwabne, antysemityzm, prześladowania chłopów pańszczyźnianych. Z kolei ludzie o tożsamości historycznie, tradycyjnie polskiej, starają się budować dumę z polskiej historii i jednocześnie wykazywać różne cierpienia, które nas spotykały. To jest dlatego tak istotną częścią debaty publicznej i stąd tak duże zainteresowanie historią, ale historią głównie rozumianą jako mit. Historię rozumie się jako dostarczenie argumentacji na dzisiaj i bardzo ciężko mają tacy ludzie jak ja, którzy starają się historię poznawać dla samej historii. Niestety prawdą jest to, co mówił Jerzy Giedroyć, a czego używam jako motta swojej książki, że polska historia jest zakłamana jak żadna inna. Może zamiast słowa „zakłamana” użyłbym słowa „zmitologizowana”.

W „Jakie piękne samobójstwo” piszesz z kolei, że jesteśmy jednymi z największych frajerów Europy, bo mimo że mamy piękną historię to nie potrafimy jej sprzedać na Zachodzie. Mimo, że to my mieliśmy największą organizację podziemną w trakcie II wojny światowej, to pamięta się o ruchu oporu we Francji i Czechach, Belgom zapomniano ludobójstwa w Kongo… Skoro mamy mit II RP, bardzo piękny mit, który jest dobrym towarem eksportowym, mamy państwo, które pokonało bolszewików, które rozwijało się kulturowo, to po co go niszczyć?

Narracje można budować na lekkim przestawianiu proporcji. Coś pomijamy milczeniem, coś eksponujemy. Trudno jednak robić narrację wbrew faktom. Budowanie mitu Piłsudskiego jest w wielu wypadkach oparte na zaprzeczeniu faktom. Taka narracja wiele nie daje, łatwo ją rozwalić.

Jest to narracja, jeśli już mówimy o Piłsudskim, ale też jeśli mówimy o naszej wersji II wojny światowej, to były to narracje na czas, gdy nie mieliśmy swojego państwa i głównym zadaniem było zachować spoistość, nie dać się wynarodowić, nie utracić spójności, woli przetrwania. Tamte historie się do tego doskonale nadawały. Jak już mamy państwo polskie i musimy je jakoś zagospodarować, to obie te historie bardzo nam szkodzą. Ta z „Pięknego samobójstwa” dlatego, że oducza prowadzenia realnej polityki i naucza nas, że polityka jest teatrem, w którym trzeba zagrać rolę dobrą, słuszną, trzeba być po stronie dobra. Polityka nijak ma się do pojęć dobra i zła. Niekoniecznie premiuje zachowania złe, ale ona tego nie widzi, co jest słuszne, a co nie słuszne. Tak jak zauważył Dmowski - w polityce nie ma pojęcia słuszności i niesłuszności, jest pojęcie siły i braku siły.

Mit Marszałka Piłsudskiego jest też zły, bo nie da się oddzielić Marszałka dobrego, który był Naczelnikiem Państwa, stworzył polską armię i wygrał z nią bitwę pod Warszawą i całą wojnę z bolszewikami, od Marszałka złego. Marszałka, który prześladował swoich przeciwników, odbierał zasługi i represjonował takich ludzi jak Wincenty Witos, któremu zawdzięczał, że miał wojsko, takich ludzi jak Korfanty, któremu Polska zawdzięcza Śląsk, czy Dowbor-Muśnickiego, bez którego by nie było Wielkopolski. Do tego ten zły Piłsudski fałszował wybory, zabił Zagórskiego i wybudował Berezę i ma wiele złych rzeczy na sumieniu. Czcząc Piłsudskiego jako zwycięzcę spod Warszawy niestety czcimy też człowieka, który gardził Polakami i zamordował polska demokrację, ale też zniszczył zupełnie państwo polskie. Rządy sanacji były rządami strasznie destrukcyjnymi. Dla mojego pokolenia brzmi to strasznie, ale ręczę za to, polska sanacyjna była takim wczesnym gomułkowskim PRL-em.

Usunięto obraz.

 

No ale sam piszesz w „Cieniu”, że dla nas problemem jest to, że wg nas postacie historyczne są albo jednoznacznie złe, albo jednoznacznie dobre. Może wieszając portret Piłsudskiego, jako zwycięzcy z Bitwy Warszawskiej, to oddajemy mu honory jako dowódcy, wiedząc, że w przyszłości będą błędy.

Niestety, ale czarno-białość kultu jest wpisana w mity. Mity rzadko mają w sobie dwuznaczność. Ona sprawia, że czcząc Piłsudskiego wodza, staramy się usprawiedliwiać Piłsudskiego dyktatora. To jest nierozerwalne, dlatego ten kult byłby trudny do utrzymania w takiej formie, ale jest jeszcze gorzej, bo ten kult bardzo się zdegenerował, bo my czcimy w Piłsudskim dyktatora.

Oczywiście w tym micie każdy ma swojego Piłsudskiego. Różne środowiska sobie Piłsudskiego ustawiają na różnych stanowiskach. Michnikowszczyzna robi z Piłsudskiego prefigurację Wałęsy i taka figurę dobrego, oświeconego dyktatora, który owszem bił i mordował, ale morderców Narutowicza i nie pozwolił żeby endecki ciemnogród w Polsce zapanował. Natomiast prawica ma Piłsudskiego, który „bił kurwy i złodziei”. To upajanie się tym cytatem robi na mnie jak najgorsze wrażenie, bo to już jest kult przemocy w polityce, odrzucenia wiary w to, że Polacy są w stanie stworzyć w demokrację. Musi ktoś przyjść i bić „kurwy i złodziei”. To uczy nas, że bicie „kurew i złodziei” jest wystarczającym sposobem rządzenia, żeby w państwie było dobrze. To już sanacja pokazała, że to nie jest bynajmniej droga do naprawy państwa.

Odebrałem w „Złowrogim cieniu” jako zarzut, fakt, że Piłsudski traktował socjalizm instrumentalnie. Dla mnie to jest jedno z jego największych zwycięstw. Fakt, że czerwone flagi, które w 1918 r. pojawiały się na ulicach były szybko zdejmowane. Fakt, że lewicę zdominował nurt niepodległościowy, zarówno w 1918 r., jak i wcześniej, w 1905 r. Moim zdaniem Piłsudski tak samo wykorzystywał socjalizm, jak Dmowski wykorzystywał kościół będąc przez większość życia powiedzmy, że darwinistą?

Nazwałbym go agnostykiem, raczej rzeczywiście nie był duszą religijną. Piłsudski zresztą też.

Piłsudski to tak specyficznie. Mówił o Matce Boskiej, niekoniecznie o Bogu, jednak tę Matkę Boską Ostrobramską przy sobie miał…

Są świadectwa, że mówił o sobie, jako o kolejnym wcieleniu Napoleona Bonapartego. Chyba rzeczywiście wierzył w reinkarnację. Rzeczywiście religijność Piłsudskiego była taka dziwna. Nie badałem tej kwestii za bardzo. Wracając do socjalizmu, to nie robię z tego zarzutu, ani nie robię pochwały. Piłsudski wszelkie ideologie traktował instrumentalnie. Piłsudski miał jedną ideę, którą był on sam i jednocześnie on utożsamiał Polskę.

Też nie jest tak do końca, że on z tego czerwonego tramwaju wyszedł, jak powiedział swoim towarzyszom w 1919 r. On pragmatycznie się od socjalizmu odkleił, bo wiedział, że to nie jest i nigdy nie będzie w Polsce popularne. Najlepszym tego dowodem mogą być wyniki do pierwszego Sejmu, gdzie socjaliści, przy ściśle proporcjonalnej ordynacji, uzyskali czterdzieści kilka mandatów w 444 mandatowym sejmie. Natomiast później jego rządy były do szpiku rządami socjalistycznymi i etatystycznymi. To był trochę duch czasu, zwłaszcza w latach 30-tych, sądzono, że wolny rynek się kompletnie nie sprawdził, a sprawdził się Mussolini i trzeba się na tym wzorować i w tym widziano alternatywę dla socjalizmu w typie sowieckim. Tak naprawdę to było wynikiem niekompetencji ekipy sanacyjnej. Wszyscy mieli doświadczenie wojskowe i uważali, że państwem, gospodarką, należy kierować po wojskowemu. Piłsudski też nie mając innego doświadczenia, nie wiedział jak w inny sposób sprawować władzę niż z pozycji wodza naczelnego. To jest największy problem z Piłsudskim, że miał cechy świetnego dowódcy, ale to go czyniło fatalnym dyktatorem. Po prostu nie rozumiał funkcjonowania społeczeństwa cywilnego.

 

Drogi do niepodległości. Zupełnie inne w przypadku Dmowskiego i Piłsudskiego. Nie do końca potrafię kupić ideę robienia kariery w Petersburgu, w carskiej Rosji. Rozumiem ideę czekania na odpowiedni moment, zachowania substancji narodowej, nie przelewania nonsensownie krwi. Nie widzę jednak, jak może pchnąć w stronę niepodległości bycie np. wybitnym inżynierem przy kładzeniu torów gdzieś w Rosji... Dostrzegam wiele przyczyn odzyskania niepodległości w 1918 r., nie widzę jednak tego czynnika.

Jeśli chodzi o drogi do niepodległości, to w gruncie rzeczy mylili się wszyscy, bo również ci, którzy podchodzili do sprawy realistycznie. Oni nie byli w stanie przewidzieć tego co się stanie, to był zbieg okoliczności absolutnie zaskakujący dla całej Europy.

Scenariusz najlepszy z możliwych?

Rzeczywiście trudno sobie wyobrazić lepszy. Nikt w 1914 roku nie był w stanie przewidzieć, że Rosja wypadnie z wojny wskutek rewolucji. Żeby nie było wątpliwości – twierdzenie, że przewidział to Piłsudski jest kompletną bajką. On też nie był tego w stanie przewidzieć. Wręcz przeciwnie, w swojej sztandarowej pracy, która jest w każdym wyborze tekstów o Rosji pisał, że w niej nigdy żadnej rewolucji nie będzie, bo to jest taka banda niewolników, że im jest z tym wszystkim dobrze. Naród zdegenerowany, klasy wyższe zaprzedane caratowi, a niższe żyjące w stanie zezwierzęcenia.

Z tym, że to był jeden z pierwszych tekstów Piłsudskiego.

Tak, ale jego ocena Rosji się nigdy nie zmieniła. To co się często zarzuca w takim prawicowo-konserwatywnym nurcie myślenia, że nie dobił bolszewików i pozwolił im dobić „Białych”, ratując rewolucję bolszewicką, to też wynikało z jego głębokiego przekonania, że ta rewolucja bolszewicka jest skazana na przegraną i jeśli dobije Białych, to będzie to przedłużenie chaosu w Rosji, co jest dla Polski korzystne.

Ale powinien pomóc „Białym”, tak jak marzy sobie Zychowicz? Tam nie było ani jednej deklaracji chociażby o polskim Wilnie, nawet gdy „Biali” byli u ściany.

Gdybym wchodził w takie rozważania, że należało dobić „Białych”, bo dzisiaj wiem jak się rozwinął komunizm, a nie wiem jakby rozwinęła się jakaś biała Rosja po ewentualnej restauracji, to bym musiał wtedy przyznać prawo tym, którzy głoszą sanacyjną propagandę o traktacie ryskim. O tym, że endecy zostawili milion, czy półtora miliona Polaków za kordonem, a potem ich Stalin wymordował. Nikt w 1921 roku nie mógł przewidzieć państwa stalinowskiego. To było coś, co się w dotychczasowym biegu dziejów nie zdarzyło. Nikt nie mógł założyć, że Polacy zostawieni poza granicami kraju padną ofiarą masowego ludobójstwa.

Usunięto obraz.

Józef Piłsudski podczas wojny z bolszewikami 

Czyli „Pakt Piłsudski- Lenin” Zychowicza do kosza?

A my teraz rozmawiamy o Zychowiczu? Ja na to patrzę inaczej niż Zychowicz i staram się uniknąć myślenia ahistorycznego. Patrzmy na te wydarzenia oczami ludzi, którzy wiedzieli tyle ile mogli wiedzieć wtedy. Traktat ryski to zupełnie inna historia.

Wracając do dróg niepodległości, wszyscy stworzyli jakiś zasób. Były trzy stronnictwa, wyłączmy stronnictwo kolaboracji, wyrzeczenia się własnej narodowości, to nas nie interesuje, ale takie postawy były często w Polsce. Mamy koncepcję rozumnej ugody, to, że trzeba budować polską siłę i czekać na dobry moment, to co mówiłeś, koncepcję insurekcyjne, czyli endecja i socjaliści, to były koncepcje prowadzenia walki różnymi sposobami. Endecja stawiała na walkę cywilną, to jak Dmowski pisał, że nie można czekać na właściwy moment na powstanie, bo to uczy ludzi, że nic nie robimy i czekamy aż wybuchnie powstanie i wtedy pójdziemy w bój, złożymy ofiarę, z której nic po raz kolejny nie wyniknie. Wedle tej wizji walkę o Polskę trzeba prowadzić codziennie, środkami pokojowymi, w miejscu pracy, w miejscu życia, organizując się, tworząc. W stereotypie historycznym myli się endecję z pozytywizmem. To zupełnie inna sprawa. To co głosili endecy, było walką narodową, która ma się spiąć w momencie stworzeniem siły zbrojnej, która będzie w stanie podnieść bunt, wygrać powstanie, ale w momencie przez Polaków wybranym, kiedy będziemy przygotowani, kiedy koniunktury międzynarodowe będą nam sprzyjać.

Nikt nie przewidział tego co się stanie, wszyscy się więc w swoich rachubach pomylili, ale wszyscy stworzyli jakieś zasoby. Ci którzy w Petersburgu robili kariery, też stworzyli zasoby, bez których wolna Polska nie byłaby sobie w stanie poradzić. To państwo by się tak szybko nie zorganizowało. Prawdziwy cud niepodległości to jest stworzenie w ciągu trzech lat milionowej armii i stworzenie struktur państwowych na gołej ziemi, połączenie trzech zaborów. To się wszystko dokonało bezimienną pracą ludzi, którzy wcześniej o nic specjalnego nie walczyli. Ale Piłsudski oczywiście wcześniej tworząc drużyny strzeleckie, dowodząc I Brygadą, stale organizując wokół niej jakieś spiski, które miały za zadanie wyciągnąć ludzi spod komendy swoich zwierzchników formalnych i wejść pod komendę Piłsudskiego,

Wiadomości

W środowy wieczór samoloty NATO operują nad Polską. Ukraina pod ostrzałem

Węgry przyjmą euro? Magyar już zaczyna spełniać oczekiwania Unii

SPRAWDŹ TO!

Napad na furgonetkę przewożącą pieniądze. Trwa obława

Rada Nowych Mediów będzie doradzać Prezydentowi RP

Dr Mateusz Szpytma ma szanse na poparcie Sejmu na szefa IPN [SONDA]

Masakra w tureckiej szkole. Już 9 ofiar śmiertelnych, są tez ranni

Ratownicy na Mazurach bez należytego finansowania. Muszą sprzedać łódź

Sąd wyrokuje jednoznacznie, ale Siemoniak wie lepiej...

Były oficer SKW: gen. Stróżyk powinien honorowo podać się do dymisji

Magyar wzywa prezydenta Węgier do odejścia

Jakubiak ostro w Sejmie: to jest dom mieszkalny czy dom publiczny?!

Arkadiusz Milik znów kontuzjowany. Juventus potwierdza uraz

Błaszczak: jak nie chcą debaty o odwołaniu Wielichowskiej, będzie wniosek ws. Czarzastego

Miszczak o Wojewódzkim: „Kuba zawsze nie lubił kobiet”

Aktorka skandalicznie atakuje Kościół. „Hipokryci” i żądanie „równości małżeńskiej” dla LGBT

Najnowsze

W środowy wieczór samoloty NATO operują nad Polską. Ukraina pod ostrzałem

Dr Mateusz Szpytma ma szanse na poparcie Sejmu na szefa IPN [SONDA]

Masakra w tureckiej szkole. Już 9 ofiar śmiertelnych, są tez ranni

Ratownicy na Mazurach bez należytego finansowania. Muszą sprzedać łódź

Sąd wyrokuje jednoznacznie, ale Siemoniak wie lepiej...

Węgry przyjmą euro? Magyar już zaczyna spełniać oczekiwania Unii

SPRAWDŹ TO!

Napad na furgonetkę przewożącą pieniądze. Trwa obława

Rada Nowych Mediów będzie doradzać Prezydentowi RP