Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
12:20 Gdynia: Zarzuty dla dwóch mężczyzn, którzy odjechali meleksem z pasażerami
12:11 Polska: W czwartek maksymalna cena benzyny Pb95 spadnie do 6,57 zł za litr, a diesla do 7,47 zł za litr
10:48 Szwecja: W kontenerach i centrach handlowych rozpoczęło się przedterminowe głosowanie w wyborach
10:22 Śląskie: Funkcjonariusz CBŚP potrącony przez samochód podczas akcji w Żorach
10:21 Kraków: Michał Drewnicki (PiS) rejestruje swoją kandydaturę na prezydenta miasta
09:53 Ukraina: Cztery osoby zabite i ponad 80 rannych w rosyjskich atakach w ciągu minionej doby
08:51 Polska: W piątek nad ranem w Polsce będzie można obserwować częściowe zaćmienie Księżyca
07:54 Polska: Policjanci rozbili litewską grupę złodziei samochodów; zatrzymano m.in. szefa gangu
07:42 Świat: Ceny ropy powiększają spadki; Iran i Oman na pierwszym planie
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie W dniach 28-30.08 odbędzie się XII Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej. Kontakt u Przewodniczących Klubów Gazety Polskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zaprasza do złożenia podpisu pod projektem ustawy "Stop Banderyzmowi" w dniach: 22-26.08 od 12:00 do 17:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul.Klasztornej w Częstochowie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Białystok-Centrum zaprasza na obchody 80. rocznicy śmierci Danuty Siedzikówny Inki. 27.08, godz. 17:00 Msza Św. Kościół pw. Zwiastowania NMP. 28.08 godz. 18:00 uroczystość pod pomnikiem Pamięci Danuty Siedzikówny, park Planty
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 28 sierpnia, godz. 16:00 Salka katechetyczna przy Parafii św. Rozalii ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Milanówek zaprasza na uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Danucie Siedzikównie ps. "INKA" w 80 rocznicę śmierci, 29 sierpnia, godz. 12:00, Muzeum Lwowa i Kresów, ul. Biniszewicze 4, Kuklówka Radziejowicka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej " w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem na temat: Jak Niemcy uporały się ze swoją przeszlościa; 29 sierpnia, godz. 15.00, sala katechetyczna przy kościele pw. św. Wojciecha w Miedzyrzeczu
Wydarzenia Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie i ROG zapraszają 1.09. do udziału w w marszu Ku Niepodległości. Rozpoczynamy na skrzyżowaniu przed Galerią Fokus w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza do złożenia podpisów pod projektem ustawy STOP Banderyzmowi 31.08 i 1.09. w godz. 10-18.00 przed garlerią handlową Fokus
Wydarzenie Ruch Obrony Granic i Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w dniu 01.09.2026r. o godzinie 3:30 w miejscu faktycznego rozpoczęcia II Wojny Światowej, Podłęże Królewskie kościół Świętego Antoniego z Padwy
Wydarzenia Ruch Obrony Granic zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Ambasadę Niemiec przy ul. Jazdów 12/2 w Warszawie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem "Pamięć! Prawda! Reparacje!"
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Konsulat Niemiec przy ul. Stolarskiej w Krakowie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem “Pamięć! Prawda! Reparacje!”.

Bandycki, czy esbecki napad stulecia?

Źródło: Telewizja Republika/ Kalendarz historyczny

22 grudnia 1964 roku w centrum Warszawy padły strzały. Bandyci zrabowali 1 336 500 złotych.
Choć od brutalnego napadu na bank minęło 47 lat, sprawcy pozostają nieznani i wszystko wskazuje na to, że nie poznamy już prawdy o peerelowskim napadzie stulecia.

Kombinuję, więc jestem

W PRL złodziejstwo było czymś powszednim, wpisanym w system. „Przekręty” robiła znaczna część społeczeństwa, zwłaszcza ta wychowana w „socjalistycznej moralności”. Kto nie kradł uchodził za fajtłapę i życiowego nieudacznika. Skala i rozmiar procederu najczęściej zależały od zajmowanego stanowiska. Robotnik wynosił z zakładu śrubki, urzędnik brał z biura spinacze, a sekretarz partyjny budował sobie na działce dom z ukradzionych materiałów.

W peerelowskiej szarzyźnie

Spektakularne napady, czy kradzieże były w Polsce Ludowej rzadkością. O milicyjnych śledztwach „dzielnych i uczciwych” funkcjonariuszy i spektakularnych pościgach stróżów prawa za przestępcami można było, co najwyżej przeczytać w peerelowskich kryminałach. Dlatego każda zuchwała kradzież, czy napad, którego władzy nie udało się ukryć, szybko obrastał legendą i plotkami. Tak też się stało w przypadku napadu na bank „Pod Orłami”. Nazwa wzięła się od rzeźb orłów zwieńczających kopuły na narożnikach dachu.

W Wołowie

Napad na ulicy Jasnej w Warszawie nie należał wcale do największych. Dwa lata wcześniej w Wołowie na Dolnym Śląsku złodzieje zrabowali 12,5 miliona złotych. To dzisiejsza równowartość mniej więcej 10 milionów złotych. Kradzież, choć przeprowadzona perfekcyjnie, nie miała w sobie nic z tego, co w powszechnym mniemaniu uchodzi za napad na bank. Przy pomocy prostych ślusarskich narzędzi złodzieje wybili dziurę w stropie i dostali się do skarbca. Skrępowali strażnika i rozpruli sejf, a następnie odjechali samochodem marki Warszawa.

Większość łupu stanowiły nowe 500 złotowe banknoty. Podobno milicja zastanawiała się, czy nie wycofać z obiegu wszystkich banknotów o tym nominale, aby w ten sposób schwytać sprawców. Ostatecznie organom ścigania pozostało czekać, aż skradzione banknoty pojawią się na rynku. Spisane numery serii rozesłano do wszystkich placówek handlowych w kraju. Po dwóch miesiącach pojawił się pierwszy sygnał. W jednym ze sklepów kobieta za narzutę na łóżko zapłaciła skradzionym banknotem. Milicja błyskawiczne podjęła trop.

Sprawców napadu było sześciu. Wśród nich elektryk, który zakładał w banku instalację, ślusarz i właściciel warsztatu samochodowego. Zwykli obywatele, którzy nigdy nie weszli w konflikt z prawem. Pięciu sprawców skazano na dożywocie, które później zamieniono im na karę 25 lat więzienia. W 1976 roku na kanwie tej historii Mieczysław Waśkowski nakręcił film fabularny pod tytułem „Hazardziści”.

Napad stulecia

Choć łupem bandytów z ulicy Jasnej padła ponad dziesięć razy mniejsza kwota, to właśnie ten skok uchodził w PRL za napad stulecia. Głównym powodem było to, że przeprowadzono go z niezwykłą brutalnością i to w centrum Warszawy, a sprawców nigdy nie ujęto.

22 grudnia 1964 roku, kiedy cała Polska żyła nadchodzącymi świętami w centrum stolicy padły strzały. Około godziny 18.30 na ulicę Jasną, gdzie siedzibę miał III Oddział NBP podjechał samochód z utargiem z Centralnego Domu Towarowego ( dzisiejszego „Smyka”) Utarg z pierwszej zmiany wynosił 1 336 500 złotych. Kasjerka i dwaj strażnicy ruszyli w kierunku banku. Kiedy konwojent z pieniędzmi był już przy wejściu, jak spod ziemi wyrósł przed nim mężczyzna, który się z nim zderzył, a następnie strzelając strażnikowi w pierś wyrwał mu worek z pieniędzmi. W tym czasie drugi z napastników dwa razy strzelił do drugiego strażnika, który nawet nie zdążył wyciągnąć broni. Kiedy strażnik upadł bandyta strzeli jeszcze raz. Strażnik zmarł. Kasjerka zdążyła w tym czasie schować się za samochodem, a kierowca próbował klaksonem zaalarmować milicję. W ich stronę również padły strzały. Bandyci z łupem błyskawicznie uciekli w kierunku ulicy Sienkiewicza, gdzie czekał już na nich samochód.

Esbecki skok?

Milicja sporządziła portrety sprawców i podjęła podobno zakrojone na szeroką skalę śledztwo. Przez kilkadziesiąt godzin w Warszawie i okolicach trwała obława. Mimo tego sprawców nigdy nie wykryto. Przynajmniej formalnie, bo w 1997 roku pojawił się nowy trop. Po opublikowaniu w jednym z dzienników artykułu o napadzie do redakcji dotarł anonimowy list. Jego autor twierdził, że sprawcy zostali wykryci i zlikwidowani już po kilku miesiącach. Ze względu na to, że byli to funkcjonariusze SB, to całej sprawie ukręcono łeb, twierdził autor listu. Czy tak było rzeczywiście, zapewne nie dowiemy się już nigdy. Sprawa przedawniła się 22 grudnia 1989 roku.

Źródło: Telewizja Republika