Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 02.10 (piątek) spotkanie z dr. Michałem Sopińskim oraz sędzią dr. Jarosławem Teklińskim. Prowadzenie: Adrian Stankowski
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
19:06 Argentyna: Eksport towarów rolnych do państw Unii Europejskiej wzrósł o 21 proc. w ciągu czterech miesięcy od wejścia w życie umowy handlowej pomiędzy UE a południowoamerykańskim blokiem Mercosur
18:02 Były wykładowca Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Jarosław Sz. usłyszał zarzuty dotyczące popełnienia pięciu przestępstw na tle seksualnym. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów
17:21 Sport: Jagiellonia Białystok i Białostockie Centrum Onkologii wspólnie zachęcają kobiety do profilaktyki raka piersi. Różowe wstążki, symbol walki z tym nowotworem, znalazły się na szalikach klubowych Jagiellonii
17:05 Prezes PKP Cargo Zbigniew Prus oraz pozostali członkowie zarządu - Paweł Miłek i Michał Łotoszyński, zrezygnowali z pełnienia swoich funkcji. Od piątku obowiązki prezesa będzie wykonywać członek rady nadzorczej spółki Monika Starecka
16:35 Państwa Unii Europejskiej przyjęły przepisy, które mają usprawnić odsyłanie osób niemających prawa do pobytu w UE. Rozporządzenie umożliwi m.in. tworzenie ośrodków powrotowych w państwach poza Unią
16:12 Ciechanów: Policjanci zatrzymali 78-latka podejrzewanego o to, że podłożył pod cywilnym samochodem zaparkowanym przed budynkiem tamtejszej komendy dwie torby z paliwem i świeczkę
15:25 Do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku (woj. łódzkie) dotarł dziewiąty samolot F-35. To pierwsza maszyna dla Polski zmontowana na włoskiej linii produkcyjnej
14:57 PIE: Od 2004 do 2024 roku depopulacja dotknęła 70 proc. polskich gmin. Wydatki jednostkowe na usługi publiczne w gminach depopulacyjnych stale rosną, a ich dochody własne wraz z kurczeniem się gospodarki lokalnej maleją
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Powstał 569. Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra II (woj. dolnośląskie) oraz 570. Klub "Gazety Polskiej" Tuluza (Francja). Nastąpiła zmiana Przewodniczącego Klubu "Gazety Polskiej" Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", piątek, 2 października, w godz. 8.00-11.00 przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 2 października od godz. 14:00 ul. Kościuszki, okolice szkoły podstawowej nr. 5, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 2 października, godz. 17:00. Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 4 października w godz. 9:00-13:00 na giełdzie w Mokrem koło Zamościa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem oraz Radnym Waldemarem Hetmańskim. 4 października, godz. 14:00. Restauracja Gryf, ul. Ogrodowa 1, Kościerzyna
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na manifestację sprzeciwu wobec planowanego składowiska odpadów w kopalni soli w Kłodawie! 2 października godz. 12.00, parking przed wejściem do kopalni (na przeciwko sklepu firmowego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie W dniach 2–4 października w Lourdes we Francji odbędzie się X Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej
Ważne Prezydent RP Karol Nawrocki odwiedzi 2 października Stargard. Spotkanie odbędzie się o godz. 17 na ul. Rynek Staromiejski 1. Wejście na plac - do godz. 16.30
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 3.10 o godz. 17 w sali spotkań przy Kościele św. Jadwigi Śląskiej w Zgorzelcu
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 4.10 (niedziela), godz. 14:00, Sala konferencyjna Lubomierskiego Centrum Kultury, Plac Wolności 66a, Lubomierz - wejście obok kościoła

82 lata temu zmarł wybitny Polak Józef Piłsudski. Przypominamy jego myśl o ... wielkości Polski! PRZECZYTAJ!

Źródło:

82 lata temu, 12 maja 1935 r. o godz. 20.45, zmarł w Belwederze marszałek Józef Piłsudski. W czasie uroczystości pogrzebowych na Wawelu prezydent Ignacy Mościcki mówił: "Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroń jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej".

Rok 1903, rok wyjścia „Myśli nowoczesnego Polaka” R. Dmowskiego, przyzwyczajono się uważać za punkt zwrotny w dziejach opinii polskiej. Książka Dmowskiego, która wywołała nadzwyczaj żywy odgłos, miała ponoć zakończyć erę wpływów konserwatywnych, a rozpocząć erę „narodowych", nacjonalistycznych. Twierdzenie tendencyjne, nieprawdziwe, złe. Nacjonalizm w tym znaczeniu, że dobro i siłę Narodu stawia się jako jeden z celów Państwa, istniał zawsze w obozie konserwatywnym i istnieje jeszcze dzisiaj. Różnica zasadnicza między polskim konserwatyzmem, a nacjonalizmem, między szkołą Bobrzyńskiego i Mackiewicza, a szkołą Dmowskiego leży nie w celu, który u obu jest ten sam, lecz w środkach, które do tego celu do wielkości Narodu prowadzić mają. Środki, za pomocą których cel ma być urzeczywistniony, różnią się diametralnie, a zasadnicza różnica miedzy niemi leży w pojmowaniu stosunku interesów Państwa do bezpośredniego interesu ekspansji narodowej. Oczywiście mowa tu o różnicach obu ideologii w ich poglądach na cele i środki polityki zagranicznej i stosunku do innych narodowości, a nie o różnicach przekonań społecznych.

Szkoła konserwatyzmu polskiego głosi, a my solidaryzujemy się z nią w tym wypadku zupełnie, że siła narodu, jego znaczenie w hierarchii międzynarodowej zależy wyłącznie od siły Państwa, które reprezentuje dany naród. Państwo jest niejako dźwigarem, za pomocą którego naród jest w stanie utrzymać się i rozszerzyć swój stan posiadania. W ogólnej walce o byt walczą bezpośrednio nie narody, lecz państwa. Im który naród posiada silniejsze państwo, tern wyższe stanowisko zajmuje w ogólnej hierarchii narodów i tern łatwiej potrafi się obronić. Naród polski w ciągu wojny światowej żadnej prawie nie odegrał roli. Pochodziło to stąd, że nie posiadał on swego państwa. Dziś naród polski pod względem liczby i wartości kulturalnej od roku 1914 ani się nie cofnął, ani nie postąpił naprzód. Przypuszczamy jednak, że gdyby dzisiaj doszło do nowej wojny światowej, odegrałby bardzo poważną rolę. Własności narodu się nie zmieniły, zmieniło się państwo i zatem poszła zmiana znaczenia narodu.

Przykład powyższy nie wystarcza jednak. Prawa metodologii naukowej nie pozwalają na podstawie jednego faktu szczegółowego stawiać sądów ogólnych. Gdybyśmy chcieli postępować drogą indukcji naukowej. Musieli byśmy czytelnikowi przedstawić tutaj wszystkie wypadki, w których wzrost znaczenia Narodu zależał w ogromnej mierze od wzrostu siły państwa. Byłaby to oczywiście historia powszechna w jednym artykule. Z konieczności musimy więc ograniczyć się do zmniejszonego dowodu i przedstawić stosunkowo niewielką ilość przykładów, które by można mnożyć ad infinitum.

Spójrzmy więc na historię starożytną. Taka Macedonia. Czy zmieniło się coś w wartości narodu macedońskiego od czasu panowania ojca Filipa II do początku Aleksandra Wielkiego. Możemy śmiało sądzić, że nie. Naród macedoński nie zrobił się przez ten krótki okres ani gorszy, ani lepszy. Narody nie zmieniają się w ciągu kilkunastu lat. W znaczeniu Narodu macedońskiego zaszła jednak w tym samym okresie niesłychana zmiana. Ze szczepu ogólnie pogardzanego i nie odgrywającego żadnej roli, wzniósł się na najwyższy szczebel hierarchii, stał się Narodem, rządzącym przez pewien czas całym ówczesnym cywilizowanym światem. Gdzie tkwi przyczyna tego stanu rzeczy? Oczywiście w państwie, w niezwykłej ewolucji, jaką przeszła polityka zagraniczna i armia macedońska, te dwa zasadnicze narzędzia racji stanu, w tym okresie. Naród rzymski przed pierwszą wojną punicką był nieznany i grał w koncernie międzynarodowym bardzo nikłą rolę. Czy cechy narodu rzymskiego zmieniły się na lepsze w ciągu stu lat od 260 do 160 roku? Ogólna opinia historii przyznaje, że zmieniły się one na gorsze. Mimo tego. że obroku 260 do 160 naród rzymski przeszedł taką ewolucję, jednocześnie przeszedł inną, która go powiodła do panowania nad światem. Przyczyna tego leży w jednoczesnym olbrzymim wzroście państwowości rzymskiej. Przerzucając się do nowszych czasów weźmy np. takich Niemców. Niemcy w roku 1807, to naród absolutnie bezsilny, poddający się każdemu skinieniu Napoleona. W 70 lat później, w czasie kongresu berlińskiego w 1877 r. te same Niemcy dyktowały całej Europie pokój rosyjsko-turecki. Czy może Naród niemiecki stał się przez ten czas bardziej dzielny lub liczny? Nic takiego wprawdzie nie zaszło, lecz za to zmieniła się na lepsze potęga państwa niemieckiego, a potęga państwa musi zawsze pociągnąć za sobą wzrost znaczenia narodu. Przykłady podobne można by mnożyć ad infinitum. Domyślam się, że czytelnik ma już na myśli np. Polskę za Bolesława Chrobrego i za Mieczysława II, Węgry za Andrassy'ego i za Bethleria, Hiszpanię za Karola V i za Filipa III, Prusy za Fryderyka Wilhelma I i za Fryderyka II i tyle innych przykładów, które najwyraźniej okazują, że siła narodu zależy od państwa. Zaznaczam, że siłę narodu bierzemy tutaj według określenia R. Dmowskiego, to znaczy za kryterium jej przyjmujemy sytuację danego narodu w międzynarodowej walce o byt.

Oczywiście w pewnej mierze potęga państwa również zależy od charakteru i właściwości narodu. Urabianie charakteru narodowego i kształtowanie go nie należy jednak do dziedziny polityki zagranicznej. W tej zaś chwili chodzi nam specjalnie o problemy stosunków międzynarodowych, to znaczy o kwestię, ku czemu przede wszystkim ma dążyć polityka zagraniczna, jeżeli pragnie siły narodu jako celu najwyższego, lub jako jednego z najwyższych celów. Otóż na podstawie powyższego rozumowania indukcyjnego, to znaczy na podstawie historii, na której w ogóle chcielibyśmy oprzeć naszą ideologię, dochodzimy, razem ze szkołą konserwatywną, do przekonania, że jeżeli chcemy wielkości narodu, musimy dążyć do siły państwa. Jeżeli uznajemy siłę narodu za jeden z ostatecznych celów, musimy prowadzić politykę nie inną, tylko bezwzględnie państwową, politykę racji stanu To co sprzeciwia się interesowi państwa, osłabia je, musi być także przeciwne interesom narodu.

Tej zasady, która jest jednym z kamieni węgielnych naszego historycznego systemu me mogą czy nie chcą zrozumieć narodowi demokraci. Aczkolwiek uznają oni bowiem czasami konieczność siły państwa dla siły narodu, to jednak, gdy przychodzi konflikt między interesem państwa, a interesem bezpośredniej ekspansji narodowej, wybierają ten ostatni. -Bijącą w oczy nielogiczność takiego postępowania próbuje się wyminąć na podstawie twierdzenia, że interes ekspansji narodowej nie może stać w sprzeczności z interesem państwa ze względu na to, że siła państwa zależy od ekspansji narodowej, i tak w kółko. Błędność tego twierdzenia wykazują jasno przykłady historyczne. Klasycznym przykładem sprzeczności interesów ekspansji narodowej i państwa jest polityka Cavoura w 1860 roku. Gdy Cavour zrozumiał, że w interesie państwa włoskiego jest odstąpienie Nizzy i Sabaudii Francji, a więc w konsekwencji rezygnacja z włoskiego stanu posiadania w tych prowincjach, wbrew bezwzględnemu oporowi nacjonalistów z Garibaldim na czele, postanowił to przeprowadzić. Dzisiaj Nizza jest francuską. Ale przez zezwolenie Napoleona III na zjednoczenie Włoch, uzyskane właśnie za tą cenę i przez potężne wzmocnienie państwa włoskiego, Włochy z jednego z najsłabszych narodów w 1860, stały się wkrótce potem, jednym z najsilniejszych w Europie. Konflikt między bezpośrednim interesem narodowym, a interesem państwowym rozwiązał Cavour na rzecz państwa i tern najlepiej przysłużył się narodowi. Kto zagłębi się w historię, przekona się, że tak było zawsze i wszędzie. Wybierając przykłady na chybił trafił, poleciłbym szanownemu czytelnikowi przestudiowanie fatalnego wpływu, jaki wywarła na losy narodu węgierskiego nacjonalistyczna polityka hr. Tiszy, który za nic nie chciał uwzględniać interesów państwowości austrowęgierskiej i patrzał tylko na partykularne węgierskie.

Historia jasno wykazuje, że jeżeli zachodzi konflikt między interesem państwa a bezpośrednim interesem ekspansji narodowej, dla dobra samego narodu należy pójść po linii interesów państwa. Właśnie nieuznawanie tej zasady przez narodową demokrację powoduje powstanie dwóch sprzecznych koncepcji imperialistycznych, imperializmu państwowego, który wychodząc ze założenia, że znaczenie narodu zależy od siły [państwa, domaga się uwzględnienia przede wszystkim interesów tego ostatniego, i imperializmu nacjonalistycznego, dążącego do ekspansji narodowej, bez względu na interes państwa.

II.

Do sporu między powyższymi dwoma koncepcjami sprowadzić się dadzą wszystkie prawie różnice w zapatrywaniach na politykę mniejszościową i na politykę zagraniczną, między tymi którzy, jak dotychczas, bez względu na przekonania społeczne, kontynuują myśl państwową konserwatystów krakowskich i szkołę Dmowskiego.

Narodowi demokraci głoszą imperializm nacjonalistyczny. Imperializm ten ma polegać na spolonizowaniu naszych kresów wschodnich. Przyłączaniu jakichś dalszych obszarów do Polski sprzeciwiają się narodowi demokraci ze względu na to, że wówczas Polska nie mogłaby „strawić" (czytaj spolonizować) tak wielkich terytoriów. Pogląd ten ma poprzeć ad hoc stworzona interpretacja dziejów Polski, z której ma wynikać, że przyczyną upadku była ekspansja państwowa na Wschód. Nad tą interpretacją nie możemy w tej chwili dłużej się zatrzymywać, zauważymy tylko, że została ona już dostatecznie zbita przez fachową historię z profesorem Haleckim, wybitnym specjalistą od dziejów unii Jagiellońskiej, na czele.

W powyższych poglądach nie ma zupełnie mowy o interesie państwa, a jak wiemy, los narodu polskiego zależy przede wszystkim od losu państwa. Jeśliby państwo polskie upadło i Polska dostała się w ręce bolszewików, wówczas naród polski upadłby jeszcze niżej, jak w czasach porozbiorowych. Otóż polityka ekspansji bezwzględnie polonizacyjnej na kresach wschodnich jest dla państwa polskiego szkodliwa z dwóch względów. Przede wszystkim metody eksternizacyjne musiałyby rozgoryczyć w najwyższym stopniu ludność ukraińską i białoruską przeciw państwowości polskiej, wiadomo zaś powszechnie, że państwo jest tern silniejsze, im więcej ma obywateli usposobionych dla siebie życzliwie i im mniej usposobionych wrogo. Na podstawie doświadczeń historycznych można uważać za rzecz pewną, że za pomocą urzędowej polonizacji udałoby się spolonizować tylko minimalny odsetek ludności. Z drugiej strony wszelkie prześladowania przyczyniają się jedynie do rozbudzenia tern wyższej świadomości narodowej u ludów prześladowanych. To jest jeden powód, dla którego uważamy program ekspansji nacjonalistycznej na Kresach wschodnich za szkodliwy, istnieje jeszcze powód drugi, bodaj czy nie bez porównania ważniejszy od pierwszego.

Polska stoi wobec nieuniknionej prędzej czy później wolny z Rosją i z Niemcami. Zadaniem polskiej polityki zagranicznej musi być przygotowanie tej niezwykle ciężkiej wojny, w której 30 milionowe państwo polskie znajdzie się między 60 milionowym niemieckim i 100 milionowym rosyjskim. Do wojny tej, do wojny z Rosją, Polska nie może stanąć jak ongiś tyle razy odosobniona, lecz musi poszukać sobie sprzymierzeńców, którzy by pomogli jej do zlikwidowania raz na zawsze niebezpieczeństwa rosyjskiego. Rzuca się wprost w oczy, że Ukraińcy i Białorusini mogliby stanąć jako najcenniejsi sprzymierzeńcy Polski do tej walnej batalii. Odśrodkowe ciążenia tych narodów mogłyby postawić pod znakiem zapytania w ogóle dalsze istnienie mocarstwa rosyjskiego.

Pojedynek polityczny między Polską a Rosją, kto potrafi pozyskać do przyszłej walki narody kresowe, aczkolwiek nie widocznie, zaczyna się odbywać już dzisiaj. Jest to gra na bardzo wielką skalę. Chodzi po prostu o szanse istnienia Państwa polskiego, które między potężną rosyjsko – niemiecką presją zdaje się w przyszłości być bardzo zagrożone. Powyższy postulat pozyskania Ukrainy i Białorusi dla przyszłej nieuniknionej walki z Rosją jest drugim i najważniejszym powodem, dla którego sprzeciwiać się musimy nacjonalistycznemu programowi ekspansji narodowej na wschód. Wynaradawianie Ukraińców i Białorusinów musi ich pchnąć w ramiona Rosji. To ostatnie zaś byłoby rozstrzygającą klęską państwa polskiego. — Zrozumienie tego programu ułatwić może wniknięcie w historię stosunków kozacko – rosyjsko – polskich. Nawet uprzedzonemu badaczowi historia musi pokazać stały wzrost potęgi Państwa rosyjskiego, spowodowany konfliktami Polsko – kozackimi.

Z powyższych powodów musimy uznać program imperializmu nacjonalistycznego za fatalny dla państwa, a co zatem idzie i dla narodu polskiego. Celem naszej polityka na Kresach wschodnich musi być, alby w Polsce nie było irredenty ukraińskiej i białoruskiej, lecz aby irredenta taka była w Rosji.

III.

Zanim przejdziemy do sformułowania programu imperializmu państwowego, przypomnijmy raz jeszcze, że bezpośrednim celem, do którego dążyć musimy za wszelka cenę, jest siła Państwa. Dopiero osiągnięcie tego celu pozwoli na realizowanie innych zamierzeń. Oczywiście postulatem najpierwszym musi być zapewnienie państwu niepodległości na przyszłość. Zdaniem naszym sytuacja Polski, jak zaznaczyliśmy powyżej, między Rosją i Niemcami, jest bardzo niebezpieczna. Jeżeli Polska nie dołoży starań, aby 1) podnieść bardzo znacznie swoją siłą państwową, 2) osłabić również bardzo znacznie siłę swoich wrogów, może w niedalekiej przyszłości znaleźć się w sytuacji co najmniej krytycznej. Jak wiadomo, Niemcy wprawdzie roszczą sobie pretensje tylko do naszych kresów zachodnich, lecz za to Rosja sowiecką chciałaby zagarnąć całą Polskę i nawet ma w pogotowiu rząd z p. Dąbalem na czele. Na „Europę” nie zawsze można zaś liczyć.

Oba powyższe postulaty, zmniejszenie siły naszych wrogów i zwiększenie siły państwa polskiego, dadzą się w wydatnej mierze osiągnąć tylko przez polski imperializm państwowy. Pierwszy postulat ogranicza się właściwie do zmniejszenia za wszelka cenę potęgi Rosji. Co się tyczy Niemiec, to doświadczenie wojny światowej wykazuje dowodnie, że zmniejszenie ich siły jest niezwykle trudne do osiągnięcia i krótkotrwałe. Możliwe jest tylko zmniejszenie niebezpieczeństwa niemieckiego, to zaś ostatnie da się osiągnąć tylko za pomocą potężnego wzmocnienia naszej państwowości na koszt Rosji. Tak wiec zmniejszenie groźnej potęgi naszych nieprzyjaciół, jak wzmocnienie państwa polskiego może nastąpić tylko przez zlikwidowanie mocarstwa rosyjskiego przez ruchy narodowościowe i odpowiednie powiększenie Polski, tzn. przez spełnienie programu imperializmu państwowego. Nadzieja rozbicia Rosji i stworzenia wspólnego interesu młodych narodów kresowych z Polską, to wielkie naczelne zagadnienie naszej państwowości. Jego urzeczywistnienie, to potężne jagiellońskie mocarstwo od Odessy i Charkowa do Kłajpedy i Kowna, jego zaprzepaszczenie, to perspektywa prędszego czy późniejszego zgniecenia Polski między Rosją i Niemcami.

Jako główny argument przeciw programowi imperialistycznemu wysuwa – się ze strony wszechpolskiej twierdzenie; że Polska nie będzie mogła strawić tak wielkich obszarów. — Jest to ciężkie nieporozumienie. Polska nie ma zamiaru „trawić Ukraińców, Białorusinów i Litwinów”. Narodów o wyrobionej świ

pilsudski.org.pl