Euro 2020. Były sędzia oskarża UEFA
Jonas Eriksson, który jest byłym sędzią, wypowiedział się na temat przydzielania obsad sędziowskich w największych rozgrywkach piłkarskich.
Eriksson był międzynarodowym sędzią w latach 2002-2018. Brał udział m.in. w rozgrywkach Ligi Europy, Ligii Mistrzów, mistrzostw Europy i mistrzostw świata.
- To brudny, polityczny i fałszywy świat, w którym korupcja, znajomości i narodowość odgrywają rolę. W futbolu mówi się o fair play, szacunku, zasady są takie same dla wszystkich, a w półfinałach grają cztery najlepsze ekipy. Jednak jeśli chodzi o sędziowanie, to nie myśli się w ten sposób - poinformował.
Jonas Eriksson powiedział, że sędziowie, którzy zostali wybrani do półfinałów i meczu finałowego nie są wcale najlepszymi sędziami tego turnieju.
- Ci, którzy zostali wybrani do sędziowania półfinałów i finału nie są automatycznie trzema najlepszymi sędziami turnieju. Nie zawsze ci, którzy najlepiej pracują, otrzymują najwyższe oceny, zdobywają zaufanie - zaznaczył.
Przypomniał, że najlepszy sędzia turnieju, który nie popełnił żadnego wyraźnego błędu, został odesłany do domu.
- Decyzja podjęta przez UEFA nie ma nic wspólnego z ich pracą. Liczą się kontakty, zaplecze polityczne i pochodzenie z ważnych krajów - powiedział.
- Wszyscy powinni wiedzieć, że to zepsuty świat. Jestem cholernie szczęśliwy, że przestałem sędziować trzy lata temu - dodał.
Wyświetl ten post na Instagramie.
Polecamy Wysokie Napięcie
Wiadomości
Najnowsze
Wietnam buduje największy stadion świata. Zobacz, ilu kibiców pomieści
SPRAWDŹ TO!
Działania na Bliskim Wschodzie odbiją się na portfelach Polaków? PiS apeluje do rządu Tuska
Polacy zostawieni na pastwę losu! Kuźmiuk: Rząd Tuska uczy się od UE... nicnierobienia