Złoto zamiast długu? Jak rezerwy NBP mogą wzmocnić bezpieczeństwo Polski
Narodowy Bank Polski pod kierownictwem prof. Adama Glapińskiego od lat konsekwentnie zwiększa udział złota w rezerwach dewizowych. Efekty tej strategii są dziś widoczne nie tylko w rekordowych zasobach kruszcu, ale także w ich rosnącej wartości. W najnowszym opracowaniu Prezes Banku Centralnego przedstawia koncepcję, zgodnie z którą część zysków wynikających ze wzrostu cen złota mogłaby w przyszłości wesprzeć finansowanie obronności naszego państwa, nie uszczuplając przy tym samych rezerw dewizowych.
Polska dysponuje dziś jednymi z największych rezerw dewizowych w Europie. Szczególne miejsce w tych rezerwach zajmuje złoto - uznawane za najbezpieczniejsze aktywo w okresach kryzysów i konfliktów. Jeszcze dekadę temu posiadaliśmy nieco ponad 100 ton złota, natomiast dziś jego zasoby są na rekordowym poziomie i przekraczają 613 ton. Jednocześnie w tym roku wartość wszystkich rezerw dewizowych NBP po raz pierwszy w historii przekroczyła bilion złotych. Zdaniem Banku Centralnego tak zgromadzony kapitał wzmacnia wiarygodność kredytową kraju w oczach inwestorów i agencji ratingowych, stabilizuje kurs złotego i zwiększa odporność gospodarki na światowe kryzysy, w tym także te związane z działaniami zbrojnymi.
Dynamiczny wzrost światowych cen złota na przestrzeni ostatnich lat sprawił, że wartość rezerw złota znacząco wzrosła. Według wyliczeń NBP niezrealizowany zysk wynikający z wyceny złota liczony jest już w setkach miliardów złotych. Oznacza to, że kruszec kupowany kilka lat temu jest dziś wart znacznie więcej niż w momencie zakupu. To właśnie ten fakt stał się podstawą propozycji przedstawionej przez prezesa NBP. Zakłada ona możliwość sprzedaży części złota po obecnych cenach rynkowych, bez zmniejszania całkowitej wartości rezerw dewizowych. Złoto zostałoby zastąpione walutami obcymi, a zrealizowany zysk - zgodnie z obowiązującymi przepisami - mógłby trafić do budżetu państwa i zostać przeznaczony na finansowanie armii oraz wydatków obronnych. Realizacja takiego rozwiązania wymagałaby jednak odpowiedniej współpracy najważniejszych organów państwa. Prezes NBP podkreśla również, że każda decyzja musiałaby być zgodna z obowiązującymi przepisami i nie mogłaby naruszać niezależności banku centralnego.
Profesor Glapiński zwraca również uwagę, że wykorzystanie części niezrealizowanego zysku z wyceny złota pozwoliłaby na szybkie wzmocnienie polskiej armii, bez konieczności czerpania środków z zewnętrznych źródeł finansowania, czyli bez zaciągania tradycyjnych kredytów. Polska armia mogłaby wówczas korzystać z finansowania wewnętrznego, a polscy obywatele mieliby poczucie bezpieczeństwa.
Jednocześnie, jak podkreśla Prezes NBP wszystko zależałby od tego, czy zakup uzbrojenia odbywałby się w kraju czy za granicą. Zakup sprzętu wojskowego za granicą miałby ograniczony wpływ na inflację, jednocześnie nie przekładałby się na wzrost PKB. Natomiast sprzęt zakupiony w kraju, zależałby od stopnia rozwinięcia nowych zdolności produkcyjnych. Na procesy inflacyjne ma bowiem wpływ relacja między popytem a potencjałem gospodarki.
Propozycja wykorzystania zysku ze złota nie jest całkowicie nowa. Gdy po raz pierwszy pojawiła się w debacie publicznej, wywołała liczne komentarze, gdyż część ekonomistów i dziennikarzy błędnie przedstawiała pojęcia i operacje, o których informował NBP. Pojawiały się wówczas obawy wpływu takich działań na bezpieczeństwo rezerw. W najnowszym opracowaniu Prezes NBP skrupulatnie odnosi się do tych wątpliwości, podkreślając, że przedstawiana koncepcja nie zakłada zmniejszenia wartości rezerw ani odejścia od podstawowych zasad funkcjonowania banku centralnego, ani jak sugerowano - upolitycznienia NBP.
Propozycja wykorzystania niezrealizowanego zysku ze złota wpisuje się w szerszy nurt europejski. Podobne dyskusje o tym, czy i jak złoto ma służyć społeczeństwu prowadzone są między innymi we Włoszech, Belgii czy Niemczech, choć decyzje dotyczące zarządzania rezerwami pozostają wyłączną kompetencją poszczególnych banków centralnych.
Niezależnie od tego, czy przedstawiona koncepcja NBP zostanie kiedyś wdrożona, jedno pozostaje bezsporne - złoto odgrywa istotną rolę w strategii bezpieczeństwa państw. Dla Polski oznacza to nie tylko większą odporność na zawirowania gospodarcze, ale także większe możliwości reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych. Dyskusja nie dotyczy więc samego posiadania złota, lecz sposobu wykorzystania jego rosnącej wartości w zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej.