Ekipa Tuska zabija drobny handel. Konsekwencje skandalicznych działań poniosą także klienci
Polscy kupcy i handlowcy zapowiadają kontynuowanie i nasilenie protestów przeciwko wprowadzonemu przez ekipę Tuska Systemowi Elektronicznego Nadzoru Transportu dla odzieży i obuwia (SENT). Ten Kolejny bubel prawny made in koalicja 13 grudnia nie tylko zabija małe firmy, ale także uderza w klientów bazarów i targowisk - liczną, ale zazwyczaj mało majętną grupę kupujących.
"My drobni handlowcy jesteśmy zmuszeni po raz kolejny wyjść na ulicę. 13 maja odbędzie się protest w Warszawie. Prosimy o nagłośnienie i interwencję w tej sprawie. To jest nasza praca, nasz chleb", napisał do nas jeden z kupców.
Mimo, że protestów przeciwko SENT było do tej pory dużo, "uśmiechnięta Polska" Tuska kieruje w stronę kupców i ich klientów tylko grymas pogardy. A ich protest jest bardzo zasadny, gdyż System Elektronicznego Nadzoru Transportu dla odzieży i obuwia, teoretycznie pierwotnie skierowany wyłącznie w dostawy pochodzące z państw trzecich, m.in. z Chin, w praktyce okazał się ciosem dla bazarów i targowisk.
Polscy kupcy i handlowcy wskazują, że wprowadzony przez nowe rozwiązanie obowiązek ważenia ubrań zabija małe firmy, a także uderza w klientów bazarów i targowisk. W dziesiątkach miejscowości w całym kraju przedsiębiorcy wyszli na ulice pod hasłem #StopSent. Kupcy zapowiadają, że będą dalej walczyć, a ich następnym przystankiem jest Sejm. Liczą na to, że tam rząd ich usłyszy.
Jak przypomina portal innpoland.pl, pierwszy protest kupców przeciw SENT odbył się 15 kwietnia w Warszawie, ale kolejna fala sprzeciwu objęła już całą Polskę. "29 kwietnia kupcy wyszli na ulicę w ponad 40 miejscowościach, a w planie są kolejne manifestacje. "Nie zdejmujemy banerów i zbieramy dalej podpisy pod petycją. Liczymy się. Działamy lokalnie. Walczymy dalej" – czytamy w grupie poświęconej akcji (cytat za inpoland.pl).
"Ogólnopolskie strajki kupców i przedsiębiorców detalicznych to reakcja na rozporządzenie Ministerstwa Finansów ws. Systemu Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT). Przedsiębiorcy przekonują, że nie powinni być objęci obowiązkiem ważenia ubrań i butów. Wskazują, że SENT zaprojektowano do monitorowania transportu towarów wrażliwych, a nie odzieży. Uczestnicy akcji wskazują, że nowe obowiązki mogą prowadzić do nadmiernej biurokracji, wysokich kar finansowych (minimum 20 tys. zł) oraz utrudnień w prowadzeniu działalności gospodarczej. To ostatnie ma być szczególnie dolegliwe dla małych, lokalnych firm. Kupcy podnoszą również obawy o nierówne traktowanie przedsiębiorstw, a także brak dostosowania przepisów do realiów handlu bazarowego", czytamy w cytowanym wyżej portalu.
Drobni kupcy i handlowcy podkreślają, że projekt forsowany przez resort finansów z niezawodnym (w takich przypadkach) ministrem Domańskim, nie odpowiada na ich postulaty, które wielokrotnie zgłaszali do Ministerstwa Finansów. Projekt, co bardzo ciekawe i charakterystyczne, ma objąć jedynie wybrane formy działalności, pomijając większe segmenty rynku, jak produkcja, handel hurtowy, e-commerce i handel obwoźny.
Drobni przedsiębiorcy stwierdzają też, iż wprowadzone limity wagowe są nieadekwatną jednostką handlową dla branży, a nakładane obowiązki dokumentacyjne mogą zwiększyć ryzyko błędów i sankcji. "Ograniczone i nieprecyzyjne wyłączenia sprawiają, że przedsiębiorcy nie są pewni, jakie mają obowiązki. Pojawiają się rozbieżności w interpretacji przepisów. Obowiązek zgłoszeniowy nie dotyczy każdej przesyłki z ubraniami. Kluczowe są kody CN towaru (5 różnych) oraz progi wagowe i ilościowe. Na kary narażeni są zarówno wysyłający, jak i odbierający", zwracają uwagę na skandaliczne zapisy.
Jak zauważa innpoland.pl, kupcy przekonują, że SENT działa najlepiej wobec dużych, zorganizowanych łańcuchów logistycznych, tymczasem branża odzieżowa i obuwnicza funkcjonuje w modelu logistycznym rozproszonym, wieloetapowym.
"W ocenie przedsiębiorców oznacza to, że zdecydowana większość działalności branży nadal pozostanie objęta pełnymi obowiązkami systemu SENT oraz podkreślają to, że w dalszym ciągu, przed każdym transportem odzież będzie musiała być ważona, bo w wielu przypadkach uniemożliwia prowadzenie biznesu", czytamy w przesłanym manifeście (cytat za innpoland.pl).
"Dodatkowe zastrzeżenia budzi tryb procedowania projektu. Na zgłaszanie uwag przewidziano zaledwie 4 dni, w dodatku w okresie poprzedzającym długi weekend majowy. Jak podkreślają przedsiębiorcy, tak krótki czas: znacząco utrudnia rzetelne przygotowanie stanowisk, ogranicza możliwość konsultacji wewnątrz branży, szczególnie uderza w sektor MŚP, który nie dysponuje zapleczem prawnym ani administracyjnym. Handlarze nie czują, by taki tryb konsultacji zachęcał do prawdziwego dialogu społecznego", podkreśla portal.
Dlatego też drobni kupcy i handlowcy zdecydowali się kontynuować akcję protestacyjną.
Źródło: Republika, innpoland.pl, #StopSent
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X