Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
20:34 Polskie siatkarki pokonały w Stambule Turcję 3:2 (15:25, 25:21, 25:22, 16:25, 15:10) w ostatnim meczu grupy A mistrzostw Europy i zajęły pierwsze miejsce w tabeli. W 1/8 finału rywalem drużyny Stefano Lavariniego będzie Portugalia
19:41 Pięć kolejnych samolotów F-35 wylądowało w piątek w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. W Łasku stacjonuje już w sumie osiem takich myśliwców, a do końca roku w Polsce ma być ich łącznie 14
18:52 W ciągu ostatniej doby w wyniku rosyjskich ataków zginęło w Ukrainie 16 osób, a 50 zostało rannych; siły rosyjskie nadal atakują obiekty cywilne – poinformował w piątek minister spraw wewnętrznych Ukrainy Iwan Wyhiwski
17:40 Tysiące Norwegów przyszło w piątek pod Pałac Królewski w Oslo i ustawiło się w kolejkach do ksiąg kondolencyjnych po śmierci króla Haralda V. Wieczorem trumna z ciałem monarchy przejedzie przez stolicę, by mieszkańcy mogli pożegnać zmarłego władcę
16:55 Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył, że aby utrzymać obecną sytuację w wojnie z Rosją strona ukraińska musi mobilizować co najmniej 30 tys. osób miesięcznie, a zmiana metod poboru do wojska nie wpłynie znacząco na jego skalę
15:57 Sąd umorzył postępowanie wobec Mieszka R. ws. zabójstwa na UW; oskarżony został uznany za niepoczytalnego
14:54 Czarzasty: na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się głosowanie ws. weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów
14:43 Częstochowa: Pacjent poturbował cztery osoby z personelu medycznego
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie W dniach 28-30.08 odbędzie się XII Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej. Zapraszamy do oglądania TV Republika, gdzie będzie można oglądać relację ze Zjazdu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Milanówek zaprasza na uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Danucie Siedzikównie ps. "INKA" w 80 rocznicę śmierci, 29 sierpnia, godz. 12:00, Muzeum Lwowa i Kresów, ul. Biniszewicze 4, Kuklówka Radziejowicka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej " w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem na temat: Jak Niemcy uporały się ze swoją przeszłościa; 29 sierpnia, godz. 15.00, sala katechetyczna przy kościele pw. św. Wojciecha w Miedzyrzeczu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Milanówek zaprasza na uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Danucie Siedzikównie ps. "INKA" w 80. rocznicę śmierci, 29 sierpnia, godz. 12:00, Muzeum Lwowa i Kresów, ul. Biniszewicze 4, Kuklówka Radziejowicka
Wydarzenia Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie i ROG zapraszają 1.09. do udziału w w marszu Ku Niepodległości. Rozpoczynamy na skrzyżowaniu przed Galerią Fokus w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza do złożenia podpisów pod projektem ustawy STOP Banderyzmowi 31.08 i 1.09. w godz. 10-18.00 przed garlerią handlową Fokus
Wydarzenie Ruch Obrony Granic i Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w dniu 01.09.2026r. o godzinie 3:30 w miejscu faktycznego rozpoczęcia II Wojny Światowej, Podłęże Królewskie kościół Świętego Antoniego z Padwy
Wydarzenia Ruch Obrony Granic zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Ambasadę Niemiec przy ul. Jazdów 12/2 w Warszawie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem "Pamięć! Prawda! Reparacje!"
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Konsulat Niemiec przy ul. Stolarskiej w Krakowie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem “Pamięć! Prawda! Reparacje!”.
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na sądeckie obchody 87 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej 1 września, godz. 11:00 Msza Św. Kościół na Starym Cmentarzu godz. 12:00 uroczystości pod Sądecką Piętą, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej 1 września, godz. 17:00 Msza Św., złożenie kwiatów oraz dalsze uroczystości. Cmentarz Świętego Rocha w Łukowie.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II, Ruch Obrony Granic zapraszają na pikietę "Pamięć! Prawda! Reparacje!" 1 września, godz. 18:00 pod konsulatem RFN al. Grunwaldzka 23
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań oraz Strażnica Ruchu Obrony Granic w Poznaniu, zapraszają na protest w 87 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, 1 września, godz. 18:00 pod Konsulat Honorowy Niemiec, ul. Iłłakowiczówny 11, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jastrzębie-Zdrój zaprasza na obchody 87 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej 1 września, godz. 17:00 Tablica Rotmistrza Witolda Pileckiego os. Przyjaźń, Jastrzębie-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Koncert patriotyczny Pawła Piekarczyka w hołdzie ofiarom Zbrodni Lubińskiej i II wojny światowej. 2 września, godz. 19:00 Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Budżetowa zapaść pod rządami koalicji 13 grudnia – rekordowy deficyt i dramatyczny spadek dochodów

Źródło: Ministerstwo Finansów (ilustracja tła i kolaż własny)

Ubiegły rok zakończył się finansowym trzęsieniem ziemi w państwowej kasie. Ministerstwo Finansów opublikowało dziś szacunkowe wykonanie budżetu państwa za 2025 rok – i liczby nie pozostawiają złudzeń. Dochody okazały się znacznie niższe od planu, wydatki urosły do astronomicznych poziomów, a deficyt osiągnął rekordową wielkość bliską maksymalnemu dopuszczonemu pułapowi. To pierwszy pełny rok rządów koalicji 13 grudnia i zarazem pierwszy rok obowiązywania kontrowersyjnej reformy PIT, która wywróciła do góry nogami system finansów publicznych. Niestety, rezultatem jest budżetowa zapaść – centralna kasa świeci pustkami, podczas gdy samorządy opływają w dodatkowe miliardy. Poniżej przyglądamy się faktom, co konkretnie wydarzyło się z dochodami i wydatkami państwa w 2025 r., jakie decyzje koalicji 13 grudnia do tego doprowadziły i jakie są konsekwencje dla stabilności finansów publicznych.

Dochody poniżej oczekiwań – reformy koalicji uderzają w kasę państwa

Zacznijmy od dochodów budżetu państwa, bo tu nastąpił niespotykany dotąd spadek. W 2025 r. wpływy państwa wyniosły ok. 594,6 mld zł, czyli tylko 94% planu rocznego. Co gorsza, jest to o 28,7 mld zł mniej niż w roku 2024 (spadek o 4,6% r/r). Taka sytuacja – spadek dochodów rok do roku przy rosnącej gospodarce – jest ewenementem na przestrzeni ostatnich lat. Jeszcze w budżecie na 2025 r. zakładano dochody rzędu 632,8 mld zł, a więc liczono na wzrost w stosunku do 2024. Tymczasem rzeczywistość przyniosła cofnięcie wpływów do poziomu niższego niż rok wcześniej. To cios w centralną kasę państwa, który w dużej mierze jest skutkiem decyzji politycznych nowej władzy.

Głównym winowajcą spadku dochodów jest wdrożona przez koalicję 13 grudnia reforma rozdziału wpływów z PIT (podatku dochodowego od osób fizycznych) między państwo a samorządy. Reforma ta obowiązywała po raz pierwszy w 2025 r. i całkowicie zmieniła zasady – od tej pory udział jednostek samorządu terytorialnego (JST) w PIT oblicza się na podstawie dochodów podatników zamieszkałych na danym terenie, a nie od faktycznie zebranych wpływów z PIT w budżecie. W praktyce oznaczało to drastyczne przekierowanie strumienia pieniędzy z budżetu centralnego do gmin i powiatów. Samorządy w 2025 r. otrzymały aż 174,1 mld zł z PIT, czyli o ok. 92,9 mld zł więcej niż rok wcześniej (wzrost o 114,5% rok do roku). Te niemal 93 miliardy złotych – które zasiliły lokalne budżety – to pieniądze, których zabrakło w kasie państwa, co resort finansów otwarcie przyznaje, nazywając tę zmianę główną przyczyną spadku dochodów budżetowych w 2025 roku.

Efekt reformy PIT dla finansów centralnych był dramatyczny. Dochody budżetu państwa z PIT załamały się o 70,5% – z ok. 97 mld zł w 2024 r. do zaledwie 28,8 mld zł w 2025 r.. To spadek o 68,8 mld zł rok do roku. Innymi słowy, rząd koalicji 13 grudnia odciął budżet państwa od większości wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, przekazując je samorządom. Warto podkreślić, że nigdy wcześniej udział państwa w PIT nie był tak niski – centralna kasa otrzymała tylko niewielki ułamek tego, co wypracowali podatnicy, podczas gdy reszta rozeszła się po lokalnych budżetach. Łączna kwota podatku PIT w skali kraju (sumując część centralną i samorządową) wyniosła w 2025 r. około 202,8 mld zł, co nawet oznacza wzrost o 13,5% wobec poprzedniego roku. Gospodarka wciąż generowała większe dochody podatkowe, ale państwo nie skorzystało na tym wzroście – zyskały na nim wyłącznie samorządy. Gdyby nie zmieniano zasad podziału PIT, Ministerstwo Finansów szacuje, że dochody budżetu państwa w 2025 r. wyniosłyby ok. 697 mld zł, a więc byłyby o 102,5 mld zł wyższe od tego, co faktycznie osiągnięto. Zamiast spadku mielibyśmy solidny wzrost dochodów rok do roku (+11,8%). Te liczby pokazują skalę uszczuplenia finansów centralnych spowodowanego przez reformę forsowaną przez koalicję 13 grudnia.

Na spadek dochodów budżetu wpłynęły też czynniki makroekonomiczne – choć w porównaniu z efektem reformy PIT były one drugorzędne. Ministerstwo Finansów wskazuje, że gospodarka rozwijała się nieco wolniej, niż założono, a przede wszystkim inflacja okazała się dużo niższa od prognoz. Ustawa budżetowa zakładała inflację na poziomie 5,0%, tymczasem rzeczywista średnioroczna dynamika cen wyhamowała do ok. 3,6%. Niższa inflacja (choć korzystna dla obywateli) oznaczała również niższy wzrost nominalnej bazy podatkowej – ceny towarów rosły wolniej, więc VAT czy akcyza nie „puchły” tak bardzo, jak rząd się spodziewał. Dodatkowo przez większą część roku utrzymywały się wysokie stopy procentowe, które skłaniały ludzi do oszczędzania zamiast wydawania – a wolniejszy wzrost konsumpcji przekładał się na słabsze wpływy z VAT. Te czynniki makro spowodowały, że wykonanie dochodów okazało się słabsze od prognoz rządowych nawet poza efektem reformy PIT. Mimo to trzeba zaznaczyć, że wpływy z części podatków wzrosły nominalnie w 2025 r. – przykładowo VAT zasilił budżet kwotą 321,6 mld zł, o ok. 34 mld zł wyższą niż rok wcześniej (+11,8%), a CIT przyniósł 63,7 mld zł, o 3,4 mld zł więcej niż w 2024 (+5,7%). Widzimy więc, że biznes płacił więcej podatku CIT, konsumenci zapłacili więcej VAT, a nawet wpływy z akcyzy minimalnie wzrosły (do 92,5 mld zł, +2,4% r/r). Rząd dokładał zresztą starań, by podnieść wpływy z akcyzy – w 2025 r. podniesiono stawki na alkohole o 5%, na wyroby tytoniowe od 25% do nawet 75% (np. +25% na papierosy, +75% na płyny do e-papierosów). Mimo tych rosnących dochodów z VAT, CIT i akcyzy, budżet państwa zanotował spadek całości dochodów, ponieważ ubytek 68,8 mld zł z PIT przeważył nad wszystkimi innymi przyrostami. Rządzący de facto sami wykreowali tę dziurę dochodową, oddając znaczną część dochodów fiskusowi lokalnemu.

Monstrualne wydatki i „zaoszczędzone” miliardy niewykonanych planów

Po stronie wydatkowej państwo pod rządami koalicji 13 grudnia kontynuowało rozrzutną politykę finansową, choć nie obyło się bez opóźnień i cięć wynikających z braków dochodowych. Wydatki budżetu państwa w 2025 r. wyniosły 870,2 mld zł, co stanowi 94,4% zaplanowanej kwoty. Plan finansowy na ten rok był iście rekordowy – zakładano możliwość wydania aż 921,6 mld zł z kasy państwa. Ostatecznie rząd wydał nieco mniej, niż sobie zaplanował, bo około 51 mld zł pozostało niewykorzystane. Mimo to wydatki były o 35,9 mld zł wyższe niż w 2024 roku (wzrost o 4,3% r/r). Innymi słowy, koalicja 13 grudnia i tak wydała więcej niż w roku poprzedzającym, choć nie zdołała zrealizować wszystkich planów w 100%. Trzeba postawić pytanie, czy niewykonanie ok. 6% planowanych wydatków to efekt oszczędności i dyscypliny, czy raczej rezultat braku środków i opóźnień w projektach? Wiele wskazuje na to drugie. Gdy dochody okazały się dziurą, rząd zwyczajnie nie miał z czego sfinansować wszystkiego, co obiecano – stąd pewne wydatki przesunięto lub wstrzymano, by nie przekroczyć astronomicznego limitu deficytu.

Istotnie wyróżnia się też koszt obsługi długu Skarbu Państwa – 72,8 mld zł (96,5% planu). Tyle kosztowało podatników spłacanie odsetek od narastającego długu publicznego. Kwota ta wzrosła o ok. 7 mld zł względem poprzedniego roku. Rosnący deficyt oznaczał konieczność emisji kolejnych obligacji, a choć w 2025 r. nieco spadła inflacja (wpływająca na oprocentowanie długu), to sumarycznie koszty obsługi zadłużenia i tak poszły w górę. Ponad 72 miliardy złotych rocznie na same odsetki – to około 12 groszy z każdej złotówki dochodu budżetu, które nie trafiły na żadną usługę publiczną, tylko do wierzycieli państwa.

Absolutny rekord deficytu i nowe długi zamiatane pod dywan

Suma niedostatków po stronie dochodów i rozbuchanych wydatków daje oczywiście deficyt budżetu państwa, czyli różnicę między tym, co państwo zarobiło, a tym, co wydało. Tutaj liczba mówi sama za siebie: –275,6 mld zł na koniec 2025 roku. To gigantyczna dziura, największa w historii polskich finansów publicznych na poziomie centralnym. Plan finansowy dopuszczał maksymalnie 288,8 mld zł deficytu – rząd chwali się, że „zmieścił się w limicie z zapasem kilkunastu miliardów”, ale trudno to uznać za sukces, skoro ów limit był bezprecedensowo wysoki. Deficyt wykonany w 95,4% planu oznacza, że zabrakło niewiele, by państwo zadłużyło się do ostatniej złotówki, jaką Sejm pozwolił pożyczyć. Warto przypomnieć, że już rok 2024 zamknął się deficytem ok. 211 mld zł – co samo w sobie było ogromną kwotą (ok. 6% PKB). W 2025 r. dziura budżetowa powiększyła się o kolejne ~65 mld zł, sięgając ponad 7% PKB. Tak wysokiego udziału deficytu w gospodarce nie notowano nawet w kryzysowych latach finansowych poprzednich dekad, jeśli weźmiemy pod uwagę oficjalny budżet państwa. Innymi słowy: koalicja 13 grudnia doprowadziła do sytuacji, w której państwo popada w długi na skalę widzianą zazwyczaj tylko podczas wielkich załamań lub wojen, i to mimo braku recesji czy bezrobocia.

Trzeba zaznaczyć, że rządzący świadomie zaplanowali taki stan rzeczy – zgadzając się na niemal 289 mld zł deficytu w ustawie budżetowej, de facto założyli, że zabraknie prawie 1/3 środków na pokrycie wydatków (bo planowano 632,8 mld dochodów wobec 921,6 mld wydatków). To model finansowania państwa oparty na masowym długu. Konsekwencje takiej polityki są opłakane: rosnący koszt obsługi długu (dziesiątki miliardów złotych rocznie), coraz mniejsza odporność finansów na ewentualne spowolnienie gospodarcze oraz ryzyko przekroczenia konstytucyjnych progów ostrożnościowych. Dług publiczny – choć kreatywnie zarządzany – nieuchronnie pęcznieje. W 2025 r. rząd był zmuszony gwałtownie zwiększyć emisję obligacji skarbowych, bo zewnętrzne źródła finansowania zawiodły. Planowano pozyskać z rynków zagranicznych i funduszy UE ponad 118 mld zł, a udało się tylko ok. 26,5 mld (zaledwie 22% planu). Obiecywane przez koalicję 13 grudnia europejskie miliardy z Krajowego Planu Odbudowy nie zasiliły w pełni budżetu – do końca 2025 r. realnie wpłynęła tylko część środków unijnych. W efekcie rząd ratował się zadłużeniem krajowym: wyemitował obligacje za 241,8 mld zł (o 41 mld więcej niż planował) i sięgnął do kieszeni krajowych inwestorów. Co więcej, wyczyszczono państwową kasę z rezerw – wykorzystano ponad 103 mld zł środków pozostałych z poprzedniego roku (ponad siedmiokrotnie więcej niż zakładano), a nawet upłynniono część depozytów (prawie 75 mld zł wycofane z lokat na potrzeby budżetu). To oznacza, że budżet 2025 spiął się w dużej mierze dzięki jednorazowym zastrzykom gotówki, które w kolejnych latach już się nie powtórzą – bo raz zużyte rezerwy nie będą drugi raz do dyspozycji. Rząd po prostu przejadł oszczędności, by pokryć bieżący deficyt.

Patrząc całościowo, sytuacja finansów państwa po roku rządów koalicji 13 grudnia jest wysoce niepokojąca. Dochody państwa zostały trwale uszczuplone kontrowersyjną reformą PIT, co cofnęło wpływy do poziomu sprzed wielu lat (przy znacznie większych potrzebach wydatkowych obecnie). Wydatki zostały rozdmuchane do rekordowych rozmiarów – budżet finansuje jednocześnie wielkie zbrojenia, hojne programy społeczne, spłatę dawnych długów i rosnące koszty obsługi nowych długów. Deficyt szybuje, podkopując stabilność makroekonomiczną kraju. Choć rząd chwali się, że „deficyt jest niższy od planu”, to jest to typowa księgowa sztuczka – plan był tak niebotyczny, że jego niewykonanie wynika głównie z braku możliwości dalszego zadłużania się bez konsekwencji. W istocie zamiast powodu do dumy, mamy do czynienia z największą dziurą budżetową w dziejach III RP. W dodatku jest ona ukrywana przed opinią publiczną za pomocą optymistycznych komunikatów o „zapasie w limicie”. Fakty są jednak jasne: koalicja 13 grudnia zafundowała Polsce fiskalny eksperyment na granicy ryzyka, w którym bieżące wydatki finansowane są długiem na skalę niespotykaną w czasach pokoju.

Co to oznacza dla przyszłości? Już w kolejnym, 2026 roku budżet państwa będzie musiał się zmierzyć z konsekwencjami obecnej polityki. Miliardów z PIT w centrali nadal nie będzie – samorządy zapewne przyzwyczają się do nowego eldorado finansowego, podczas gdy rząd centralny będzie zmuszony szukać pieniędzy gdzie indziej (czy to w nowych podatkach pośrednich, czy w kolejnych pożyczkach). Dług publiczny będzie rósł, a wraz z nim wydatki na jego obsługę, wypychając inne pozycje budżetu. Tarapaty finansowe państwa prędzej czy później odczują obywatele – czy to w postaci cięć w usługach publicznych, czy rosnących obciążeń podatkowych w przyszłości. Koalicja 13 grudnia obiecywała odpowiedzialne zarządzanie finansami i odblokowanie środków unijnych. Rzeczywistość po drugim roku ich rządów to pogłębienie deficytu i brak zapowiadanej poprawy sytuacji.

 

Źródło: Ministerstwo Finansów, Najwyższa Izba Kontroli, Portal Telewizji Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X