Bum! Giełdy w górę, ropa w dół
Azjatyckie rynki akcji odnotowały w środę rano znaczące wzrosty, a ceny ropy naftowej spadły do 90 dolarów za baryłkę w reakcji na ogłoszenie dwutygodniowego zawieszenia broni w wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi. Optymizm inwestorów budzi zwłaszcza perspektywa odblokowania cieśniny Ormuz.
Japoński indeks Nikkei 225 zyskał na otwarciu ponad 4,5 proc., południowokoreański Kospi wzrósł o ponad 5,5 proc., a Hang Seng w Hongkongu o niemal 3 proc.
Cena ropy Brent spadła o 15,9 proc. do 92,30 USD za baryłkę, z kolei amerykańska WTI o niemal 16,5 proc. do 93,80 USD w reakcji na perspektywę wznowienia dostaw. Mimo spadku aktualne notowania pozostają znacznie wyższe niż ok. 70 dolarów, ile kosztowała baryłka przed rozpoczęciem wojny 28 lutego.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.
Analitycy wskazują, że złagodzenie napięcia było w interesie Waszyngtonu. Eskalacja konfliktu groziła „raną gospodarczą zadaną samemu sobie” i gwałtownym wzrostem cen energii – ocenił Xavier Smith z firmy analitycznej AlphaSense.
Region Azji, silnie uzależniony od dostaw ropy z Zatoki Perskiej, szczególnie odczuł skutki trwającego ponad miesiąc kryzysu.
Teheran potwierdził, że przystaje na propozycję Pakistanu i zapowiedział, że zagwarantuje bezpieczną żeglugę przez Ormuz, jeśli ataki ustaną. W normalnych warunkach transportuje się tym szlakiem ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i 25 proc. skroplonego gazu ziemnego, głównie na rynki azjatyckie.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X