Czarnecki: Strona ukraińska powinna napić się zimnej wody [wideo]
"Musimy twardo bronić swoich interesów w relacjach z Ukraińcami, ale jednocześnie trzeba ze sobą rozmawiać. Mamy wspólnego wroga. Wypowiedzi Ukraińców są często nie do przyjęcia, ale w przyszłym roku będą wybory na Ukrainie, a to pokazuje wyborczy kontekst ich decyzji. Ukraińcy starali się pokazywać światu jedność, ale później to się zmieniło, Zełenski walczy o swoje i boi się o spadek swojej popularności" - mówi europoseł z Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Czarnecki. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!
#PolskaNaDzieńDobry | @r_czarnecki (@pisorgpl):
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) September 19, 2023
Niemcy cały czas grają na dwa fronty, czekają tylko na koniec wojny i będą chcieli naprawić relację z Rosją.#włączprawdę #TVRepublika
#PolskaNaDzieńDobry | @r_czarnecki (@pisorgpl):
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) September 19, 2023
Ukraińcy starali się pokazywać światu jedność, ale później to się zmieniło, Zełenski walczy o swoje i boi się o spadek swojej popularności.#włączprawdę #TVRepublika
#PolskaNaDzieńDobry | @r_czarnecki (@pisorgpl): Turcja bardzo się obrusza, na działalność kurdyjskich aktywistów, to się im nie podoba. Ankara chce spacyfikować działalność Kurdystów w Szwecji.#włączprawdę #TVRepublika
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) September 19, 2023
Polecamy Posiedzenie Sejmu
Wiadomości
Budka atakował i doczekał się odpowiedzi. "Pamiętacie, jak cynicznie wykorzystywaliście śmierć gangstera do politycznej nagonki?"
SPRAWDŹ TO!
Niebywałe sceny w szkole w Kielnie! Dyrekcja wezwała policję - z uwagi na obecność dziennikarzy [WIDEO]
Andziaks urodziła synka! Gratulacje posypały się z każdej strony. Wśród nich… była i obecna żona Łukasza Schreibera
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Niebywałe sceny w szkole w Kielnie! Dyrekcja wezwała policję - z uwagi na obecność dziennikarzy [WIDEO]
Andziaks urodziła synka! Gratulacje posypały się z każdej strony. Wśród nich… była i obecna żona Łukasza Schreibera
Gol Owieczkina nie uratował Capitals. Rekord rośnie, kryzys trwa