Wizyta prezydenta Komorowskiego w Japonii pod znakiem gaf
Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego do Japonii nie obyła się bez gaf. Nie dość, że głowa polskiego państwa publicznie nazwała gen. Stanisława Kozieja szogunem, to jeszcze weszła na podest przy mównicy w Izbie Reprezentantów.
Podczas wizyty w izbie niższej japońskiego parlamentu prezydent Bronisław Komorowski zaliczył nie jedną, ale dwie gafy.
Najpierw przy mównicy wszedł na podest. Japończycy szybko zwrócili mu uwagę i wskazali właściwe miejsce. Następnie mówiąc do mikrofonów, z mównicy wezwał robiącego zdjęcia na sali szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja słowami: "Chodź, szogunie".
Gafy Bronisława Komorowskiego szeroko są komentowane w sieci i mediach społecznościowych.
Najnowsze
68. posiedzenie Sejmu. Dzień pierwszy [transmisja]
KO traci poparcie po ataku na TK. Partia Tuska z największym spadkiem w sondażu
Hiszpański historyk o Tusku: „Jesteśmy świadkami instytucjonalnego ataku premiera na państwo prawa”