Przejdź do treści
NBP Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: Postawienie Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu może wiązać się z poważnym ryzykiem dla interesów narodowych i finansów państwa.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
21:39 Wielka Brytania: Szefowa MSW Shabana Mahmood zapowiedziała niezależne dochodzenie w sprawie głośnego zabójstwa studenta Henry'ego Nowaka
21:26 USA: Prezydent Donald Trump powiedział, że wybory prezydenckie w Brazylii wyglądały na sfałszowane. Zaznaczył jednak, że lubi prezydenta Brazylii Lulę da Silvę
20:55 Ukraina: Sztab Generalny potwierdził, że w nocy z poniedziałku na wtorek o godz. 3 nad ranem (2 czasu polskiego) w okupowanych przez Rosję Ołeszkach w obwodzie chersońskim Ukraina wprowadza zawieszenie broni w celu przeprowadzenia operacji humanitarnej
20:13 Rumunia: Służby wywiadowcze SRI zidentyfikowały siatkę sabotażową koordynowaną przez Rosję, która była odpowiedzialna za pożar w pobliżu państwowej firmy zbrojeniowej w Braszowie, do którego doszło we wrześniu
19:54 Norweski rząd odblokuje 254 mln euro wsparcia dla Węgier z funduszy norweskich i mechanizmu EOG. Porozumienie o współpracy podpisali w poniedziałek w Budapeszcie szefowie MSZ Norwegii Espen Barth Eide i Węgier Anita Orban
18:36 Kraków: Sejmik województwa małopolskiego jednogłośnie przyjął apel, w którym zwrócił się do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie decyzji o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)
18:18 Ukraina: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że liczy, iż spotkanie trójstronne w sprawie rozmów pokojowych przedstawicieli jego państwa z USA i Rosją odbędzie się na początku listopada
18:01 Państwa UE porozumiały się w sprawie kwot połowowych na Bałtyku na 2027 r. - nie będzie dalszych cięć kwot dla śledzia i dorsza
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Prof. Przemysław Czarnek w Rybniku! Klub Gazety Polskiej i poseł Michał Woś zapraszają na spotkanie, wtorek 27 października, sala widowiskowa „Świerklaniec” inoWino, ul. Sobieskiego 9, Rybnik, godz. 17:45
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie oraz poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i red. Michałem Rachoniem 4.11 środa, godz. 18.00, Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na "Patriotyczne Śpiewanie". 5 listopada, godz. 18:00. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury. Sala "Pegaz" ul. Świdnicka 26, Dzierżoniów
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Słupsk oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 6 listopada, godz. 17:00. Karczma pod Kluką, ul. Kaszubska 22 w Słupsku
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdynia oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłami: Agnieszką Soin, Lidią Czechak, Violettą Kulpą oraz Jarosławem Krajewskim 9 listopada, godz. 17:30 w hotelu Antares Gdynia-Grabówek, ul. Komandorska 59
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z red. Cezarym Gmyzem (TV Republika). Piątek, 6 listopada g. 17.30 Zajazd Pocztowy, przy ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Teresin zaprasza na Mszę św. sprawowaną przez ks. Jarosława Wąsowicza w Bazylice Mniejszej, ul. św. Kolbego 5, Paprotnia/Teresin. 6 listopada, godz. 18:00. Po Mszy Św. odbędzie się spotkanie z ks. Jarosławem Wąsowiczem w Sali Mister
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny oraz Prezydenta RP Karola Nawrockiego. 8 listopada, godz. 20:30 w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 8 listopada, godz. 16:00. Miejski Dom Kultury, ul. Parkowej 1, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na koncert „Dla Niepodległej” Pawła Piekarczyka. 9 listopada, godz. 16:00 w Auli przy parafii WNMP w Bytomiu. Po koncercie o godz. 18:00 zapraszamy na Mszę Św. za Ojczyznę w Sanktuarium Matki Boskiej Bytomskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa

Tajwan współczesna religia, żywe legendy i anegdoty

Źródło: TV Republika

Na współczesnym Tajwanie w Lukangu żyją potomkowie osiedlonych tam w XVIII wieku muzułmanów, którzy do dziś przechowują w domach Koran, którego nie umieją przeczytać. Niemalże nie sposób znaleźć tam dziewczyn w burkach, za to przestrzegają tradycji, udając się do świątyni składając ofiary chińskim bogom unikają wieprzowiny!

W tajwańskich świątyniach taoistycznych nie brak deifikowanych ludzi zszokować może jednak wiadomość, ze jednym z czczonych tam bogów jest… przodek Mao Zedonga wywodzący się z Dynastii Song arystokrata Zu Shi, który jako niezłomny obrońca Państwa Środka przed wojskami Czyngischana miał popełnić samobójstwo w rzece. Ku jego czci co roku jest organizowany Festiwal Smoczych Lodzi.

Z kolei Czyngischan miejsca wśród taoistycznych bogów nie otrzymał, ale za to... jest czczony w ... buddyzmie mongolskim bardzo podobnym do tybetańskiego po za kultem Czyngisa i szamanistycznymi praktykami pamiętającymi jego czasy [co czyni te odmianę "buddyzmu" jakże różną od tego co zwykliśmy kojarzyć z nauk Dalajlamy( żeby było jeszcze ciekawiej sam tytuł Dalaj Lama pochodzi z języka mongolskiego nadany tak II Dalajlamie przez Cesarzy Yuan)].
Każdy zdrowo myślący historyk doszedłby do wniosku, ze Czyngischan sam by się zdziwił znalazszy się wśród buddyjskich świętych, nie mniej jednak według taoistycznej logiki deifikacji postaci szlachetnych wojowników, szamanów bądź filozofów człowiek, który odcisnął tak duże piętno na historii z pewnością byłby w tym panteonie na miejscu [zwłaszcza, że jest ojcem 20 milionów( według niesprecyzowanych szacunków- brak grobu) współcześnie żyjących ludzi od Europy i Persji po Koreę i południowe Chiny]. I byłby bardziej adekwatny moim zdaniem niż przodek Mao Zedonga antymongolski partyzant Zu Xi w Taoistycznym panteonie.

Wszystko to jednak nic w porównaniu z legenda jednego z plemion tajwańskich aborygenów Siraya opowiadającej o…Gwałcących Krasnoludkach:

Plemię to wierzy, że w bardzo dawnych czasach maleńcy ludzie nauczyli ich uprawiać rolę w nieprzyjaznej dżungli i leczyć choroby. Jednak kiedy kobiety Siraya zostały zgwałcone przez krasnali, plemiona ruszyły na wojnę i Siraya mieli całkowicie eksterminować krasnoludki.

Jednak ich duchy zaczęły ich nękać jeszcze dotkliwiej niż żywe i ustanowiono wyliczane według Kalendarza Księżycowego Festiwal Pasta’ai mający na celu przebłagać krasnoludki. Od XIX wieku prawie wszyscy tajwańscy aborygeni są w przeciwieństwie do Chińczyków Han chrześcijanami.

Kiedy podczas ostatniego Festiwalu księża mówili do „trzody” że „nie można pić jednocześnie z kielicha Jezusa i demonów” przekaz był jasny i prawie wszyscy Siraya przestali… chodzić na msze.

A teraz dla odmiany przerywnik nie tyle z Chin co z Wietnamu.

Qusibuddyjska Sekta Hoa Hao zaczęła się od pewnego mnicha wędrującego po Delcie Mekongu w latach 30 XX w., który uznał zależną od datków społeczeństwa kastę buddyjskich mnichów za wypaczenie doktryny bezkastowej Sakyamuniego i twierdził, ze w ogóle nie powinno być klasztorów ani wystawnych ceremonii za to ludzie świeccy powinni skupić się na sprawach życiowych jednocześnie święcie żyjąc, uprawiając rolę lub wykonując inne zawody uczciwej codziennej egzystencji. Później stwierdził, że osiągnął oświecenie, jest „Żywym Uzdrawiającym Buddą” i zaczął modyfikować rozmaite doktryny buddyjskie tak jak są one powszechnie rozumiane przez wyznawców. Władze kolonialne skierowały go na obserwację psychiatryczną i… niecodzienna historia psychiatra dał się przekonać do jego nauk zostając najważniejszym z jego uczniów.

Wiele rzeczy jakie Hoa Hao dziś głoszą bulwersuje zarówno 90% ich rodaków, jak i większość buddystów.

Wielu uważa na przykład ze w „dobie apokaliptycznej” jaka trwa w dzisiejszych czasach dla ludzkości najlepsze byłoby całkowite przemieszanie się ras( czemu pewnie wielu z Unii Europejskiej by przyklasnęło, a co w praktyce jest dla nich nie całkiem proste jako, ze ich sekta jest niepopularna poza wietnamskimi terenami na południe od Sajgonu i niewielkimi społecznościami wietnamskimi głównie w Kalifornii, a małżeństwa z innowiercami jednocześnie nie są aprobowane). Z tego powodu zamiast wspólnej dla wszystkich innych odłamów Flagi Buddyjskiej używają własnej brunatnej, która te idee ma wyrażać. Ponadto są znani z odrzucenia doktryny chittamatry twierdząc, ze istnieje niezależny stwórca i wiary w istoty pozaziemskie (twierdząc, że klasyczne buddyjskie sutry wyraźnie o nich wspominają) oraz w „postęp ludzkości”. Niektórzy próbują też interpretować buddyzm w sposób bardziej materialno-agnostyczny i wplatać elementy filozofii marksistowskiej, a wielu jest członkami Komunistycznej Partii Wietnamu.

Kolejne kontrowersyjne elementy to absorbcja pojęć islamskich jeszcze w początkach sekty- modlą się zawsze w stronę Bodh Gaya niczym muzułmanie w stronę Mekki( praktyka obca wszystkim innym buddystom) oraz… tak, Dżihad.

Podczas wojny francusko-wietnamskiej przywódcy Hoa Hao stworzyli prywatna armie mającą chronić wyznawców przed prześladowaniami i kilkakrotnie zmieniali strony aż w końcu Francuzi (i częściowo CIA) wyłożyli wystarczająco dużą sumę by kupić sobie przywodców wpływowej sekty po czym samozwańczy „Żywy Uzdrawiający Budda” ogłosił, ze Nirwanę bądź pobyt w Czystej Krainie można osiągnąć zabijając przynajmniej dziesięciu żołnierzy Viet Minhu i ginąc w walce z nimi jako męczennik.

W końcu oddziały Viet Minhu osaczyły i zabiły założycieli Hoa Hao w zasadzce wyznawcy jednak odmówili uwierzenia w te wersję wydarzeń twierdząc, że zostali oni „wzięci żywcem do nieba” i dlatego nie znaleziono ciała.

Podczas Drugiej Wojny Wietnamskiej Hoa Hao również nie trzymało się jednej strony. Część walczyła w Viet Congu kiedy krwawy Diem zaczął zwalczać wszystko co ma cokolwiek wspólnego z buddyzmem, większość „buddystów Hoa Hao” pozostała zostawiona neutralna i w spokoju Sajgon miał zbyt wiele problemów z Wietnamem Polnocnym, żeby jeszcze iść na wojnę z sekciarzami.

Muzeum Wojskowego…Domu Publicznego

To nie żart na kontrolowanych przez Chińską Republikę wyspach Kinmen leżących zaledwie kilka kilometrów od chińskiego brzegu będącym częstym punktem wymiany ognia podczas licznych kryzysów zimnowojennych prostytucja była tania i powszechna dla odizolowanych od świata i praktycznie nie mogących opuścić bunkrów żołnierzy Kuonmintangu, jak nigdzie indziej na Tajwanie.

Muzeum to mieszczące się w jednym z otwartych dla turystów bunkrze (uznanym za niedostateczny przeciw XXI wiecznej artylerii ) miesci się muzeum wojskowej prostytucji z oryginalnymi cennikami i opisem pozycji. Prostytutkami były prawdopodobnie bez wyjątków kobiety skazane za drobne przestępstwa, które dostawały od władz możliwość krótkiej pracy „wynagradzającej” Guonmintangowskim żołnierzom „trudy frontu” zamiast odsiadki. Inne muzea w bunkrach obejmują tematyki takie jak zimna wojna czy Chińska Wojna domowa, ale w tym szczególnym muzeum znajduje się także „Copishop” z którego można zachować paragon jako… kwitek z domu publicznego!

Na Tajwanie w każdy Nowy Rok jest odprawiany rytuał samobiczowania się...fajerwerkami. Zwany Han Dan.
Jeśli istnieje jakiś element wspólny dla wszystkich religii od najdawniejszych czasów do XXI wieku, to są to właśnie rytuały pokutno-przebłagalne.
W prymitywnych pierwszych cywilizacjach Starożytnej Mezopotamii czy u Majów lub Azteków stosowano niezwykle krwawe hekatomby by przebłagać nie mniej krwawe bóstwa lub „odsunąć koniec świata,” jak wierzyli azteccy ofiarnicy, wyrywając sobie serce ku czci Quetzalcoatla.

Mongolski Książę Toluj miał oddać życie za chorego Ugedej-chana, aby je o kilka lat przedłużyć (co skutkowało m.in. trwałą obecnością Tatarów w granicach Rzeczypospolitej w ciągu następnych stuleci oraz chwilowym zdobyciem Sandomierza i Krakowa, a także inwazja na Węgry oraz tereny Bałkanów).

Również w dzisiejszych czasach pełno jest rytuałów pokutno-przebłagalnych w chyba wszystkich religiach, chociaż oczywiście do takich drastycznych wypaczeń już nie dochodzi. Wszyscy chyba słyszeli o krzyżujących się Filipińczykach.
Oczywiście rytuały pokutno- przebłagalne są niezbędne i o ile nie przekraczają granic rozsądku, nawet gdy przybierają tak drastyczną postać, jak na Filipinach, nie są niczym złym i autor szanuje wiarę tych ludzi. 
Podobny rytuał odbywa się właśnie w pierwsze dni  chińskiego Nowego Roku na Tajwanie.
Ochotnicy przywiązują się w pasie do słupa i chronieni wyłącznie przez gogle żaroodporne na oczy, jak dotąd skutecznie chroniące uczestników przed urazami okulistycznymi, mokrą szmatę na twarzy i kilka taoistycznych amuletów. Tłum ciska w nich przez kilka minut fajerwerkami, które można próbować odbijać "świętą gałęzią" podobną do brzozowej. 
Ochotnicy najczęściej chcą za coś odpokutować przebłagać bogów, a w przypadku wyznawców innych religii poszukują mocnych wrażeń za co dostają medal i rekompensatę finansową i/lub medyczną. 

Etymologia nie jest jasna, według jednej legendy Han Dan był okrutnym i potężnym generałem w starożytnych Chinach i po śmierci został jeszcze potężniejszym duchem, który domaga się by go w ten sposób ogrzewano. Według innej legendy Han Dan żył nie później niż tysiąc lat temu (jako, ze fajerwerki wynalazła dynastia Song) i był wyjątkowo okrutnym zbójem i warlordem, który poczuwszy wyrzuty sumienia kazał rodzinom swoich ofiar rozerwać go fajerwerkami co ci mieli uczynić skwapliwie. Nie wiadomo czy ma to związek z tym rytuałem, ale warto również wiedzieć, ze Han Dan to była w Okresie Walczących Królestw wyjątkowo warowna stolica Zhao, o która wielokrotnie rozbijały się liczne inwazje „Krwawej Bestii” aż do Generalnej ofensywy Pierwszego Cesarza. Qin nie bez powodu było nazywane krwawą bestią, od reform Lorda Shanga uosobiało iście protomaoistowski totalitaryzm, a w bitwie pod Czangping Armia Qin wzięła do niewoli 400 tysięcy jeńcow i wszystkich podzielonych na male grupki zakopała żywcem!!! 400 tysięcy to więcej niż liczba ofiar Masakry Nankinskiej popełnionej przez Japończyków w XX wieku!!! Mieszkańcy Han Dan mieli walczyć do ostatka z nieopisanym męstwem zwłaszcza, że starożytne chińskie armie słynęły raczej z oportunizmu niż z samurajskiego oddania. Upadek Han Dan przypieczętował ekspansję Qin oznaczając koniec świata znanego starożytnym Chińczykom i przypominał wedle ówczesnych realiów Sai Gon w niepotocznym tego słowa znaczeniu.

Powszechne były zbiorowe samobójstwa wraz z rodzinami, żeby nie zostać poddanymi Qin, a ocalałych czekały czystki Qin.

Na koniec półżart, w którym może być ziarno prawdy . Jeśli lubicie apokryficzne interpretacje Apokalipsy tak jak te o Czarnobylu na pewno zainteresuje was interpretacja, że Święty Jan pisząc o "Wielkiej Nierządnicy" miał na myśli...Formozę (Tajwan)!
Szokuje? Tajwan prowadzi program demograficzny (coś jak nasze 500+) pod nazwą... 666 co w chińskiej numerologii ma przynosić szczęście.
https://www.taiwannews.com.tw/en/news/3820248
Żeby było mało na kontrolowanych od 70 lat przez Tajwan wyspach Penghu znajduje się góra i osada ...Magong (Magoga -馬公市 czyż nie tak miała się nazywać przepowiedziana góra Szatana)???!!!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Magong Kto wie może "Upadek Wielkiej Nierządnicy" będzie symbolizowało "Wyzwolenie Tajwanu" przez PLA?

portal telewizjarepublika.pl