Frakcja konserwatystów razem w PE. Rozmowy polsko-węgiersko-włoskie
- Chcemy wykorzystać szansę, która pojawiła się po odejściu Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej. Jesteśmy otwarci na różne ugrupowania — powiedził wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel. W tej sprawie z liderem włoskiej prawicowej Ligi Północnej Matteo Salvinim spotkają się w czwartek premierzy Polski i Węgier.
Według informacji udzielonych przez rzecznika prasowego węgierskiego rządu politycy będą dyskutować nad powołaniem nowej grupy w Parlamencie Europejskim. W jej skład miałyby wejść Prawo i Sprawiedliwość oraz węgierski Fidesz i włoska Liga Północna.
Radosław Fogiel zaznaczył, że Prawo i Sprawiedliwość chce poszerzenia konserwatywnej frakcji w europarlamencie. - Chcemy wykorzystać szansę, która pojawiła się po odejściu Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej. Jesteśmy otwarci na różne ugrupowania — dodaje. Do spotkania ma dojść w klasztorze nad Dunajem.
Nowa europejska prawica
Po opuszczeniu przez węgierski Fidesz Europejskiej Partii Ludowej premier Viktor Orbán zapowiedział, że jego kraj — wraz z Polską i Włochami — spróbuje przeorganizować europejską prawicę. Poinformował, że kontaktował się w tej sprawie z premierem Mateuszem Morawieckim i liderem Ligi Północnej Matteo Salvinim. Dodał, że prowadzone są rozmowy nad stworzeniem demokratycznej prawicy europejskiej.
Prawo i Sprawiedliwość należy w Parlamencie Europejskim do Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Z kolei Liga Północna — do grupy Tożsamość i Demokracja.
Najnowsze
Michał Wiśniewski nie wytrzymał. Tak odpowiedział na plotki o Mandarynie
Fala krytyki pod adresem Tuska! „Takie czyny zostaną rozliczone”. Ostre komentarze po oświadczeniu ws. TK
Te pieniądze miały pójść na schrony. Niestety, mogą zostać stracone
Mistrzowie NHL w znakomitej formie. Szóste zwycięstwo z rzędu stało się faktem
Wojna o Trybunał Konstytucyjny. Waldemar Żurek grozi prezydentowi Karolowi Nawrockiemu Trybunałem Stanu
Prof. Grabowska wskazuje na pomijany fragment opinii Komisji Weneckiej ws. TK: „Nie wszyscy chcą ten akapit przytoczyć”